Na PolskiKosz.pl znajdziecie podsumowanie rundy zasadniczej Tauron Basket Ligi. Z użyciem tradycyjnych i zaawansowanych statystyk.
Wyjaśniam - podobnie jak po pierwszej rundzie - dlaczego przeliczam statystyki na 28 minut? To średnia minut spędzana przez zawodnika pierwszej piątki na parkiecie, co pozwala nam sprawdzić "co by było gdyby Iksiński zamiast dawać krótkie zmiany był starterem".
Jeśli nie lubicie liczbowych analiz, to nie czytajcie dalej. Jeśli lubicie - oto kilka ciekawostek:
- aż 44,4% rzutów oddawanych przez Adama Wójcika to rzuty wolne. Ciekawe jak to rozumieć - weteran imponuje sprytem czy sędziowie "gwiżdżą" dla gwiazdy? W czołówce tej klasyfikacji także m.in. Marcin Flieger (41%) i Mateusz Ponitka (38,1%). Na drugim biegunie najciekawsze nazwiska to Bartosz Bochno (10%) i Filip Dylewicz (13%), co może świadczy np. o małej agresywności tych zawodników
- aż 68% rzutów Jakuba Koelnera to "trójki" trafiane na 20% skuteczności. W tej klasyfikacji w czołówce także Artur Mielczarek (64,8%) i Michał Jankowski (62,1%). Ogólny trend jest taki - im większy procent oddawanych "trójek", tym niższy procent oddawanych wolnych. Ewenementem tutaj jest Igor Milicić - 45,3% "trójek" i 25,2% rzutów wolnych
- po pierwszej rundzie był jeden gracz (Jonathon Tiller z Siarki), który notował średnio co najmniej 10 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty na 28 minut gry. Tym razem ani jednego, a najbliżej był Ronald Moore z Turowa - 9.9, 4.9 i 5.6.
- tylko jeden zawodnik miał średnio co najmniej 9 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty na 28 minut. To Paweł Leończyk z Czarnych (9.6, 7.1, 2.1)
- tylko dwóch rozgrywających ma średnio co najmniej 10 punktów i 4 asysty na 28 minut i "prawdziwą" skuteczność powyżej 60%. To Łukasz Koszarek z Trefla (13,6, 4.3, 68.3%) i Krzysztof Szubarga z Anwilu (11.2, 4.5, 61.4%)
- dwóch rozgrywających procent asyst wyższy niż 15, a procent strat niższy niż 15. To Krzysztof Szubarga z Anwilu (22.1%, 14.5%) i Josh Miller (22,4%, 11,2%)
- tylko jeden zawodnik ma średnio na 28 minut gry 1 asystę, 1 przechwyt, 1 blok i 1 celny rzut za 3. To Patryk Pełka z Politechniki (1.2, 1.2, 1.0, 1.2)
- pięciu podkoszowych ma średnio co najmniej 12 punktów, 6 zbiórek i 1 blok na 28 minut. To Aleksandar Mladenović ze Śląska (15.8, 7.3, 1.5), Scott Morrison z Czarnych (13.7, 7.5, 1.7), Nicchaeus Doaks z Siarki (12.5, 7.7, 1.0), John Turek z Trefla (17.0, 7.8, 1.2) i Corsley Edwards z Anwilu (17.3, 6.8, 1.0)
- siedmiu graczy trafia średnio więcej niż dwa rzuty z dystansu na 28 minut przy skuteczności ponad 40%. To Marcin Dutkiewicz z AZS-u (2.1, 52,4%), Tony Weeden z Polpharmy (2.9, 41%), LaMarshall Corbett z Siarki (2.3, 46%), Stefhon Hannah (2.6, 43.1%), Michał Michalak z ŁKS-u i Politechniki (2.8, 41.8%), Jermaine Mallett z Trefla i ŁKS-u (2.7, 47.2%) i Oded Brandwein z Kotwicy (2.1, 41%)
- dwóch graczy oddaje średnio co najmniej 5 rzutów wolnych na 28 minut przy skuteczności co najmniej 70%. To Walter Hodge (5.6, 86.7%) i Marcin Flieger (5.2, 86.7%) - obaj z Zastalu
- pięciu graczy oddaje co najmniej 10 rzutów z gry na 28 minut przy co najmniej 60% "prawdziwej" skuteczności z gry. To John Edwards z Turowa (13.6, 62.8%), Daniel Kickert z Turowa (12.8, 64,0%), Corsley Edwards z Anwilu (10.9, 61,7%), John Turek z Trefla (10.8, 62,6%) i LaMarshall Corbett z Siarki (10.6, 61,6%)
- na koniec coś z drugiego bieguna - czterech graczy miało średnio na 28 minut co najmniej 2 straty, 4 faule, mniej niż 2 asysty i mniej 50% "prawdziwej" skuteczności. To Michał Rabka z Siarki (2.4, 4.3, 0.4, 43.3%), Michał Sokołowski z Anwilu (2.4, 4.3, 1.2, 41.5%), Bartłomiej Bartoszewicz z ŁKS-u (2.5, 4.9, 0.2, 48.9%) i Mateusz Jarmakowicz z AZS-u (2.3, 4.9, 0.7, 36.9%)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Leończyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paweł Leończyk. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 lutego 2012
piątek, 2 września 2011
Litwa 2011: Dzień III w 24 sekundy
1. Rano wrzuciłem na Twitterze cytat dnia: "He could do something by himself if he wanted to play" z pytaniem: kto to powiedział i o kim? Rozwiązanie: Hedo Turkoglu o Marcinie Gortacie.
2. Hedo tradycyjnie chętny do rozmowy i żartów. Mogę napisać tradycyjnie, bo miałem z nim przyjemność już dwa lata temu w Polsce. Teraz krótki wywiad po treningu zaczął się od "Hedo, can we talk?". "What? Talk, talk, talk...talk to me!".
3. Hedo twierdzi, że lokaut nie potrwa długo, a sezon ruszy w listopadzie, najpóźniej w grudniu. Na pytanie czy ma "insiderskie" info z USA odpowiedział: "I wish I have.".
4. Litewski dziennikarz, pierwsze pytanie do Ersana Ilyasovy: "Turcja - Litwa to mały finał tego turnieju?" Chciałem zadać jednemu z Portugalczyków pytanie, czy mecz z Polską to mały finał, ale brakło mi odwagi.
5. Krzysztof Ławrynowicz nie wypiera się polskich korzeni, wręcz przeciwnie. Już miał iść do szatni, ale usłyszał polski język i się wrócił. "U mnie paszport litewski, ale my Polaki jesteśmy." Ciekawe co na to litewska opinia publiczna. Przecież stosunki polityczne pomiędzy naszymi narodami nie są najlepsze...
6. Martynas Pocius to jeden z najbardziej aktywnych europejskich graczy na Twitterze, pewnie dlatego, że długo uczył się w USA. Na pytanie o to kto z innych zawodników pisze najciekawiej odpowiedział, że on nie czyta, co inni piszą. Potem prawie obiecał, że wrzuci fotke z radości w szatni po zwycięstwie nad Turcją.
7. Nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie, ale widziałem przed halą Tomasa Pacesasa rozmawiającego z Romanem Ludwiczukiem.
8. Pokazywałem zaprzyjaźnionemu wolontariuszowi ile się pisze u nas o koszykówce, przy okazji zobaczył w PS tekst o nieznanej sobie dyscyplinie sportu. "Żużel? Co to jest?". Myślałem, że może skojarzy nazwę speedway i już coś zaczeło świtać. "Motokrosy?". Po filmie na youtube przyznał, że już gdzieś coś o tym słyszał.
9. Prawie zapomniałem napisać o wydarzeniu wczorajszego wieczoru: Marek Cegliński z Rzeczpospolitej po meczu z Litwą został tymczasowo... operatorem kamery portalu koszykowka.net (efekty tutaj). W zamian za obiecane piwo, na które jeszcze czeka. Spodziewam się kolejnych nowych operatorów, bo gdy przedstawiciel koszykowka.net sam trzyma kamerę i mikrofon, to zawodnicy... nie słyszą co mówi.
10. Ktoś dzisiaj stwierdził, że Żubr Mieszko był niezwykle podobny do ówczesnego prezesa PZKosz. Ciekawe czy prezes litewskiej federacji też przypomina tego bursztynko-plemnika Amberisa?
11. Na mieście można dojrzeć kilka plakatów z Sarasem Jasikeviciusem (foto by Marcin Józefczyk) i napisem "Yeah Seek A We Choose". Dopiero za piątym razem zrozumiałem o co chodzi w tej grze słów. Inne plakaty przedstawiały Dirka i napis "Know It's Key" oraz Ławrynowicza i napis "Love Renault We Choose".
