poniedziałek, 21 lutego 2011

Witaj, Manu!

Czas zmienić coś na tym blogu. Na razie zdecydowałem się na nowe tło. Jerry Hester poszedl w odstawkę, wyszukałem w czeluściach twardego dysku tapetę z Manu Ginobilim. Nie znam autora, ale znalazłem ją gdzieś kiedyś na darmowej stronie z tapetami, więc chyba komornik się nie zgłosi ;-)

Dlaczego Manu? Bo to jeden z moich ulubionych graczy. Zwykły białas, który zrobił wielką karierę w NBA. I to nieprawda, że jest koszykarzem przyziemnym!



A jeśli już jesteśmy przy Manu - szczerze kibicuję San Antonio Spurs w drodze po piąty tytuł mistrzowski. I przypominam, że przed sezonem obstawiałem finał Spurs - Boston Celtics.

Brak komentarzy: