Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polonia Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polonia Warszawa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 stycznia 2011

Akcja sezonu w PLK?

29 stycznia w polskiej koszykówce to przede wszystkim wybory prezesa PZKosz. Ale grała także liga i to jak grała!

W Warszawie zawodnicy AZS-u Koszalin wykonali prawdopodobnie akcję sezonu. Szkoda tylko, że raczej nie zachowała się ani na nagraniach wideo, ani na zdjęciach. Musimy więc zadowolić się starym foto głównego bohatera.


fot. figurski.com.pl
 Druga kwarta. Tomasz Śnieg przechwytuje piłkę i wyprowadza kontrę. Długie podanie do Winsome'a Fraziera. Frazier może kończyć sam, ale decyduje się na no look pass między nogami za siebie do nadbiegającego George Reese'a. A Reese pakuje dwoma rękami nad rywalem!

Złapałem się za głowę po podaniu Fraziera i szczerze mówiąc nie zwróciłem uwagi nad kim wsadził Reese, ale wydaje mi się, że był najlepiej blokujący w lidze Tony Easley.

Tak czy siak - Bennerdunk się chowa :-)

Polonia i tak wygrała ten mecz 89:82, a AZS może pochwalić się jeszcze jedną "efektowną" akcją. W pierwszej kwarcie Slavisa Bogavac wybijając piłkę spod kosza podał do Darnella Hinsona z Polonii. Hinson zdobył łatwe punkty. Bogavac znowu wybijał i znowu do... Hinsona. Tym razem zdziwiony Amerykanin spudłował.

P.S.
Bogavac to uczestnik tegorocznego Meczu Gwiazd. Reese'a w nim zabrakło. Ciekawe, prawda?

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Turów najskuteczniejszy, PBG Basket najwolniejszy


fot. Andrzej Romański (plk.pl)
Energa Czarni Słupsk mają najlepszą ofensywę w Tauron Basket Lidze, Polpharma Starogard Gdański po zmianie trenera świetnie broni, a Zastal Zielona Góra gra szybką koszykówkę. To mity czy rzeczywistość?

W NBA od dawna są statystyki, które pomogą nam pokazać prawdę. Te "najprostsze" to liczba punktów zdobytych i straconych na 100 posiadań piłki. Kilka dni temu policzył je dla polskiej ligi na swoim blogu Łukasz Cegliński, ale osobiście uważam, że zupełnie niepotrzebnie zamiast skorzystać z gotowych formuł zza oceanu powołał do życia swoją. Jego prawo :-) Jako fanatyk statystyk nie mogłem pozostać jednak bez odpowiedzi i zabrałem się do roboty.

Posiadania w NBA oblicza się według kilku różnych (ale podobnych) formuł. Ja wybrałem tą, którą używa bardzo popularna strona www.basketball-reference.com:

Possesions = Tm FGA + 0.4 * Tm FTA - 1.07 * (Tm ORB / (Tm ORB + Opp DRB)) * (Tm FGA - Tm FG) + Tm TOV

czyli

Posiadania = rzuty oddane przez drużynę + 0,4 * rzuty wolne oddane przez drużynę - 1.07 * (zbiórki drużyny w ataku / (zbiórki drużyny w ataku + zbiórki przeciwnika w obronie)) * (rzuty oddane - rzuty celne) + straty

Krótkie wyjaśnienie dwóch elementów:

0,4 * rzuty wolne - po faulu przyznawane są dwa rzuty wolne, ale czasem zdarzają się akcje 2+1 lub przewinienia techniczne. Stąd przelicznik nieco niższy niż zwykłe 0.5

1.07 * (zbiórki drużyny w ataku / (zbiórki drużyny w ataku + zbiórki przeciwnika w obronie) * (rzuty oddane - rzuty celne) to po prostu 1.07 * odsetek zbiórek na atakowanej tablicy * niecelne rzuty.

Dlaczego taki przelicznik, a nie po prostu zbiórki w ataku? Nie znalazłem żadnego wyjaśnienia ze strony autorów formuły. Ale domyślam się, iż to dlatego, że zdarzają się sytuacje, w których drużyna oddaje rzut i utrzymuje posiadanie mimo braku zbiórki ofensywnej jednego z zawodników. Najwyraźniej ktoś w USA uznał, że taka sytuacja zdarza się w 7 na 100 przypadków.

Jest jeszcze jeden ważny czynnik, który obrazuje nam jak szybko gra dany zespół - tempo (po angielsku pace). To po prostu liczba posiadań piłki przeliczona 40 minut (48 w NBA) meczu.

Skoro już wiemy jak liczymy, to zobaczmy teraz wyniki. Dla porównania dorzuciłem też dwie "tradycyjne" statystyki.

Średnia punktów zdobywanych na 100 posiadań zespołu:

1. PGE Turów Zgorzelec 118,1
2. Energa Czarni Słupsk 114,2
3. Polpharma Starogard Gdański 112,0
4. Anwil Włocławek 110,8
5. Kotwica Kołobrzeg 109,6
6. Trefl Sopot 109,6
7. PBG Basket Poznań 107,7
8. AZS Koszalin 106,3
9. Zastal Zielona Góra 106,0
10. Asseco Prokom Gdynia 104,2
11. Polonia Warszawa 101,4
12. Siarka Tarnobrzeg 97,7

Średnia punktów zdobywanych na mecz:

1. Turów 82,8
2. Czarni 82,3
3. Polpharma 80,6
4. Anwil 78,3
5. Kotwica 77,9
6. Zastal 77,3
7. AZS 77,0
8. Trefl 77,0
9. Prokom 74,8
10. PBG 74,6
11. Polonia 71,9
12. Siarka 68,9

Średnia punktów traconych na 100 posiadań zespołu:

1. Prokom 98,2
2. Trefl 99,6
3. Polonia 101,3
4. Zastal 103,0
5. Czarni 103,9
6. Anwil 106,5
7. Polpharma 111,0
8. Turów 111,6
9. PBG 111,8
10. Kotwica 112,5
11. Siarka 114,6
12. AZS 122,7

Średnia punktów traconych na mecz:

1. Prokom 70,3
2. Trefl 70,3
3. Czarni 74,1
4. Polonia 74,2
5. Anwil 75,0
6. Zastal 75,0
7. PBG 76,0
8. Turów 77,8
9. Polpharma 79,4
10. Kotwica 80,6
11. Siarka 82,7
12. AZS 87,3

Tempo gry zespołu:

1. AZS 72,5
2. Zastal 72,0
3. Polpharma 71,9
4. Czarni 71,1
5. Polonia 70,9
6. Anwil 70,7
7. Prokom 70,4
8. Kotwica 69,9
9. Siarka 69,6
10. Trefl 69,3
11. Turów 69,0
12. PBG 68,3

Tempo gry rywali:

1. Polonia 73,3
2. Zastal 71,8
3. Polpharma 71,5
4. Siarka 71,1
5. AZS 71,1
6. Kotwica 70,5
7. Anwil 70,4
8. Czarni 70,3
9. Prokom 70,2
10. Trefl 69,7
11. Turów 68,6
12. PBG 67,0

Tempo gry meczów z udziałem danej drużyny:

1. Polonia 144,1
2. Zastal 143,8
3. AZS 143,6
4. Polpharma 143,5
5. Czarni 141,4
6. Anwil 141,1
7. Siarka 140,7
8. Prokom 140,5
9. Kotwica 140,5
10. Trefl 138,9
11. Turów 137,6
12. PBG 135,3

Klasyfikacje obrony i ataku prowadzone w dwojaki sposób są podobne z jednym wyjątkiem. Jest nim PBG Basket Poznań, które według średniej punktów na mecz ma kiepski atak i przyzwoitą obronę, ale gdy weźmiemy pod uwagę średnie na 100 posiadań, to wychodzi nam, że ofensywa poznaniaków jest przyzwoita, a defensywa... jedną z gorszych w lidze. Skąd ta różnica? Rzut oka na tempo gry PBG Basketu i już wiemy o co chodzi. Podopieczni Miliji Bogićevicia grają wolno i na dodatek spowalniają akcje rywali. W obu zestawieniach są na szarym końcu (przed dzisiejszym meczem z Polonią odstawali jeszcze bardziej - wyjaśnienie w ostatnim akapicie). W ich meczach jest ponad średnio 10 posiadań mniej niż w spotkaniach Zastalu. Dlatego jeśli chcecie zobaczyć szybką koszykówkę to wybierzcie się do Zielonej Góry.

fot. Grzegorz Bereziuk (plk.pl)
Ciekawym przypadkiem jest Turów. Zgorzelczanie grają wolno (drugie miejsce od końca w tempie gry), ale bardzo skutecznie (pierwsze miejsce w ataku). Nie warto natomiast brać na poważnie statystyk Asseco Prokomu Gdynia. Po pierwsze mistrzowie Polski rozegrali tylko sześć spotkań, a po drugie praktycznie w każdym meczu grała inna drużyna, więc wyniki po prostu nie są zbyt miarodajne.

Warto przy pomocy powyższych statystyk sprawdzić też, co dały drużynom ze Starogardu Gdańskiego i Koszalina zmiany trenerów. W Polpharmie Pawła Turkiewicza (bilans 0-4) zastąpił Zoran Sretenović (bilans 4-1), a wiele osób chwaliło zespół Farmaceutów za świetną defensywę. Jak to wygląda w liczbach?

fot. Andrzej Romański (plk.pl)
Pod wodzą Turkiewicza Polpharma miała atak na poziomie 106,2 pkt na 100 posiadań (środek stawki) i obronę na poziomie 119,8 (tylko AZS gorszy). Za Sretenovicia te liczby zmieniły się na odpowiednio 116,7 (atak) i 104,2 (obrona). W obu przypadkach widzimy poprawę, ale chyba większą w ofensywie, która pod nowym trenerem jest drugą najskuteczniejszą w lidze! Warto też zauważyć, że zespół Serba gra najszybsze mecze w PLK. Tempo Polpharmy po zmianie szkoleniowca to 72.3 (drugie miejsce), a meczów z ich udziałem 144.1 (pierwsze miejsce). Czyli co? Okazuje się, że starogardzianie jednak nie "murują" swojego kosza, tylko prezentują basket szybki i skuteczny.

A jak wygląda sytuacja w Koszalinie?

fot. Andrzej Romański (plk.pl)
Statystyki dwóch meczów prowadzonych przez Charlesa Bartona (przegranych w sumie 59 punktami) były tragiczne - zaledwie 95,8 w ataku i aż 139,1 w obronie. Ale niestety dla akademików za trenera Mariusza Karola defensywa nadal jest problemem. W ataku AZS jest ligowym średniakiem (107,8), pod swoim koszem plasuje się nadal zdecydowanie na końcu (119,0).

I jeszcze taka ciekawostka - w niedzielę Polonia wygrała z PBG Basketem 68:67 odrabiając kilkanaście punktów straty w ostatniej kwarcie. Nic dziwnego, że to się udało, bo gospodarze narzucili rywalom swój szybki styl gry. Widowiska z udziałem Polonii są najszybszymi w lidze, a Czarne Koszule pozwalają rywalom na wyjątkowo dużo akcji. Z kolei spotkania, w których gra PBG to najwolniejsze mecze PLK. Jak to wyglądało w 9. kolejce? Obie ekipy miały prawie 76 posiadań - zdecydowanie więcej niż ligowa przeciętna, a w przypadku PBG wyjątkowo dużo.

wtorek, 27 kwietnia 2010

Play-off PLK: typowanie

Ruszają play-offy w PLK. Już dzisiaj ćwierćfinały, więc krótko i na temat - typowanie:

Asseco Prokom Gdynia - Energa Czarni Słupsk 3-0
Teoretycznie nie ma żadnych wątpliwości. Tym bardziej, że Czarni właśnie stracili dwóch graczy z pierwszej piątki (Tyrone Brazelton, Marcin Sroka). Z drugiej strony pamiętamy męczarnie Prokomu ze Stalą w ćwierćfinale rok temu. Czarni nie mają jednak tak dobrej w grze jeden na jeden pary obwodowych, jaką byli Krzysztof Szubarga i Brandun Hughes, którzy zrobili najwięcej szkód późniejszym mistrzom Polski.

Anwil Włocławek - Polonia Warszawa 3-0

Podobna sytuacja - zdecydowany faworyt kontra drużyna, w której niedawno "połamali się" dwaj podstawowi zawodnicy, czyli Mariusz Bacik i Josh Alexander. Chociaż wierzę, że Marcin Nowakowski sprawdzi się w starciu z Szubargą, to nie wierzę w jakikolwiek sukces Polonii.

Polpharma Starogard Gdański - AZS Koszalin 1-3

Rywalizacja z podtekstami (Mariusz Karol, Łukasz Wiśniewski, George Reese), która sprawi, że jedna z rewelacji rundy zasadniczej pozostanie poza czołową czwórką. Jeśli tylko Vladimir Tica będzie zdrów (by powalczyć z Patrickiem Okaforem), to stawiam na AZS. Polpharma będzie miała więcej problemów w defensywie np. Damian Kulig vs. Reese.

Trefl Sopot - PGE Turów Zgorzelec 3-2

Korciło mnie, żeby postawić na 3-0, po tym co pokazał Turów w meczach z Kotwicą Kołobrzeg w pre play-off. Ale po pierwsze Trefl to nie jest aż tak silny zespół, a po drugie tuż przed play-off miał różne kłopoty zdrowotne. Ciekawa będzie walka pod koszem Michaela Wrighta z Sauliusem Kuzminskasem. Podejrzewam, że Amerykanin znowu zrobi Litwinowi "kuku", tak jak to było np. podczas Meczu Gwiazd. Sam Wright serii nie wygra, więc wszystko zależy od jego "supporting cast" - Michale Chyliński pokaż na co cię stać.

sobota, 20 marca 2010

Czy Kamiński ma rację?