12. Brytyjski dziennikarz John Hobbs zauważył na Twitterze: "2,300 watched Spain-GB in football mad Poland at #EuroBasket in '09. Today in basketball mad Lithuania, a total of 550 watched.Spain-GB play" Ciekawe, prawda?
13. Wreszcie polscy kibice zdominowali halę! Wprawdzie na moje oko to było ich tyle samo, co na meczu z Litwą (tyle, że wtedy reszta hali to 5000 Litwinow, a teraz 300 osób z różnych krajów), ale byli bardzo głośni. "Gramy u siebie!" itd. itp.
14. Wygraliśmy z Portugalią! W pierwszej połowie oficer prasowy reprezentacji Polski dwa razy złapał się za głowę. Nie ostentacyjnie, po prostu normalna reakcja organizmu na wydarzenia na boisku.
15. Przykro mi to pisać, ale Adam Waczyński w trzech meczach nie miał ani jednej udanej akcji w ataku. Zderzenie z EuroBasketową rzeczywistością bardzo bolesne.
16. Paweł Leończyk to największe pozytywne zaskoczenie polskiej kadry, jeśli porównamy oczekiwania z postawą na boisku. Dzisiaj np. popisał się pierwszą w Poniewieżu akcją 1+2+1 (czyli dobitka z faulem po własnym niecelnym drugim rzucie wolnym).
17. W trzeciej kwarcie po serii 13:0 chyba po raz drugi tego dnia uwierzyliśmy, że pójdzie łatwo. No i obrona się rozluźniła. Jose "Gargamel" Costa przestał robić kroki pod presją, a w zamian trafił dwie "trójki", w tym running jumper z 13 metrów równo z syreną. Remis przed czwartą kwartą. Z Portugalią. Really?
18. Łukasz Koszarek o swoim celnym rzucie równo z końcową syreną w czwartej kwarcie: "Nawet nie patrzyłem na kosz".
19. Jeden z naszych reprezentantów (oszczędzę mu wstydu) na pytanie co zrobić, by pokonać Turcję odpowiedział: "Najpierw musimy wygrać z Wielką Brytanią." I nie dowierzał, że nie zna dobrze terminarza...
20. Sympatycznego trenera Portugalii Mario Palmę zapytałem jak duże szanse Polska ma w meczu z Turcją. "Nie ma. Przykro mi, ale skoro mnie pan pyta o zdanie, to muszę być szczery."
21. Portugalczycy pobili niezmierzalny rekord kuriozalności konferencji prasowej. Trener był zdecydowanie spóźniony, wcześniej przyszedł tylko daleki rezerwowy Marco Goncalves (grał niecałe 5 minut), który stwierdził: "I don't know what to say... Can I Portuguese? No? Yyy.... Okay... I don't know what to say...yyy....we wanted to win, but yyyy the game didn't go well and yyyyy we lost. I don't know what to say."
22. Szymon Szewczyk: "Czuję się znacznie gorzej niż po spotkaniu z Hiszpanią. Z najlepszą drużyną Europy do końca walczyliśmy o zwycięstwo. Przegraliśmy, ale pokazaliśmy trochę dobrej koszykówki, rywalizując z Portugalią wygraliśmy, ale poziom naszej gry był - po prostu - tragiczny, okropny i wstydliwy." Paweł Leończyk: "Wiadomo, że nie gramy nie wiadomo jakiej koszykówki, ale zwycięstwo cieszy."
23. Dzisiejsze mecze wizytował znany i lubiany koszykarski VIP Stinger. Przyznał, że nie czytał do tej pory "24 sekund", więc zachęciłem mu obietnicą znalezienia się w 23. punkcie. Dotrzymuję słowa.
24. Jeśli mecz Turcja - Litwa miał nas natchnąć nadzieją przed spotkaniem Polski z Turcją, to niezależnie od korzystnego dla biało-czerwonych (w kontekście walki o awans) wyniku nie udało się.
2. Hedo tradycyjnie chętny do rozmowy i żartów. Mogę napisać tradycyjnie, bo miałem z nim przyjemność już dwa lata temu w Polsce. Teraz krótki wywiad po treningu zaczął się od "Hedo, can we talk?". "What? Talk, talk, talk...talk to me!".
3. Hedo twierdzi, że lokaut nie potrwa długo, a sezon ruszy w listopadzie, najpóźniej w grudniu. Na pytanie czy ma "insiderskie" info z USA odpowiedział: "I wish I have.".
4. Litewski dziennikarz, pierwsze pytanie do Ersana Ilyasovy: "Turcja - Litwa to mały finał tego turnieju?" Chciałem zadać jednemu z Portugalczyków pytanie, czy mecz z Polską to mały finał, ale brakło mi odwagi.
5. Krzysztof Ławrynowicz nie wypiera się polskich korzeni, wręcz przeciwnie. Już miał iść do szatni, ale usłyszał polski język i się wrócił. "U mnie paszport litewski, ale my Polaki jesteśmy." Ciekawe co na to litewska opinia publiczna. Przecież stosunki polityczne pomiędzy naszymi narodami nie są najlepsze...
6. Martynas Pocius to jeden z najbardziej aktywnych europejskich graczy na Twitterze, pewnie dlatego, że długo uczył się w USA. Na pytanie o to kto z innych zawodników pisze najciekawiej odpowiedział, że on nie czyta, co inni piszą. Potem prawie obiecał, że wrzuci fotke z radości w szatni po zwycięstwie nad Turcją.
7. Nie wiem czy to ma jakiekolwiek znaczenie, ale widziałem przed halą Tomasa Pacesasa rozmawiającego z Romanem Ludwiczukiem.
8. Pokazywałem zaprzyjaźnionemu wolontariuszowi ile się pisze u nas o koszykówce, przy okazji zobaczył w PS tekst o nieznanej sobie dyscyplinie sportu. "Żużel? Co to jest?". Myślałem, że może skojarzy nazwę speedway i już coś zaczeło świtać. "Motokrosy?". Po filmie na youtube przyznał, że już gdzieś coś o tym słyszał.
9. Prawie zapomniałem napisać o wydarzeniu wczorajszego wieczoru: Marek Cegliński z Rzeczpospolitej po meczu z Litwą został tymczasowo... operatorem kamery portalu koszykowka.net (efekty tutaj). W zamian za obiecane piwo, na które jeszcze czeka. Spodziewam się kolejnych nowych operatorów, bo gdy przedstawiciel koszykowka.net sam trzyma kamerę i mikrofon, to zawodnicy... nie słyszą co mówi.
10. Ktoś dzisiaj stwierdził, że Żubr Mieszko był niezwykle podobny do ówczesnego prezesa PZKosz. Ciekawe czy prezes litewskiej federacji też przypomina tego bursztynko-plemnika Amberisa?
11. Na mieście można dojrzeć kilka plakatów z Sarasem Jasikeviciusem (foto by Marcin Józefczyk) i napisem "Yeah Seek A We Choose". Dopiero za piątym razem zrozumiałem o co chodzi w tej grze słów. Inne plakaty przedstawiały Dirka i napis "Know It's Key" oraz Ławrynowicza i napis "Love Renault We Choose".
12. Brytyjski dziennikarz John Hobbs zauważył na Twitterze: "2,300 watched Spain-GB in football mad Poland at #EuroBasket in '09. Today in basketball mad Lithuania, a total of 550 watched.Spain-GB play" Ciekawe, prawda?
13. Wreszcie polscy kibice zdominowali halę! Wprawdzie na moje oko to było ich tyle samo, co na meczu z Litwą (tyle, że wtedy reszta hali to 5000 Litwinow, a teraz 300 osób z różnych krajów), ale byli bardzo głośni. "Gramy u siebie!" itd. itp.
14. Wygraliśmy z Portugalią! W pierwszej połowie oficer prasowy reprezentacji Polski dwa razy złapał się za głowę. Nie ostentacyjnie, po prostu normalna reakcja organizmu na wydarzenia na boisku.
15. Przykro mi to pisać, ale Adam Waczyński w trzech meczach nie miał ani jednej udanej akcji w ataku. Zderzenie z EuroBasketową rzeczywistością bardzo bolesne.
16. Paweł Leończyk to największe pozytywne zaskoczenie polskiej kadry, jeśli porównamy oczekiwania z postawą na boisku. Dzisiaj np. popisał się pierwszą w Poniewieżu akcją 1+2+1 (czyli dobitka z faulem po własnym niecelnym drugim rzucie wolnym).
17. W trzeciej kwarcie po serii 13:0 chyba po raz drugi tego dnia uwierzyliśmy, że pójdzie łatwo. No i obrona się rozluźniła. Jose "Gargamel" Costa przestał robić kroki pod presją, a w zamian trafił dwie "trójki", w tym running jumper z 13 metrów równo z syreną. Remis przed czwartą kwartą. Z Portugalią. Really?
18. Łukasz Koszarek o swoim celnym rzucie równo z końcową syreną w czwartej kwarcie: "Nawet nie patrzyłem na kosz".
19. Jeden z naszych reprezentantów (oszczędzę mu wstydu) na pytanie co zrobić, by pokonać Turcję odpowiedział: "Najpierw musimy wygrać z Wielką Brytanią." I nie dowierzał, że nie zna dobrze terminarza...
20. Sympatycznego trenera Portugalii Mario Palmę zapytałem jak duże szanse Polska ma w meczu z Turcją. "Nie ma. Przykro mi, ale skoro mnie pan pyta o zdanie, to muszę być szczery."
21. Portugalczycy pobili niezmierzalny rekord kuriozalności konferencji prasowej. Trener był zdecydowanie spóźniony, wcześniej przyszedł tylko daleki rezerwowy Marco Goncalves (grał niecałe 5 minut), który stwierdził: "I don't know what to say... Can I Portuguese? No? Yyy.... Okay... I don't know what to say...yyy....we wanted to win, but yyyy the game didn't go well and yyyyy we lost. I don't know what to say."
22. Szymon Szewczyk: "Czuję się znacznie gorzej niż po spotkaniu z Hiszpanią. Z najlepszą drużyną Europy do końca walczyliśmy o zwycięstwo. Przegraliśmy, ale pokazaliśmy trochę dobrej koszykówki, rywalizując z Portugalią wygraliśmy, ale poziom naszej gry był - po prostu - tragiczny, okropny i wstydliwy." Paweł Leończyk: "Wiadomo, że nie gramy nie wiadomo jakiej koszykówki, ale zwycięstwo cieszy."
23. Dzisiejsze mecze wizytował znany i lubiany koszykarski VIP Stinger. Przyznał, że nie czytał do tej pory "24 sekund", więc zachęciłem mu obietnicą znalezienia się w 23. punkcie. Dotrzymuję słowa.
24. Jeśli mecz Turcja - Litwa miał nas natchnąć nadzieją przed spotkaniem Polski z Turcją, to niezależnie od korzystnego dla biało-czerwonych (w kontekście walki o awans) wyniku nie udało się.
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Komu ufać i nie ufać w Tauron Basket Lidze?
![]() |
| fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl) |
Nie ma co się dziwić, że litewskiemu trenerowi na chwilę mocniej zabiło serce. Statystyki pokazują, że Białek to zawodnik, który w tym sezonie w końcówkach kompletnie się nie sprawdza. Na szczęście Leończyk jest na drugim biegunie - jemu można zaufać, jak mało komu.
Pomysł na poniższe statystyki pojawił się w mojej głowie już kilka tygodni temu, gdy na stronie plk.pl pojawiła się rubryka akcja-po-akcji. W porównaniu to statystyk drużynowych obrony i ataku oraz indywidualnych statystyk strzeleckich to zadanie było nieco trudniejsze. Chciałem skończyć obliczenia przed startem rundy rewanżowej, ale brakło mi czasu/chęci. "Na szczęście" z pomocą przyszła mi choroba. Przesiedziałem kilka dni w domu i oprócz oglądania w kółko meczów NBA m.in. policzyłem, jak w końcówkach spotkań radzą sobie koszykarze Tauron Basket Ligi w sezonie 2010/2011.
Tzw. clutch stats (kolejny termin trudny do przetłumaczenia) są popularne w NBA, dlatego skorzystałem z metodologii 82games.com. Serwis ten bierze pod uwagę osiągnięcia zawodników w ostatnich 5 minutach czwartej kwarty i dogrywkach, gdy przewaga jednej z drużyn nie jest większa niż 5 punktów. I tu powstaje problem - a co się dzieje, gdy np. 5 minut przed końcem jest remis, ale po kilku akcjach zespół gospodarzy odskakuje na 10 "oczek"? 82games.com tego nie precyzuje. Dlatego postanowiłem wprowadzić własne zasady - liczę statystyki graczy w meczach, w których w ostatnich 5 minutach czwartej kwarty różnica między drużynami nie była większa niż 5 punktów od momentu, gdy taka różnica powstała.
Za przykład niech posłuży spotkanie Polonia Warszawa - Kotwica Kołobrzeg. Polonia miała sporą przewagę (dwie minuty przed końcem jeszcze 76:63), ale seria trafień gości zniwelowała różnicę do 5 "oczek" 51 sekund przed końcem (78:73). W związku z tym w moich statystykach ujęte jest tylko 51 sekund. Inny przykład: mecz Polpharma Starogard Gdański - Siarka Tarnobrzeg. 5 minut przed końcem gospodarze prowadzą 72:71, ale potem odskakują i wygrywają mecz 84:75. Mimo to w statystykach ujęte jest całe 5 minut. Wiem, że nie jest to idealny sposób i można by kończyć liczenie, gdy przewaga wzrasta powyżej granicy 5 punktów, ale co wtedy zrobić z meczem, w którym np. przewaga waha się ciągle między 4 a 6 "oczek"? Liczyć co drugą akcję? Bez sensu.
Jeszcze jedno zastrzeżenie przed podaniem statystyk. Na PLK.pl brakuje niestety akcja-po-akcji z meczów PBG Basket Poznań - Zastal Zielona Góra oraz Siarka Tarnobrzeg - PBG Basket Poznań, więc z oczywistych względów zostało one pominięte.
Liczba meczów z zaciętymi końcówkami rozegranych przez poszczególne drużyny:
1. PBG Basket Poznań 10 (bilans 3-7)
2. Kotwica Kołobrzeg 8 (2-6)
3. Energa Czarni Słupsk 7 (6-1)
4. Turów Zgorzelec 7 (5-2)
5. Trefl Sopot 7 (4-3)
6. Anwil Włocławek 7 (2-5)
7. Polonia Warszawa 6 (3-3)
Zastal Zielona Góra 6 (3-3)
9. Polpharma Starogard Gdański 6 (2-4)
10. AZS Koszalin 5 (3-2)
11. Siarka Tarnobrzeg 5 (2-3)
12. Asseco Prokom Gdynia 2 (2-0)
Komentarz: Najciekawsze w tym zestawieniu są dwa zespoły: Anwil i Kotwica. Oba mogłyby być zdecydowanie wyżej w tabeli, gdyby lepiej rozgrywały końcówki. To dziwi szczególnie w przypadku Anwilu, który ma przecież wielu dośwadczonych graczy...
Liczba graczy używanych przez poszczególne drużyny w zaciętych końcówkach:
1. Kotwica 12
PBG 12
Polpharma 12
4. Prokom 10
Anwil 10
Turów 10
7. AZS 9
Czarni 9
Polonia 9
Siarka 9
Trefl 9
Zastal 9
Komentarz: Dodając do tego w sumie niecałe 4 minuty Szawarskiego i Pabiana w Czarnych oraz Kwiatkowskiego i Krajewskiego w Polonii widać, że w Warszawie i Słupsku trenerzy są najbardziej przekonani, kto powinien przebywać na boisku w decydujących akcjach.
![]() |
| fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl) |
1. T.Thomas Turów 00:44:58
2. Scott Kotwica 00:42:36
3. Wysocki Turów 00:42:28
4. Brkić Turów 00:41:29
5. Fisher Kotwica 00:39:05
6. E.Miller PBG 00:37:48
7. Bennerman Czarni 00:37:42
8. Białek Czarni 00:36:57
9. Cesnauskis Czarni 00:36:23
10. Leończyk Czarni 00:33:08
Komentarz: Gracze Turowa na czele nie dziwią, bo z ich siedmiu zaciętych spotkań trzy kończyły się dogrywkami. Czterech koszykarzy Czarnych potwierdza wcześniejszą tezę dotyczącą zdecydowania trenera Adomaitisa. Miller, Scott i Fisher są wysoko, bo ich drużyny rozegrały najwięcej takich meczów. Z ciekawostek: na drugim końcu listy są Krajewski z Polonii (6 sekund) i Eldridge z Prokomu (12 sekund).
Najwięcej punktów zdobytych przez koszykarzy w zaciętych końcówkach (kolejno czas i punkty):
1. Scott Kotwica 00:42:36 50
2. T.Thomas Turów 00:44:58 28
3. Bennerman Czarni 00:37:42 25
4. Wysocki Turów 00:42:28 24
5. E.Miller PBG 00:37:48 23
6. Cesnauskis Czarni 00:36:23 21
7. Fisher Kotwica 00:39:05 21
8. Brkić Turów 00:41:29 21
9. Cielebąk Polpharma 00:22:12 20
10. P.Miller Anwil 00:28:05 19
Komentarz: Czołówka nie dziwi, ale lepiej wstrzymać się z komentarzem do kolejnych statystyk.
Przeliczanie średniej punktów na mecz w przypadku tych statystyk jest bezsensowne, bo "mecz" może tu trwać i 51 sekund, i 10 minut (wyjaśnienie wyżej). Dlatego wzorem NBA i 82games.com przeliczymy statystyki na 40 minut (w NBA 48, ale u nas spotkanie jest krótsze). Dodatkowo zastrzeżenie - by znaleźć się w poniższych statystykach zawodnik musiał rozegrać w końcówkach co najmniej 10 minut.
Punkty na 40 minut zdobyte przez koszykarzy w zaciętych końcówkach (co najmniej 10 minut gry):
1. Scott Kotwica 46,9
2. Cielebąk Polpharma 36,0
3. Śnieg AZS 34,5
4. Gustas Trefl 34,3
5. Ewing Prokom 32,0
6. P.Miller Anwil 27,1
7. Bennerman Czarni 26,5
8. T.Thomas Turów 24,9
9. E.Miller PBG 24,3
10. Thompson Anwil 24,0
Ranking evaluation na 40 minut w zaciętych końcówkach (co najmniej 10 minut gry):
1. Cielebąk Polpharma 41,4
2. Scott Kotwica 41,3
3. Easley Polonia 37.8
4. Wysocki Turów 34,9
5. Śnieg AZS 34,5
6. Leończyk Czarni 31,4
7. Jovanović Anwil 31,0
8. P.Miller Anwil 29,9
9. Surmacz PBG 27,6
10. Djurić Kotwica 26,5
Komentarz: Scott to główna opcja ofensywna Kotwicy i w końcówkach większość akcji przechodzi właśnie przez jego ręce. Nic dziwnego, że zdobywa najwięcej punktów. Jakie są tego efekty? Różne. Turowowi rzucił w końcówce czwartej kwarty i dogrywce 17 "oczek", a Kotwica wygrała. W końcówce meczu z Siarką miał 11 punktów i 5 zbiórek, a Kotwica przegrała. Wniosek? Powodzenie kołobrzeżan nie zależy tylko od niego. Wysokie miejsca Śniega to głównie zasługa niedawnego spotkania z Treflem, ale także wcześniej w spotkaniach z Kotwicą i Anwilem był skuteczny w ważnych momentach. Mimo to w sumie w "crunch time" rozegrał niespełna 13 minut. Może warto bardziej mu zaufać? Dobre statystyki Easleya to nie tylko zwycięski wsad przeciwko Anwilowi. Z drugiej strony - Amerykanin w końcówkach grał krótko, bo nieco ponad 10 minut. Co innego Cielebąk, a przede wszystkim Leończyk i Wysocki. Oni dostają dużo czasu w decydujących chwilach, trafiają, zbierają i wykonują ważne akcje. W ich przypadku polecam też poniższą statystykę skuteczności...
Skuteczność za 2 w zaciętych końcówkach (więcej niż 5 rzutów oddanych):
1. Leończyk Czarni 87,5%
2. Wysocki Turów 83,3%
3. Tica PBG 80,0%
4. P.Miller Anwil 72,7%
5. Nana Polonia 62,5%
6. Scott Kotwica 57,1%
7. Truscott Siarka 50,0%
8. Jovanović Anwil 44,4%
9. Wiśniewski PBG 44,4%
10. Fisher Kotwica 41,7%
Skuteczność za 3 w zaciętych końcówkach (więcej niż 3 rzuty oddane):
1. Cesnauskis Czarni 80,0%
2. Sarzało Kotwica 75,0%
3. T.Thomas Turów 70,0%
4. Brkić Turów 60,0%
5. Cielebąk Polpharma 57,1%
6. Wall Siarka 50,0%
7. Fisher Kotwica 50,0%
8. Thompson Anwil 50,0%
9. Bennerman Czarni 44,4%
10. Hinson Polonia 36,4%
Skuteczność z gry w zaciętych końcówkach (więcej niż 5 rzutów oddanych):
1. Leończyk Czarni 87,5%
2. Wysocki Turów 83,3%
3. Tica PBG 80,0%
4. Cielebąk Polpharma 72,7%
5. P.Miller Anwil 72,7%
6. Cesnauskis Czarni 50,0%
7. Harris Kotwica 50,0%
8. Okafor PBG 50,0%
9. Ewing Prokom 50,0%
10. Truscott Siarka 50,0%
Komentarz: I tak jak wyżej - imponują szczególnie Cielebąk, Wysocki i Leończyk, którzy mają bardzo pewną rękę w końcówkach (inna sprawa, że ten ostatni rzuca głównie spod kosza). Prawie nie myli się także Paul Miller z Anwilu. Zwraca uwagę także 70% z dystansu (7/10!) Toreya Thomasa z Turowa, który za 2 ma skuteczność 2/14! A w całym sezonie rzuca z dystansu z 32% celności.
Skuteczność za 1 w zaciętych końcówkach (więcej niż 5 rzutów oddanych):
1. Scott Kotwica 100,0% (14/14)
2. E.Miller PBG 87,5% (7/8)
3. Jackson Turów 87,5% (7/8)
4. Koljević Turów 86,7% (13/15)
5. Berisha Anwil 85,7% (6/7)
6. Cesnauskis Czarni 83,3% (5/6)
7. Milicić AZS 83,3% (5/6)
8. Śnieg AZS 83,3% (5/6)
9. Goffney Siarka 83,3% (5/6)
10. Jovanović Anwil 71,4% (5/7)
Komentarz: Wyżej wymienionych lepiej nie faulować w końcówkach, bo wiadomo, że raczej się nie pomylą. Scott w sezonie ma zaledwie 79%, a w kluczowych momentach nie spudłował.
Średnia zbiórek na 40 minut w zaciętych końcówkach (minimum 10 minut rozegranych):
1. Jovanović Anwil 18,9
2. Easley Polonia 18,9
3. Kinloch AZS 17,5
4. Wysocki Turów 17,0
5. Truscott Siarka 15,1
![]() |
| fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl) |
1. Skibniewski Polpharma 8,2
2. Pringle Siarka 8,0
3. Thompson Anwil 7,4
4. Hodge Zastal 7,1
5. T.Thomas Turów 7,1
Średnia przechwytów na 40 minut w zaciętych końcówkach (minimum 10 minut rozegranych):
1. Dłoniak Zastal 5,2
2. Waczyński Trefl 4,0
3. C.Thomas Anwil 3,8
4. Ljubotina Trefl 3,6
5. Surmacz PBG 3,5
Komentarz: Okazuje się, że Skibniewski nie ma gorącej głowy i nawet w meczu "na styku" umie znaleźć wolnego kolegę. Znowu wysoko jest Torey Thomas - chyba trener Jacek Winnicki powinien mu powiedzieć: w końcówkach rzucaj za 3 albo oddawaj :-)
Po statystykach, które przedstawiały zawodników w pozytywnym świetle czas na kilka negatywnych.
Średnia strat na 40 minut w zaciętych końcówkach (minimum 10 minut rozegranych):
1. Ewing Prokom 9,6
2. Raczyński Zastal 7,6
3. Hodge Zastal 7,1
4. Gustas Trefl 6,9
5. Frazier AZS 6,4
6. Nowakowski Polonia 6,2
7. Chanas Polpharma 6,1
8. Berisha Anwil 6,0
9. M.Hicks Polpharma 5,5
10. Tomaszek Turów 5,3
Komentarz: Cakiem słusznie w Treflu w końcówkach częściej rozgrywa Lorinza Harrington, a nie Giedrius Gustas. Ten drugi co prawda trafia, ale często traci piłkę. Najlepszym przykładem jest końcówka meczu w Zielonej Górze. Ale rozgrywający Zastalu Walter Hodge wcale nie jest lepszy - w tym samym spotkaniu też miał dwa błędy w ostatniej minucie.
Najgorsza skuteczność z gry w końcówkach (więcej niż 5 rzutów oddanych):
1. M.Hicks Polpharma 12,5% (1/8) 43%
2. Pringle Siarka 14,3% (1/7) 42%
3. Goffney Siarka 14,3% (1/7) 40%
4. Kikowski Trefl 16,7% (2/12) 43%
5. Hawkins PBG 16,7% (1/6) 42%
6. Białek Czarni 16,7% (1/6) 46%
7. Harrington Trefl 16,7% (1/6) 29%
8. Zigeranović Turów 16,7% (1/6) 53%
9. Jackson Turów 22,2% (2/9) 49%
10. Pluta Anwil 25,0% (3/12) 50%
Komentarz: Tutaj obok skuteczności w końcówkach podałem skuteczność w sezonie. Zadziwiająca jest przede wszystkim obecność w tym gronie weterana Pluty, która w całym meczu trafia co drugi rzut, a w końcówkach zaledwie co czwarty. Czyżby koszykarz Anwilu nie był już takim pewniakiem jak w poprzednich latach? A może zawsze miał taką dysproporcję tylko nikt tego nie policzył? :)
Najgorsza skuteczność wolnych w końcówkach (więcej niż 5 rzutów oddanych):
1. Białek Czarni 16,7% (1/6) 80%
2. Nana Polonia 30,0% (3/10) 63%
3. Hawkins PBG 37,5% (3/8) 50%
4. P. Miller Anwil 50,0% (3/6) 70%
5. Tomaszek Turów 50,0% (3/6) 48%
6. Nowakowski Polonia 50,0% (3/6) 69%
7. Thompson Anwil 50,0% (5/10) 60%
8. Blassingame Czarni 52,6% (10/19) 70%
9. Wysocki Turów 57,1% (4/7) 73%
10. Bennerman Czarni 58,3% (7/12) 65%
Komentarz: Katastrofalna skuteczność Nany daje dużo do myślenia trenerom drużyn, które będą grały z Polonią w najbliższych tygodniach. A rywale Czarnych chyba powinni stosować taktykę "Hack-A-Nybody" ;-)
![]() |
| fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl) |
1. M.Hicks Polpharma -5,5
2. Zigeranović Turów -3,6
3. Chodkiewicz Zastal -3,1
4. Sroka AZS -2,3
5. Kikowski Trefl -1,7
6. Raczyński Zastal 0,0
7. Hawkins PBG 1,4
8. Zabłocki Kotwica 2,5
9. Sikora Kotwica 2,9
10. Hrycaniuk Prokom 3,4
Komentarz: 1/8 z gry, 2 zbiórki i 3 straty to dorobek Michaela Hicksa w niespełna 22 minuty. Jedyny swój rzut trafił we Włocławku, gdzie Polpharma wygrała. Poza tym był na parkiecie w końcówkach meczów w Tarnobrzegu i Zgorzelcu oraz u siebie z PBG i Czarnymi. Efekt? Komplet porażek. Trener Zoran Sretenović już się chyba zorientował o co chodzi - w 12. kolejce przeciwko Siarce u siebie Hicksa nie było w końcówce na boisku, a Polpharma wygrała ostatnie 5 minut 12:4. Tymczasem trener PBG Milija Bogićević powinien pomyśleć o zmianie rozgrywającego, bo Cliff Hawkins "partoli" mecz za meczem. Nawet ostatnio w trakcie wygranej w Kołobrzegu spudłował 3 z 4 wolnych w końcówce. Ciekawy przypadek to Paweł Kikowski - kompletnie zawalił spotkania z Prokomem i Polonią u siebie, "przespał" konfrontacje z Anwilem i PBG, a ostatnio w Koszalinie praktycznie sam ratował zespół w czwartej kwarcie mając 5 punktów i 2 asysty w końcówce.
Statystyki pokazują, że jeśli zrobić ranking najbardziej i najmniej zaufanych graczy to w tym pierwszym w czołówce byliby Paweł Leończyk z Czarnych, Konrad Wysocki z Turowa, Tomasz Cielebąk z Polpharmy, Paul Miller z Anwilu i chyba mimo wszystko Ted Scott z Kotwicy. W drugim: Zbigniew Białek z Czarnych, Michael Hicks z Polpharmy, Harding Nana z Polonii oraz Cliff Hawkins z PBG.
A jak to wygląda drużynowo?
Punkty na 40 minut zdobyte przez drużyny w zaciętych końcówkach:
1. Turów 94,7
2. Czarni 91,0
3. Kotwica 90,3
4. Anwil 89,1
5. Trefl 78,0
6. Polpharma 76,6
7. Prokom 74,7
8. PBG 74,3
9. AZS 72,0
10. Polonia 69,6
11. Siarka 69,6
12. Zastal 45,8
Skuteczność drużyn z gry w zaciętych końcówkach
1. Kotwica 47,3%
2. Czarni 47,3%
3. Turów 44,0%
4. Prokom 42,9%
5. Polpharma 40,9%
6. Anwil 39,3%
7. AZS 38,2%
8. Polonia 36,4%
9. PBG 36,2%
10. Siarka 34,2%
11. Trefl 33,3%
12. Zastal 33,3%
Skuteczność drużyn za 1 w zaciętych końcówkach
1. Polpharma 88,9%
2. Kotwica 79,2%
3. Siarka 77,3%
4. Prokom 75,0%
5. Zastal 75,0%
6. Trefl 73,1%
7. Anwil 71,1%
8. Turów 70,8%
9. AZS 68,2%
10. PBG 58,8%
11. Czarni 54,4%
12. Polonia 40,9%
Komentarz: Zabrakło mi już energii, by przeliczyć punkty na 100 posiadań, ale i tak widać kilka ciekawych rzeczy. Zastal w ostatnich minutach jest bardzo nieskuteczny i nawet jeśli wygrywa, to dzięki wypracowanej wcześniej przewadze (np. z Treflem). Polonia swoje nikłe porażki "zawdzięcza" głównie katastrofalnej skuteczności rzutów wolnych (Nana 3/10, Nowakowski 3/6, Kwiatkowski 1/4). Najdziwniejszy przypadek to Kotwica. Ten zespół jako jedyny ma w końcówkach lepsza skuteczność niż w całym sezonie, a mimo to zdecydowaną większość zaciętych meczów przegrał. Albo szwankuje obrona albo wcześniej powstają straty nie do odrobienia...
I na koniec jeszcze jedna klasyfikacja - Stosunek liczby rzutów za 3 punkty do rzutów za 2 punkty:
1. Polpharma 0,76
2. Trefl 1,05
3. AZS 1,13
4. Polonia 1,38
5. Kotwica 1,55
6. Anwil 1,67
7. Zastal 1,70
8. Siarka 1,71
9. PBG 1,88
10. Turów 1,88
11. Czarni 2,06
12. Prokom 4,25
Komentarz: Im niższy wynik tym drużyna częściej w końcówkach korzysta z rzutów z dystansu zamiast grać pod kosz. Ciekawie wygląda tu zdecydowanie ostatnie miejsce Prokomu, ale z drugiej strony w przypadku gdynian w grę wchodzą tylko dwa mecze, więc nie jest to bardzo miarodajna próbka.
P.S.
Nie wykluczam, że gdzieś znajdzie się jakaś drobna pomyłka, ale daję 99% gwarancji nieomylności;-) Mimo to czekam na wytknięcie błędów.
P.S. 2
Aktualizacja statystyk nastąpi po rundzie zasadniczej.
środa, 29 grudnia 2010
Bogavac i Leończyk nadal najskuteczniejsi
Kilka dni temu zaktualizowałem drużynowe statystyki ataku i obrony w Tauron Basket Lidze. Teraz czas na drugie notowanie indywidualnych rankingów strzeleckich. Pierwsze znajdziecie tutaj. Możecie tam również przeczytać kilka wyjaśnień dotyczących sposobu liczenia statystyk. Poniżej wrzucam tylko rankingi.
A oto ich liderzy - Slavisa Bogavac z AZS-u Koszalin oraz Paweł Leończyk z Energi Czarnych Słupsk.
Skuteczność z gry = rzuty celne z gry/rzuty oddane z gry
1. Leończyk Czarni 72.2 %
2. Kęsicki Zastal 71.4%
3. Davis Czarni 70.2%
4. Kinloch AZS 67.9%
5. Bogavac AZS 65.1%
6. Łapeta Prokom 65.0%
7. Ljubotina Trefl 64.7%
8. Easley Polonia 64.6%
9. Cielebąk Polpharma 62.3%
10. Szczotka Prokom 61.9%
Efektywna skuteczność rzutów z gry = (rzuty celne z gry + 0,5* celne trójki)/rzuty oddane z gry
1. Bogavac AZS 73,26%
2. Leończyk Czarni 72,22%
3. Kęsicki Zastal 71,43%
4. Davis Czarni 70,18%
5. Cielebąk Polpharma 70,13%
6. Kinloch AZS 67,86%
7. Widenow Prokom 65,91%
8. Jovanović Anwil 65,38%
9. Łapeta Prokom 65,00%
10. Bochno Turów 64,71%
Niespodzianka to awans do dziesiątki Bartosza Bochny, który obok Filipa Widenowa z Prokomu jest najskuteczniejszym obrońcą.
Prawdziwa skuteczność rzutowa = punkty/(2*(oddane rzuty z gry+0,44*oddane rzuty wolne))
1. Bogavac AZS 76,80%
2. Leończyk Czarni 73,81%
3. Kęsicki Zastal 72,97%
4. Kinloch AZS 71,51%
5. Cielebąk Polpharma 70,57%
6. Łapeta Prokom 69,67%
7. Jovanović Anwil 69,42%
8. Szczotka Prokom 66,93%
9. Widenow Prokom 66,84%
10. Easley Polonia 66,18%
Procentowy udział w akcjach drużyny = (oddane rzuty z gry + 0,44* oddane rzuty wolne + straty) * (czas gry zespołu/5)) / (czas gry zawodnika * (oddane rzuty z gry zespołu + 0,44 * oddane rzuty wolne zespołu + straty zespołu)
1. Scott Kotwica 37,94%
2. Brown Prokom 32,87%
3. Varda Prokom 29,58%
4. E. Hicks Anwil 29,27%
5. Fears PBG 28,05%
6. Koljević Turów 27,97%
7. Ewing Prokom 27,24%
8. Giddens Prokom 26,78%
9. Hinson Polonia 26,76%
10. Blassingame Czarni 26,29%
Na trzecie miejsce awansował Ratko Varda, którego wcześniej nie było ze względu na zbyt małą liczbę celnych rzutów. Środkowy Prokomu nie grał do tej pory dużo, ale gdy wchodził na parkiet to koledzy natychmiast wykorzystywali jego podkoszową przewagę nad ligowym rywalami.
Pełna lista w PDF posortowana według usage%
Następna aktualizacja pewnie dopiero w lutym, a może tuż przed otwarciem okienka transferowego?.
A oto ich liderzy - Slavisa Bogavac z AZS-u Koszalin oraz Paweł Leończyk z Energi Czarnych Słupsk.
Wszystkie obliczenia: stan na 30 grudnia 2010, minimum 10 celnych rzutów.
Skuteczność z gry = rzuty celne z gry/rzuty oddane z gry
1. Leończyk Czarni 72.2 %
2. Kęsicki Zastal 71.4%
3. Davis Czarni 70.2%
4. Kinloch AZS 67.9%
5. Bogavac AZS 65.1%
6. Łapeta Prokom 65.0%
7. Ljubotina Trefl 64.7%
8. Easley Polonia 64.6%
9. Cielebąk Polpharma 62.3%
10. Szczotka Prokom 61.9%
Efektywna skuteczność rzutów z gry = (rzuty celne z gry + 0,5* celne trójki)/rzuty oddane z gry
1. Bogavac AZS 73,26%
2. Leończyk Czarni 72,22%
3. Kęsicki Zastal 71,43%
4. Davis Czarni 70,18%
5. Cielebąk Polpharma 70,13%
6. Kinloch AZS 67,86%
7. Widenow Prokom 65,91%
8. Jovanović Anwil 65,38%
9. Łapeta Prokom 65,00%
10. Bochno Turów 64,71%
Niespodzianka to awans do dziesiątki Bartosza Bochny, który obok Filipa Widenowa z Prokomu jest najskuteczniejszym obrońcą.
Prawdziwa skuteczność rzutowa = punkty/(2*(oddane rzuty z gry+0,44*oddane rzuty wolne))
1. Bogavac AZS 76,80%
2. Leończyk Czarni 73,81%
3. Kęsicki Zastal 72,97%
4. Kinloch AZS 71,51%
5. Cielebąk Polpharma 70,57%
6. Łapeta Prokom 69,67%
7. Jovanović Anwil 69,42%
8. Szczotka Prokom 66,93%
9. Widenow Prokom 66,84%
10. Easley Polonia 66,18%
Procentowy udział w akcjach drużyny = (oddane rzuty z gry + 0,44* oddane rzuty wolne + straty) * (czas gry zespołu/5)) / (czas gry zawodnika * (oddane rzuty z gry zespołu + 0,44 * oddane rzuty wolne zespołu + straty zespołu)
1. Scott Kotwica 37,94%
2. Brown Prokom 32,87%
3. Varda Prokom 29,58%
4. E. Hicks Anwil 29,27%
5. Fears PBG 28,05%
6. Koljević Turów 27,97%
7. Ewing Prokom 27,24%
8. Giddens Prokom 26,78%
9. Hinson Polonia 26,76%
10. Blassingame Czarni 26,29%
Na trzecie miejsce awansował Ratko Varda, którego wcześniej nie było ze względu na zbyt małą liczbę celnych rzutów. Środkowy Prokomu nie grał do tej pory dużo, ale gdy wchodził na parkiet to koledzy natychmiast wykorzystywali jego podkoszową przewagę nad ligowym rywalami.
Pełna lista w PDF posortowana według usage%
Następna aktualizacja pewnie dopiero w lutym, a może tuż przed otwarciem okienka transferowego?.
Etykiety:
Bartosz Bochno,
koszykówka,
Paweł Leończyk,
PLK,
Ratko Varda,
Slavisa Bogavac,
statystyki PLK
piątek, 10 grudnia 2010
Kto najczęściej rzuca i trafia w Tauron Basket Lidze?
Kilka dni temu policzyłem drużynowe statystyki ataku i obrony w Tauron Basket Lidze. Wyszło mi wtedy, że Turów Zgorzelec jest najskuteczniejszy, a PBG Basket Poznań najwolniejszy. Postanowiłem pójść za ciosem i "pobawić się" statystykami poszczególnych zawodników. Analitycy NBA proponują mnóstwo różnego rodzaju formuł, przeliczników dotyczących właściwie każdego elementu gry. Od czego zacząć? Od rzutów! Co by nie mówić, to celne rzuty i punkty są w koszykówce przecież najważniejsze.
Najłatwiej oczywiście podać skuteczność poszczególnych zawodników za 2, za 3, z gry, z linii rzutów wolnych. Ale za oceanem (poniekąd słusznie) stwierdzili, że trzeba docenić zawodników, którzy rzucają z dalszej odległości i trafiają rzadziej, ale za to ich udana próba jest nagradzana większą liczbą punktów. Dlatego powstała statystyka nazywana "Effective Field Goal Percentage" (w skrócie EFG%, po polsku efektywna skuteczność rzutów z gry). Jej obliczenie jest bardzo proste: (rzuty celne z gry + 0,5* celne trójki)/rzuty oddane z gry. Po prostu każde trafienie zza łuku jest warte nie 1, a 1.5.
Najpierw jednak liderzy "normalnej" klasyfikacji skuteczności z gry w Tauron Basket Lidze (wszystkie obliczenia: stan na 10 grudnia 2010, minimum 10 celnych rzutów):
1. Leończyk Czarni 72,7%
2. Kęsicki Zastal 71,4%
3. Davis Czarni 68,9%
4. Tomaszek Turów 66,7%
5. Kinloch AZS 66,1%
6. Archibeque Polpharma 65,9%
7. Easley Polonia 65,5%
8. Łapeta Prokom 64,7%
9. Bogavac AZS 64,3%
10. Giddens Prokom 62,1%
Efektywna skuteczność rzutów z gry
1. Bogavac AZS 75,00%
2. Leończyk Czarni 72,73%
3. Kęsicki Zastal 71,43%
4. Wysocki Turów 69,09%
5. Davis Czarni 68,89%
6. Kinloch AZS 67,86%
7. Tomaszek Turów 66,67%
8. Widenow Prokom 65,91%
9. Archibeque Polpharma 65,91%
10. Giddens Prokom 65,52%
Prowadzi ze znakomitym wynikiem Slavisa Bogavac z AZS-u Koszalin, ale na jego "usprawiedliwienie" trzeba dodać, że wystąpił do tej pory tylko w czterech spotkaniach. Spośród zawodników, którzy przebili się do czołówki najbardziej w oczy rzuca się nazwisko Konrada Wysockiego z PGE Turowa Zgorzelec. Niemiec gra w każdym meczu po prawie 30 minut, zdobywa średnio ponad 10 punktów, chętnie rzuca z dystansu (19 prób w 8 spotkaniach) i ma naprawdę znakomite 69,1%. Nie wierzycie? Dla porównania EFG% najlepszego aktualnie w NBA Mike'a Bibby'ego wynosi 62,7. Oczywiście to inne realia itd., ale podaję ten przykład tylko po to, by pokazać, że ponad 60% to naprawdę niezłe osiągnięcie.
Efektywna skuteczność rzutów z gry ma jeden minus - pomija ważny czynnik, jakim są rzuty wolne. Zawodnik może w meczu np. mieć skuteczność z gry 1/7, ale za to osiem razy wymusić faul przy rzucie, wykorzystać 15 z 16 wolnych i walnie przyczynić się do zwycięstwa.
Nie martwcie się. Jest statystyka, która uwzględnia również rzuty wolne. To True Shooting Percentage (TS%, po polsku prawdziwa skuteczność rzutowa), która wygląda tak: punkty/(2*(oddane rzuty z gry+0,44*oddane rzuty wolne))
Dlaczego mnożymy razy 2? Bo przy każdym rzucie można zdobyć co najmniej dwa punkty. Dlaczego mnożymy razy 0,44? Przy wolnym można zdobyć 1 punkty, co nakazywałoby nam przelicznik 0,5. Ale pamiętajmy, że nie każda faul to dwa rzuty wolne, a są także wizyty na linii spowodowane przewinieniami technicznymi.
