Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Edwards. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Edwards. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 lutego 2012

Co czyni Patryka Pełkę wyjątkowym w PLK?

Na PolskiKosz.pl znajdziecie podsumowanie rundy zasadniczej Tauron Basket Ligi. Z użyciem tradycyjnych i zaawansowanych statystyk.

Wyjaśniam - podobnie jak po pierwszej rundzie - dlaczego przeliczam statystyki na 28 minut? To średnia minut spędzana przez zawodnika pierwszej piątki na parkiecie, co pozwala nam sprawdzić "co by było gdyby Iksiński zamiast dawać krótkie zmiany był starterem".

Jeśli nie lubicie liczbowych analiz, to nie czytajcie dalej. Jeśli lubicie - oto kilka ciekawostek:

- aż 44,4% rzutów oddawanych przez Adama Wójcika to rzuty wolne. Ciekawe jak to rozumieć - weteran imponuje sprytem czy sędziowie "gwiżdżą" dla gwiazdy? W czołówce tej klasyfikacji także m.in. Marcin Flieger (41%) i Mateusz Ponitka (38,1%). Na drugim biegunie najciekawsze nazwiska to Bartosz Bochno (10%) i Filip Dylewicz (13%), co może świadczy np. o małej agresywności tych zawodników
- aż 68% rzutów Jakuba Koelnera to "trójki" trafiane na 20% skuteczności. W tej klasyfikacji w czołówce także Artur Mielczarek (64,8%) i Michał Jankowski (62,1%). Ogólny trend jest taki - im większy procent oddawanych "trójek", tym niższy procent oddawanych wolnych. Ewenementem tutaj jest Igor Milicić - 45,3% "trójek" i 25,2% rzutów wolnych
- po pierwszej rundzie był jeden gracz (Jonathon Tiller z Siarki), który notował średnio co najmniej 10 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty na 28 minut gry. Tym razem ani jednego, a najbliżej był Ronald Moore z Turowa - 9.9, 4.9 i 5.6.
- tylko jeden zawodnik miał średnio co najmniej 9 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty na 28 minut. To Paweł Leończyk z Czarnych (9.6, 7.1, 2.1)
- tylko dwóch rozgrywających ma średnio co najmniej 10 punktów i 4 asysty na 28 minut i "prawdziwą" skuteczność powyżej 60%. To Łukasz Koszarek z Trefla (13,6, 4.3, 68.3%) i Krzysztof Szubarga z Anwilu (11.2, 4.5, 61.4%)

- dwóch rozgrywających procent asyst wyższy niż 15, a procent strat niższy niż 15. To Krzysztof Szubarga z Anwilu (22.1%, 14.5%) i Josh Miller (22,4%, 11,2%)
- tylko jeden zawodnik ma średnio na 28 minut gry 1 asystę, 1 przechwyt, 1 blok i 1 celny rzut za 3. To Patryk Pełka z Politechniki (1.2, 1.2, 1.0, 1.2)
- pięciu podkoszowych ma średnio co najmniej 12 punktów, 6 zbiórek i 1 blok na 28 minut. To Aleksandar Mladenović ze Śląska (15.8, 7.3, 1.5), Scott Morrison z Czarnych (13.7, 7.5, 1.7), Nicchaeus Doaks z Siarki (12.5, 7.7, 1.0), John Turek z Trefla (17.0, 7.8, 1.2) i Corsley Edwards z Anwilu (17.3, 6.8, 1.0)
- siedmiu graczy trafia średnio więcej niż dwa rzuty z dystansu na 28 minut przy skuteczności ponad 40%. To Marcin Dutkiewicz z AZS-u (2.1, 52,4%), Tony Weeden z Polpharmy (2.9, 41%), LaMarshall Corbett z Siarki (2.3, 46%), Stefhon Hannah (2.6, 43.1%), Michał Michalak z ŁKS-u i Politechniki (2.8, 41.8%), Jermaine Mallett z Trefla i ŁKS-u (2.7, 47.2%) i Oded Brandwein z Kotwicy (2.1, 41%)
- dwóch graczy oddaje średnio co najmniej 5 rzutów wolnych na 28 minut przy skuteczności co najmniej 70%. To Walter Hodge (5.6, 86.7%) i Marcin Flieger (5.2, 86.7%) - obaj z Zastalu
- pięciu graczy oddaje co najmniej 10 rzutów z gry na 28 minut przy co najmniej 60% "prawdziwej" skuteczności z gry. To John Edwards z Turowa (13.6, 62.8%), Daniel Kickert z Turowa (12.8, 64,0%), Corsley Edwards z Anwilu (10.9, 61,7%), John Turek z Trefla (10.8, 62,6%) i LaMarshall Corbett z Siarki (10.6, 61,6%)
- na koniec coś z drugiego bieguna - czterech graczy miało średnio na 28 minut co najmniej 2 straty, 4 faule, mniej niż 2 asysty i mniej 50% "prawdziwej" skuteczności. To Michał Rabka z Siarki (2.4, 4.3, 0.4, 43.3%), Michał Sokołowski z Anwilu (2.4, 4.3, 1.2, 41.5%), Bartłomiej Bartoszewicz z ŁKS-u (2.5, 4.9, 0.2, 48.9%) i Mateusz Jarmakowicz z AZS-u (2.3, 4.9, 0.7, 36.9%)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Sezon 11/12: Tydzień XIX w 24 sekundy

23-29.1.2012

1. Na dzień dobry muszę się pokajać. W zeszłym tygodniu wyraziłem wątpliwość, czy Michał Michalak dostanie odpowiednio dużo czasu na parkiecie w ŁKS-ie. 33 minuty i pierwsza piątka w debiucie pozwalają pozbyć się takich myśli. Trener Piotr Zych szybko zorientował się, że Michalak wszystkich swoich obwodowych kolegów już teraz zdecydowanie przewyższa umiejętnościami.

2. Michalak zdobył 16 punktów w pierwszej kwarcie, 26 w pierwszej połowie i 31 w całym meczu, który ŁKS przegrał w Tarnobrzegu z Siarką 76:105. Wbrew temu, co można sobie pomyśleć po spojrzeniu na wynik i statystyki - rzucający ŁKS-u nie nabijał sobie statystyk w końcówce meczu przy rozstrzygniętym wyniku.

3. Kilka tygodni temu sporządziłem zestawienie dotyczące wieku w jakim najlepsi polscy koszykarze ostatnich kilkunastu lat po raz pierwszy rzucali 20 punktów w ekstraklasie. Jest tutaj w punkcie 14. Tym razem mógłbym zrobić zestawienie dotyczące granicy 30 punktów, tyle tylko, że niektórym nie udało się to dzisiaj...

4. Pozostając przy granicy 20 punktów: Michalak osiągnął ją mając 18 lat i 87 dni. Dla porównania przypominam jego kolegów z rocznika 1993:

Przemysław Karnowski - 18 lat i 11 dni (19.11.2011, Siarka Tarnobrzeg, 27 punktów przeciwko Anwilowi Włocławek)
Mateusz Ponitka - 18 lat i 62 dni (30.10.2011, AZS Politechnika Warszawska, 21 punktów przeciwko Zastalowi Zielona Góra)

5. Od 2003 roku więcej niż 30 punktów w PLK zdobywali następujący polscy koszykarze: Dardan Berisha, Bartosz Diduszko, Paweł Kikowski, Andrzej Pluta, Jacek Sulowski, Wojciech Majchrzak, Łukasz Seweryn, Marcin Sroka, Krzysztof Mielczarek. Patrząc na nazwiska widać, że nie jest to żadne “Hall of Fame”.

6. Bohater PLK w ostatnich tygodniach? Marcin Dutkiewicz - 64% skuteczności za 3 punkty od czasu, gdy AZS Koszalin przejął Andrej Urlep. 53% w całych rozgrywkach. Jeśli utrzyma ten poziom, to będzie pierwszym graczem ekstraklasy od 2006 roku, który zakończył sezon z ponad 50% celności. Ostatni to Andrzej Pluta - 54.4%.

7. Dutkiewicz (fot. Grzegorz Bereziuk) o podstawach swojej formy: Zostaję po treningu w hali i rzucam seriami z różnych pozycji, w różnych sytuacjach, z dobiegnięciem, z podaniem. Najważniejsze jest to, że widzę efekty. To motywuje. Skrzydłowego AZS-u nie zaproszono do konkursu rzutów za 3 punkty podczas Meczu Gwiazd, co on sam kwituje tak: Ja w ogóle nie nastawiałem się na występ w takim spotkaniu i nie przejąłem się brakiem zaproszenia. Gdy trwał Mecz Gwiazd i odbywały się wszystkie konkursy, ja też byłem w hali. Na treningu rzutowym.

8. AZS Koszalin chciał w tym tygodniu przełożyć mecz z Anwilem Włocławek ze względu na plagę kontuzji. Nie dostał zgody. Żeby było ciekawiej - tydzień wcześniej AZS nie zgodził się na przełożenie meczu z ŁKS-em w Łodzi ze względu na brak hali.

9. W dniach 18-19 lutego w Zielonej Górze odbędzie się turniej finałowy o Puchar Polski. Lokalizacja świetna. Zastal w końcu doczekał się imprezy w swojej nowej hali. Na dodatek w tym tygodniu mamy poznać sponsora tytularnego Pucharu Polski.

10. Według aktualnej wersji w ten sam weekend cztery drużyny z I i II ligi mają zagrać o Puchar PZKosz. Domyślam się, że zbieźność terminów wynika z tego, iż początkowo oba Puchary miały stanowić jedne rozgrywki. Nie dało się tego naprawić już w trakcie sezonu, ale celowo użyłem sformułowania "według aktualnej wersji", bo ciągle możliwe jest przeniesienie imprezy na później.

11. Final Four Pucharu PZKosz według plotek miał odbyć się w Gdyni. Dementuję. Miasta-kandydaci to Wrocław i Ostrów Wielkopolski.

12. Od początku wiadomo, że osobne rozgrywki pucharowe dla zespołów z niższych lig i zespołów z ekstraklasy są bezsensownym pomysłem. Przyznały to nawet władze PLK. Rozumiem oczywiście brak wystarczającej liczby terminów w napiętym kalendarzu drużyn z ekstraklasy, ale niegłupim pomysłem mogłoby być np. włączenie zwycięzcy (bądź nawet obu finalistów) Pucharu PZKosz do turnieju finałowego o Puchar Polski.

13. Żałuję istnienia dwóch oddzielnych bytów pucharowych także dlatego, że chętnie zobaczyłbym np. mecz Open Florentyny Pleszew (lider 2. ligi) z ŁKS-em (outsider PLK), w którym wygrana tych pierwszych nie byłaby wykluczona.

14. W ćwierćfinałach Pucharu Polski zagrają Prokom, Turów, Anwil, Czarni, Trefl i... zespół, który zajmie szóste miejsce po rundzie zasadniczej. Największe szanse ma Śląsk Wrocław, ale nie należy lekceważyć Kotwicy. Kołobrzeżanie musieliby jednak pokonać Śląsk Wrocław co najmniej 5 punktam i potem wygrać w Zielonej Górze albo liczyć na porażkę Śląska z PBG u siebie. W walce jest także AZS Koszalin, którego czeka jednak trudny wyjazd do Sopotu i derby z Czarnymi Słupsk u siebie.

15. Turów Zgorzelec znowu przegrał minimalnie (86:87) z Treflem Sopot, a zwycięskie punkty zdobył Adam Waczyński (fot. Grzegorz Bereziuk). 22-latek w czterech meczach z Turowem i Anwilem Włocławek rzucał przeciętnie 19 punktów. Całkiem nieźle jak na kogoś, kto jest krytykowany przez wielu kibiców za "miękkość".

16. Za Waczyńskim powyższa opinia ciągnie się od mistrzostw Europy na Litwie, podczas których zagrał bardzo słabo i nerwowo. Dla niego był to pierwszy taki turniej i chociaż w kadrze grali zawodnicy w podobnej sytuacji, którzy nie zawiedli (np. Dardan Berisha) to nie należy Waczyńskiego od razu skreślać w rozmowach o reprezentacji. Nie mamy nadmiaru graczy na europejskim poziomie na pozycjach 2-3 (tym bardziej że Michał Ignerski to już "czwórka"). W zasadzie od kilku lat są problemy z niskimi skrzydłowymi, co skutkowało występami w reprezentacji ligowych zadaniowców średniej klasy jak Krzysztof Roszyk, Łukasz Majewski czy Piotr Szczotka. Dlatego dla Waczyńskiego bez dwóch zdań powinno się znaleźć miejsce w kadrze 2012.

17. Waczyński: Uczymy się na własnych błędach. Wiemy, kto powinien mieć piłkę w decydujących momentach. To oczywiście Łukasz Koszarek, rozgrywający, który w takich chwilach decyduje o wszystkim na parkiecie. My robimy właściwie to, co on nam każe. (...) Przed takim spotkaniem z dobrą drużyną motywacja zawsze jest większa, na dodatek rywalizacja z Konradem Wysockim powoduje u mnie większą mobilizację.

18. Rezerwowy środkowy John Edwards - w meczach z Anwilem i Treflem w sumie 44 punkty w 45 minut. 18/22 z gry. To może być kluczowy gracz Turowa w play-off.

19. 53 tysiące widzów – tyle osób oglądalo mecz Trefla z Turowem w TVP Sport. Każde ze spotkań w 2012 roku oglądało więcej niż 30 tysięcy.

20. Gdybym tworzył ranking PLK kroczący (czyli kto aktualnie gra najlepiej) to Trefl byłby zdecydowanie pierwszy. Bilans 10-1 w ostatnich meczach, jedyna porażka w kiepskim stylu w Kołobrzegu może zostać uznana za wpadkę.

21. W czołowej piątce znajdą się Trefl, Turów, Czarni, Anwil i na 90% Zastal. Wymienione zespoły rozegrały już prawie wszystkie mecze między sobą, pozostało tylko spotkanie Czarni - Turów. Tabela dotyczących bezpośrednich starć czołówki wygląda następująco: 1. Trefl 6-2, 2. Turów 4-3, 3. Zastal 4-4, 4. Anwil 3-5, 5. Czarni 2-5.

22. Jeśli Trefl utrzyma pierwsze miejsce, to derby Trójmiasta z Asseco Prokomem rozegra 24-25 marca (w Gdyni) i 15 kwietnia (w Sopocie).

23. Tydzień temu pisałem o niemal pewnej przyszłości Łukasza Wilczka w Asseco Prokomie. Okazało się, że problemy zdrowotne gracza zmusiły obie strony do rezygnacji z kontraktu. Ale podtrzymuję stwierdzenie, że nie zdziwię się, jeśli w przyszłym sezonie Wilczek zagra w Starcie Gdynia. W ekstraklasie.

24. Prokom z tylko jednym rozgrywającym (Jerel Blassingame) pokonał CEZ Nymburk w Zjednoczonej Lidze VTB, ale walka zespołu bez zmiennika na tej pozycji (przeciwko Czechom ponoć rozgrywał epizodycznie Michael Kuebler!) źle jej wróży. A przecież mówi się, że wzmocnień już nie będzie...

poniedziałek, 7 listopada 2011

Sezon 11/12: Tydzień VII w 24 sekundy

31.10-6.11.2011

1. Przyznaję bez bicia, że to prawdopodobnie nie będą moje najlepsze 24 sekundy. Tydzień świąteczno-ślubny miałem zakończyć w niedzielę meczem Politechniki Warszawskiej z AZS-em Koszalin, ale spotkanie przełożono. Naszykujcie się na 23 punkty głównie statystyczno-przedtelewizyjne.

2. Na zachętę przerywnik wideo - miękka kiść Tony'ego Weedena. Niesamowite.



3. Wracając do wspomnianej Politechniki - zespół z Warszawy ma wrócić przenieść się do OSiR-u Koło. Wiem, że w klubie z finansami nie jest najlepiej, ale po ambitnych planach przedsezonowych (Torwar plus Arena Ursynów) to - mówiąc kolokwialnie - duża wtopa. Mogę podpisać się dwoma rękami pod tekstem Łukasza Ceglińskiego na ten temat.

4. Spotkanie z AZS-em przeniesiono wstępnie na 14 grudnia, co sprawia, że między 11 a 17 grudnia Politechnika rozegra trzy mecze u siebie, a między 11 grudnia a 2 stycznia - pięć. To nie jest dobra sytuacja, jeśli chcemy przyciągnąć kibiców, tym bardziej, że okres noworoczny wielu spędza daleko od stolicy.

5. Zmiana hali może mieć paradoksalnie pozytywny wpływ na wynik sportowy. Politechnika wreszcie będzie mogła trenować i grać w tej samej hali (tak mniemam). Do tej pory na Torwarze drużyna czuła się niemal jak na wyjeżdzie.

6. Politechnika w tym tygodniu rozegrała tylko mecz w Zgorzelcu, w którym po trzech kwartach było 55:52, a na koniec nieco mylące 89:63. Turów ciągle imponuje głębią składu. Co prawda ostatnio ogrywał/gromił ligowych (co najwyżej) przeciętniaków, ale robił to w dużej mierze rezerwowymi. W spotkaniach z Politechniką i ŁKS-em Michał Jankowski zagrał w sumie 40 minut oddając 22 rzuty i zdobywając 25 punktów. Nie widzę w lidze zespołu, który tak odważnie korzystałby z zawodnika nominalnie nr 11 albo nawet 12 w rotacji.

7. Dobre wyniki i szeroki skład sprawiają, że zawodników Turowa próżno szukać w tradycyjnych statystykach najlepszych strzelców itd. itp.. Chyba, że przeliczymy te dane na 40 minut gry. Wtedy okazuje się, że wśród zawodników, którzy zagrali w tym sezonie w co najmniej połowie spotkań swojej drużyny Daniel Kickert ze średnią 26,8 jest na drugim miejscu. A John Edwards (24,6) - na czwartym. Zbiórki? Dallas Lauderdale ósmy - 11,2. Asysty? Ronald Moore drugi - 8,4. Bloki? John Edwards i Dallas Lauderdale na czele - obaj 3,1.

8. Wspomniany John Edwards grywa tylko 9,1 minuty na mecz, ale na 40 minut notuje 24,6 pkt, 6,2 zbiórki i 3,1 bloku. Gdzieś w okolicach osiągnięć Damiana Kuliga z PBG.

9. Ranking "40-minutowy" pozwala jeszcze wyraźniej wyraźniej wykazać dominację środkowych w tym sezonie. W evalu 11 z 13 czołowych pozycji zajmują centrzy. Pozostali dwaj to rozgrywający Łukasz Koszarek i silny skrzydłowy Patryk Pełka. Punkty? Tu 7 z 8 na czele to środkowi, wyjątek to jedynie Kickert, który zresztą też czasami z PF staje się C.

10. Liczyłem w ubiegłym sezonie statystyki strzeleckie (formuły znajdziecie tutaj), teraz planuję większe zestawienie po 1. rundzie. Na razie krótki wycinek. Effective Field Goal Percentage, czyli statystyka uwzględniająca to, że trójki wpadają rzadziej, ale za to są więcej warte. Prowadzi Aleksandar Mladenović (Śląsk) 73,6% przed Jeremym Simmonsem (Polpharma) 73,1%, Łukaszem Koszarkiem (Trefl) 69,5%, Grzegorzem Arabasem (Polpharma) 69,2% i Pawłem Leończykiem (Czarni) 67,9%. Wyniki Koszarka i Arabasa są niesamowite, jak na graczy, którzy tak chętnie rzucają zza łuku.

11. True Shooting Percentage, czyli statystyka, która bierze pod uwagę nie tylko trójki, ale także premiuje zawodników często faulowanych i wykonujących rzuty wolne. Na czele Koszarek 73,0% przed Simmonsem 72,0%, Patrykiem Pełką (Politechnika) 71,9%, Michałem Rabką (Siarka) 71,8% i Mladenoviciem 71,7%.

12. Kolejna - tym razem strzelecka - pochwała Turowa. Aż pięciu zawodników ze Zgorzelca (Gustas, Cel, Wysocki, Edwards, Kickert) ma TS% powyżej 60, pięciu kolejnych (czyli w sumie dziesięciu) co najmniej 50. Dla porównania w Treflu to odpowiednio 3 i 6, w Zastalu 2 i 6, w Czarnych 3 i 8 (czyli wszyscy, którzy grali poza Kikowskim), w Anwilu 0 i 5 (najlepszy Szubarga 59,7%). Z drugiej strony: w Polpharmie czterech graczy ma powyżej 60%.

13. Zespołowo najwyższy TS% ma Turów (59,1%), za nim Trefl (58,6%), AZS (57,9%) i Czarni (57,5%). Na drugim końcu ŁKS (49,9%), Politechnika (53,3%) i Kotwica (53,9%).

14. Trzech rozgrywających w PLK ma średnio więcej niż 15 punktów, 5 asyst i mniej niż 3 straty na 40 minut. To Koszarek (20.1, 7.4, 2.9), Walter Hodge (Zastal, 18.2, 7.3, 2.4) i Josh Miller (Siarka, 21.3, 5.5, 1.3).

15. Siedmiu podkoszowych w PLK ma średnio więcej niż 15 punktów, 10 zbiórek na 40 minut i co najmniej 59 TS%. To Kirk Archibeque (ŁKS, 23.0, 12.5, 60.7), Rafał Bigus (AZS, 16.2, 12.4, 64.3), David Weaver (Czarni, 15.3, 10.1, 70.5), Patryk Pełka (Politechnika, 16.2, 10.8, 71.9), Aleksandar Mladenović (Śląsk, 26.1, 10.3, 71.7%), Gani Lawal (Zastal, 22.6, 15.7, 65.4) i Corsley Edwards (Anwil, 28.8, 11.7, 59.4). Trzech podkoszowych ma co najmniej 12 pkt, 6 zbiórek, 2 bloki i 55 TS%. To John Edwards, Mladenović i Jakub Parzeński (PBG, 16.1, 8.6, 2.4, 59.3).

16. Czterech graczy w PLK ma średnio więcej niż 9 punktów, 5 zbiórek i 5 asyst na 40 minut. To JT Tiller (Siarka, 19.5, 5.2, 6.3), Jessie Sapp (Kotwica, 19.6, 6.1, 6.3), Krzysztof Szubarga (Anwil, 13.6, 5.1, 7.3) i Łukasz Wilczek (Politechnika, 9.2, 6.5, 9.8). Tylko trzech graczy ma co najmniej 10 pkt, 4 zbiórki, 4 asysty, 55 TS% i mniej niż 3 straty. To Koszarek, Krzysztof Szubarga (Anwil) i... Marcin Flieger (Zastal).

17. Nawet z takich danych można wyciągnać prawdziwe wnioski np. takie, że w Łodzi problemem jest głównie to, że gracze pudłują na potęgę, a Polpharma nie ma kłopotów z egzekucją w ataku, więc raczej z obroną.

18. Na kłopoty Kamiński. Wojciech Kamiński poprowadzi Polpharmę, Zoran Sretenović sam zrezygnował z pracy. Jestem przekonany, że sama zmiana będzie impulsem, który spowoduje poprawę grę, ale jak będzie wyglądała Polpharma długofalowo? I czy pozostanie w obecnym składzie z Grzegorzem Arabasem jako go-to-guyem? To pytania na razie bez odpowiedzi.

19. Dość liczb, czas na ludzi z krwi i kości. I mięśni. Gani Lawal (fot. Filip Niećkowiak) to obecnie największa gwiazda PLK. Możemy spierać się, czy najlepszy zawodnik, ale o nim mówi się najwięcej. Z jednej strony to trochę przykre, że chodzi o zawodnika, który w NBA rozegrał tylko 2 minuty. Z drugiej - to były 2 minuty niecałe 10 miesięcy temu, a gdyby nie lokaut, to Lawal szykowałby się teraz do wyjazdowego meczu Phoenix Suns w Memphis. Narzekającym, że trafił nam się taki lokautowy odpad przypomnę, że w trakcie poprzedniego lokautu nic nam się nie trafiło. Lawal nie jest niestety osobą, która mogłaby być medialną gwiazdą, nawet jeśli mamy na myśli media koszykarskie. Przetestowało go kilka osób i efekty są takie, że odpowiada półsłówkami, niewiele z niego da się wydusić. To może sugerować, że w ślad za muskulaturą i atletycznością nie poszedł intelekt, ale z drugiej strony plotki mówią o jego religijności i tym, że wręcz nie rozstaje się z Biblią. Nie wygląda na luźnego amerykańskiego koszykarza w stylu "drugs, basketball & rap".


20. Wobec pojawiających się wątpliwości odnośnie wymowy imienia Lawala polecam poniższe wideo.



21. Lawal twierdzi, że po powrocie do NBA będzie członkiem rotacji Suns. Czyli wygryzie Hakima Warricka, Channinga Frye'a lub Robina Lopeza. Odważnie.

22. Ostatnio pisałem o tym, że Mateusz Ponitka został najmłodszym graczem, który zdobył 21 punktów od 2000 roku i Szymona Szewczyka. Przemysław Karnowski chyba przeczytał i jeszcze przed 18 urodzinami zagrał swój najlepszy mecz w sezonie rzucając 16 punktów w Koszalinie. Zabrakło czterech "oczek", w tym jednego spudłowanego w końcówce wolnego, który dałby dogrywkę. W czwartek Siarka gra u siebie z Politechniką Ponitki, a Karnowski będzie miał 18 lat i 2 dni....

23. Tradycyjny raport rocznika 1993. W 8. kolejce 106 minut, w 9. kolejce 8 (nie grała Politechnika i Siarka), w sumie w sezonie 571. Jak było w poprzednich latach - możecie sprawdzić tutaj.

24. Uwaga nieligowa - podejrzewam, że wiele osób to przegapi, a już we wtorek rusza Eurochallenge, w którym zagra m.in. BK Niżny Nowogród mającego kolejny dobry (14.3 pkt, 3.9 zbiórki w lidze rosyjskiej i VTB) sezon Michała Ignerskiego. Pierwszy mecz na wyjeździe z Atomeromu Pecs. W grupie są także Chimik Jużny i BK Ventspils.