Kto prowadzi w Tauron Basket Lidze w prawdziwej skuteczności rzutową?
1. Bogavac AZS 80,16%
2. Leończyk Czarni 73,86%
3. Kęsicki Zastal 72,97%
4. Kinloch AZS 71,51%
5. Łapeta Prokom 70,66%
6. Wysocki Turów 70,19%
7. Jovanović Anwil 70,08%
8. Widenow Prokom 66,84%
9. Koljević Turów 66,68%
10. Easley Polonia 66,35%
Kto wskoczył do dziesiątki w porównaniu z efektywną skutecznością? Czterech zawodników: Adam Łapeta, Nikola Jovanović, Ivan Koljević, Tony Easley. Trzej pierwsi zawdzięczają to dobrej skuteczności rzutów wolnych i ich dużej liczbie - u każdego z innych liczba oddanych rzutów wolnych to niemal połowy liczby oddanych rzutów z gry. A Easley? W obu rankingach ma procent na podobnym poziomie, ale awansował dzięki spadkowi konkurencji z Robertem Tomaszkiem (dużo rzutów wolnych, niska skuteczność) na czele.
Chciałem do obu dziesiątek dorzucić też zawodnika, który zamyka rankingi, ale stwierdziłem, że lepiej nie robić przykrości pewnemu młodemu rozgrywającemu z Kołobrzegu. Pominę jego nazwisko. Dodam natomiast, że liderem w NBA w tym sezonie jest Nene (68,5%).
Skoro już wiemy kto jest najskuteczniejszy, to sprawdźmy jak zespoły wykorzystują jego dobrą dyspozycję. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że często dobra skuteczność wynika z małej liczby oddanych rzutów, ale nie zaszkodzi przecież pokazać kolejnej statystyki zwanej za oceanem usage percentage (Usg%). Na język polski trudno to przetłumaczyć, bo ani procent użycia, ani procent użytkowania nie brzmią dobrze - może macie jakiś pomysł? Najprościej napisać o co chodzi: ile procent akcji zespołu wykonywał dany gracz w trakcie swojego pobytu na parkiecie.
(FGA + 0.44 * FTA + TOV) * (Tm MP / 5)) / (MP * (Tm FGA + 0.44 * Tm FTA + Tm TOV)
czyli
(oddane rzuty z gry + 0,44* oddane rzuty wolne + straty) * (czas gry zespołu/5)) / (czas gry zawodnika * (oddane rzuty z gry zespołu + 0,44 * oddane rzuty wolne zespołu + straty zespołu)
Ta statystyka nie jest doskonała, bo nie bierze pod uwagę np. asyst. A najlepiej byłoby rzecz jasna policzyć statystyki drużyny nie z całego meczu, tylko z okresu pobytu poszczególnych graczy na boisku... Tylko skąd w polskiej lidze wziąć odpowiednie dane, skoro nawet w NBA nie pokusili się o takowe? Musimy zadowolić się powyższym przelicznikiem, który daje nam takie oto wyniki:
1. Scott Kotwica 36,78%
2. Brown Prokom 32,99%
3. Ewing Prokom 29,04%
4. E. Hicks Anwil 28,74%
5. Fears PBG 28,25%
6. Koljević Turów 27,80%
7. Blassingame Czarni 27,09%
8. Giddens Prokom 27,02%
9. T. Thomas Turów 26,94%
10. Bennerman Czarni 26,84%
Obecność Bobby'ego Browna na drugim miejscu wynika zapewne w dużej mierze z jego występów z Prokomem B w Tarnobrzegu i Poznaniu, ale osoba na czele potwierdza, że Kotwica Kołobrzeg = Ted Scott. Ciekawe są kolejne nazwiska - Ivan Koljević gra w Turowie Zgorzelec mało, ale jeśli już wejdzie na parkiet, to dominuje grę. Podobnie było w Poznaniu ze zwolnionym już Jeremy Fearsem. Interesująca dla kibiców Czarnych będzie zapewne obecność w dziesiątce ich obwodowego duetu z USA. Tym bardziej jeśli dodam, że kolejni w ich zespole są Mantas Cesnauskis (23,68%) i Bryan Davis (20,25%). A mający udany sezon Zbigniew Białek "bierze na siebie" tylko 17,35% akcji, czyli mniej niż np. Dawid Bręk w Kotwicy Kołobrzeg, Daniel Wall w Siarce Tarnobrzeg, czy Tomasz Ochońko w PBG Baskecie Poznań.
Kilka innych obserwacji:
- przed tym sezonem dużo mówiło się, że Bartosz Bochno w Turowie nie będzie już zawodnikiem, który stoi w rogu boiska i stara się nie przeszkadać. Jak to wygląda w statystykach? Bochno jest jedynym graczem (spośród tych, którzy oddali co najmniej 10 rzutów celnych), którego Usg% wynosi mniej niż 10, a konkretnie 9,98. Tuż przed nim plasują się Piotr Dąbrowski z PBG Basketu (10,46%), Łukasz Majewski z Anwilu (10,74%) i Krzysztof Roszyk z Czarnych (11,38%)
- najrzadziej wykorzystywani obcokrajowcy to Marko Djurić z Kotwicy (13,59%), David Palmer z Polonii (16,81%) i Michael Kuebler z Turowa (17,48%).
- najczęściej wykorzystywani Polacy to oprócz naturalizowanego Cesnauskisa Andrzej Pluta z Anwilu (23,53%, dopiero 24. miejsce), niespodziewanie Łukasz Wiśniewski z PBG (23,45%) i Filip Dylewicz z Trefla (23,17%). Oprócz Pluty i Dylewicza z Polaków wśród trójki najczęściej używanych zawodników w swoich ekipach są jeszcze tylko Tomasz Kęsicki z Zastalu (22,25%, ale on rozegrał tylko 37 minut), Kamil Chanas z Polpharmy (22,18%), Łukasz Wichniarz z Polonii (20,04%)
- wspomniany wyżej bardzo skuteczny Konrad Wysocki w Turowie jest nadspodziewanie rzadko wykorzystywany przez partnerów. Jego Usg% to zaledwie 15,27%, co daje mu szóste miejsce w zespole!
- Uros Mirković po powrocie do Polpharmy jest bardzo nieskuteczny (37,5 eFG% i 44,8 TS%), ale jego Usg% wynosi prawie 26% - najwięcej w drużynie. Podobnie jest z Blassingame'em w Czarnych (39,7 eFG% i 47,2 TS%)
- jeśli już Tomasz Zabłocki dostanie piłkę (rzadko, bo w 13,8% sytuacji) i zdecyduje się sam zakończyć akcję, to wychodzi mu nieźle (62,5 eFG% i 63,8 TS%), ale i tak tercet Amerykanów z Kotwicy (na czele ze wspomnianym Scottem) woli rozegrać większość akcji między sobą. Ich Usg% jest wysoki, a na dodatek grają najwiecej minut w zespole - to musi być drużyna Dariusza Szczubiała.
Pełna lista w PDF posortowana według usage%
Postaram się aktualizować wszystkie dane (powyższe oraz wcześniejsze drużynowe) raz na kilka tygodni, najlepiej co miesiąc. A w planie mam jeszcze kilka innych ciekawych statystyk dotyczących m.in. zbiórek, przechwytów, bloków.
P.S.
Przepraszam, że w klasyfikacjach pojawiają się same nazwiska i skrócone nazwy klubów, ale po prostu nie chciało mi się wklepywać imion po wpisaniu kilkuset cyferek :-)
Najłatwiej oczywiście podać skuteczność poszczególnych zawodników za 2, za 3, z gry, z linii rzutów wolnych. Ale za oceanem (poniekąd słusznie) stwierdzili, że trzeba docenić zawodników, którzy rzucają z dalszej odległości i trafiają rzadziej, ale za to ich udana próba jest nagradzana większą liczbą punktów. Dlatego powstała statystyka nazywana "Effective Field Goal Percentage" (w skrócie EFG%, po polsku efektywna skuteczność rzutów z gry). Jej obliczenie jest bardzo proste: (rzuty celne z gry + 0,5* celne trójki)/rzuty oddane z gry. Po prostu każde trafienie zza łuku jest warte nie 1, a 1.5.
Najpierw jednak liderzy "normalnej" klasyfikacji skuteczności z gry w Tauron Basket Lidze (wszystkie obliczenia: stan na 10 grudnia 2010, minimum 10 celnych rzutów):
![]() |
| fot. Łukasz Capar (plk.pl) |
2. Kęsicki Zastal 71,4%
3. Davis Czarni 68,9%
4. Tomaszek Turów 66,7%
5. Kinloch AZS 66,1%
6. Archibeque Polpharma 65,9%
7. Easley Polonia 65,5%
8. Łapeta Prokom 64,7%
9. Bogavac AZS 64,3%
10. Giddens Prokom 62,1%
Efektywna skuteczność rzutów z gry
![]() |
| fot. http://www.art-foto.eu/ |
2. Leończyk Czarni 72,73%
3. Kęsicki Zastal 71,43%
4. Wysocki Turów 69,09%
5. Davis Czarni 68,89%
6. Kinloch AZS 67,86%
7. Tomaszek Turów 66,67%
8. Widenow Prokom 65,91%
9. Archibeque Polpharma 65,91%
10. Giddens Prokom 65,52%
Prowadzi ze znakomitym wynikiem Slavisa Bogavac z AZS-u Koszalin, ale na jego "usprawiedliwienie" trzeba dodać, że wystąpił do tej pory tylko w czterech spotkaniach. Spośród zawodników, którzy przebili się do czołówki najbardziej w oczy rzuca się nazwisko Konrada Wysockiego z PGE Turowa Zgorzelec. Niemiec gra w każdym meczu po prawie 30 minut, zdobywa średnio ponad 10 punktów, chętnie rzuca z dystansu (19 prób w 8 spotkaniach) i ma naprawdę znakomite 69,1%. Nie wierzycie? Dla porównania EFG% najlepszego aktualnie w NBA Mike'a Bibby'ego wynosi 62,7. Oczywiście to inne realia itd., ale podaję ten przykład tylko po to, by pokazać, że ponad 60% to naprawdę niezłe osiągnięcie.
![]() |
| fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl) |
Nie martwcie się. Jest statystyka, która uwzględnia również rzuty wolne. To True Shooting Percentage (TS%, po polsku prawdziwa skuteczność rzutowa), która wygląda tak: punkty/(2*(oddane rzuty z gry+0,44*oddane rzuty wolne))
Dlaczego mnożymy razy 2? Bo przy każdym rzucie można zdobyć co najmniej dwa punkty. Dlaczego mnożymy razy 0,44? Przy wolnym można zdobyć 1 punkty, co nakazywałoby nam przelicznik 0,5. Ale pamiętajmy, że nie każda faul to dwa rzuty wolne, a są także wizyty na linii spowodowane przewinieniami technicznymi.
Kto prowadzi w Tauron Basket Lidze w prawdziwej skuteczności rzutową?
1. Bogavac AZS 80,16%
2. Leończyk Czarni 73,86%
3. Kęsicki Zastal 72,97%
4. Kinloch AZS 71,51%
5. Łapeta Prokom 70,66%
6. Wysocki Turów 70,19%
7. Jovanović Anwil 70,08%
8. Widenow Prokom 66,84%
9. Koljević Turów 66,68%
10. Easley Polonia 66,35%
Kto wskoczył do dziesiątki w porównaniu z efektywną skutecznością? Czterech zawodników: Adam Łapeta, Nikola Jovanović, Ivan Koljević, Tony Easley. Trzej pierwsi zawdzięczają to dobrej skuteczności rzutów wolnych i ich dużej liczbie - u każdego z innych liczba oddanych rzutów wolnych to niemal połowy liczby oddanych rzutów z gry. A Easley? W obu rankingach ma procent na podobnym poziomie, ale awansował dzięki spadkowi konkurencji z Robertem Tomaszkiem (dużo rzutów wolnych, niska skuteczność) na czele.
Chciałem do obu dziesiątek dorzucić też zawodnika, który zamyka rankingi, ale stwierdziłem, że lepiej nie robić przykrości pewnemu młodemu rozgrywającemu z Kołobrzegu. Pominę jego nazwisko. Dodam natomiast, że liderem w NBA w tym sezonie jest Nene (68,5%).
Skoro już wiemy kto jest najskuteczniejszy, to sprawdźmy jak zespoły wykorzystują jego dobrą dyspozycję. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że często dobra skuteczność wynika z małej liczby oddanych rzutów, ale nie zaszkodzi przecież pokazać kolejnej statystyki zwanej za oceanem usage percentage (Usg%). Na język polski trudno to przetłumaczyć, bo ani procent użycia, ani procent użytkowania nie brzmią dobrze - może macie jakiś pomysł? Najprościej napisać o co chodzi: ile procent akcji zespołu wykonywał dany gracz w trakcie swojego pobytu na parkiecie.
(FGA + 0.44 * FTA + TOV) * (Tm MP / 5)) / (MP * (Tm FGA + 0.44 * Tm FTA + Tm TOV)
czyli
(oddane rzuty z gry + 0,44* oddane rzuty wolne + straty) * (czas gry zespołu/5)) / (czas gry zawodnika * (oddane rzuty z gry zespołu + 0,44 * oddane rzuty wolne zespołu + straty zespołu)
Ta statystyka nie jest doskonała, bo nie bierze pod uwagę np. asyst. A najlepiej byłoby rzecz jasna policzyć statystyki drużyny nie z całego meczu, tylko z okresu pobytu poszczególnych graczy na boisku... Tylko skąd w polskiej lidze wziąć odpowiednie dane, skoro nawet w NBA nie pokusili się o takowe? Musimy zadowolić się powyższym przelicznikiem, który daje nam takie oto wyniki:
1. Scott Kotwica 36,78%
2. Brown Prokom 32,99%
3. Ewing Prokom 29,04%
4. E. Hicks Anwil 28,74%
5. Fears PBG 28,25%
6. Koljević Turów 27,80%
7. Blassingame Czarni 27,09%
8. Giddens Prokom 27,02%
9. T. Thomas Turów 26,94%
10. Bennerman Czarni 26,84%
Obecność Bobby'ego Browna na drugim miejscu wynika zapewne w dużej mierze z jego występów z Prokomem B w Tarnobrzegu i Poznaniu, ale osoba na czele potwierdza, że Kotwica Kołobrzeg = Ted Scott. Ciekawe są kolejne nazwiska - Ivan Koljević gra w Turowie Zgorzelec mało, ale jeśli już wejdzie na parkiet, to dominuje grę. Podobnie było w Poznaniu ze zwolnionym już Jeremy Fearsem. Interesująca dla kibiców Czarnych będzie zapewne obecność w dziesiątce ich obwodowego duetu z USA. Tym bardziej jeśli dodam, że kolejni w ich zespole są Mantas Cesnauskis (23,68%) i Bryan Davis (20,25%). A mający udany sezon Zbigniew Białek "bierze na siebie" tylko 17,35% akcji, czyli mniej niż np. Dawid Bręk w Kotwicy Kołobrzeg, Daniel Wall w Siarce Tarnobrzeg, czy Tomasz Ochońko w PBG Baskecie Poznań.
Kilka innych obserwacji:
![]() |
| fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl) |
- najrzadziej wykorzystywani obcokrajowcy to Marko Djurić z Kotwicy (13,59%), David Palmer z Polonii (16,81%) i Michael Kuebler z Turowa (17,48%).
- najczęściej wykorzystywani Polacy to oprócz naturalizowanego Cesnauskisa Andrzej Pluta z Anwilu (23,53%, dopiero 24. miejsce), niespodziewanie Łukasz Wiśniewski z PBG (23,45%) i Filip Dylewicz z Trefla (23,17%). Oprócz Pluty i Dylewicza z Polaków wśród trójki najczęściej używanych zawodników w swoich ekipach są jeszcze tylko Tomasz Kęsicki z Zastalu (22,25%, ale on rozegrał tylko 37 minut), Kamil Chanas z Polpharmy (22,18%), Łukasz Wichniarz z Polonii (20,04%)
- wspomniany wyżej bardzo skuteczny Konrad Wysocki w Turowie jest nadspodziewanie rzadko wykorzystywany przez partnerów. Jego Usg% to zaledwie 15,27%, co daje mu szóste miejsce w zespole!
![]() |
| fot. Andrzej Romański (plk.pl) |
- jeśli już Tomasz Zabłocki dostanie piłkę (rzadko, bo w 13,8% sytuacji) i zdecyduje się sam zakończyć akcję, to wychodzi mu nieźle (62,5 eFG% i 63,8 TS%), ale i tak tercet Amerykanów z Kotwicy (na czele ze wspomnianym Scottem) woli rozegrać większość akcji między sobą. Ich Usg% jest wysoki, a na dodatek grają najwiecej minut w zespole - to musi być drużyna Dariusza Szczubiała.
Pełna lista w PDF posortowana według usage%
Postaram się aktualizować wszystkie dane (powyższe oraz wcześniejsze drużynowe) raz na kilka tygodni, najlepiej co miesiąc. A w planie mam jeszcze kilka innych ciekawych statystyk dotyczących m.in. zbiórek, przechwytów, bloków.
P.S.
Przepraszam, że w klasyfikacjach pojawiają się same nazwiska i skrócone nazwy klubów, ale po prostu nie chciało mi się wklepywać imion po wpisaniu kilkuset cyferek :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