Trochę spóźniony jest to wpis, ale przez ostatnie kilka dni byłem w pracy (w przenośni oczywiście) zasypany żużlem. A w środę byliśmy świadkami drugiej w tym sezonie derbowej konfrontacji w stolicy. Polonia 2011 wygrała z Polonią Azbud 93:86 i zachowała szanse na utrzymanie w ekstraklasie. Wynik wynikiem, ale ciekawe rzeczy działy się na konferencji prasowej.

Trener Polonii Azbud Wojciech Kamiński powiedział (także do posłuchania na plk.pl): "Jak gramy z Prokomem czy Anwilem i czujemy doping, to gra nam się łatwiej. W meczu z Polonią 2011 nie mamy żadnego wsparcia, a przecież prawdziwy kibic Polonii, "Czarnych Koszul", powinien wiedzieć, komu dopingować. Brakowało nam tego dopingu, graliśmy jak w teatrze."

Michał Owczarek twierdzi, że Kamiński ma rację. Teoretycznie tak, bo w Barcelonie w podobnej sytuacji nikt nie miałby wątpliwości komu kibicować. Ale Kamiński nie bierze pod uwagę, że jego klub ma (i miał w poprzednich latach) bardzo małą grupkę fanów - w przeciwieństwie do Barcelony. Tam nawet jeśli część wolałaby wspierać Fundację Barcelona 2011, to reszta pozostałaby przy Barcelonie. Tutaj te kilkanaście osób, które zajmują się dopingiem. I już w zeszłym sezonie było widać, że sytuacja jest nienormalna, bo na meczach Polonii Azbud w PLK i na meczach Polonii 2011 w I lidze można zobaczyć te same twarze i posłuchać tych samych okrzyków (np. "tylko Polonia, w Warszawie tylko Polonia"). Teraz, gdy obie drużyny są w ekstraklasie nic się nie zmieniło w tej kwestii, tyle, że nieco więcej osób może to zauważyć. Na pierwszych derbach ponoć (bo nie byłem) dopingowano i jednych i drugich. Tym razem, w ramach protestu przeciwko nieudanej fuzji latem i wrogim stosunkom, nie dopingowano nikogo. "Kamykowi" się to nie spodobało, bo w meczach przeciwko innym rywalom w hali na Kole jest głośno. Ma do tego prawo, ale trochę sam sobie szkodzi. Nie zdziwię się, jeśli tych kilkunastu kibiców teraz się obrazi i na następnym spotkaniu - już nie z Polonią 2011 - znowu będzie cicho. A ponoć doping tak bardzo "Czarnym Koszulom" pomaga...

wtorek, 2 marca 2010

Fundusz niemiecki na gruncie polskim

W Niemczech od poprzedniego sezonu funkcjonuje system wspierania młodych koszykarzy w Bundeslidze. Ma on jednak nieco inną formę niż ubiegłoroczny nasz (druga kwarta dla rocznika 1986 i młodszego). Minuty spędzanych na parkiecie przez koszykarzy U-24 są dodawane, a każdy klub dostaje tyle procent pieniędzy ile procent wszystkich minut "młodzieży" grali jego zawodnicy. Fundusze pochodzą z pieniędzy wydawanych na transfery, ale szczerze mówiąc nie udało mi się ustalić co oznacza to stwierdzenie konkretnie. Tak czy siak - w tym sezonie do 6 października jest to 243600 euro do podziału, ale kwota ta jeszcze ma się zwiększyć.

Policzyłem (konsultując swoje dane z danymi Jacka Sekleckiego z plk.pl) jak wyglądałaby sytuacja w Polsce, gdyby zastosować podobne rozwiązanie. Zrobiłem dwa zestawienia - 1987 i młodsi oraz 1986 i młodsi. Pierwsze, bo jest lansowane w tym sezonie w Polsce w niższych ligach. Drugie, bo tak robią Niemcy. Stan przed ostatnim weekendem i 21. kolejką. Planowałem to wrzucić na bloga wcześniej. Nie znalazłem czasu i stąd opóźnienie. Ale ta jedna seria spotkań nie wprowadziła wielkich zmian

Na wstępie tylko dodam, że od Niemców jesteśmy lepsi zdecydowanie. Oni po 25 kolejkach uzbierali w sumie nieco ponad 7 tysięcy minut. My (tym samym sposobem) - ponad 8500. Ale, żeby zapobiec euforii trzeba pamiętać, że przecieź w PLK na parkiecie musi przebywać cały czas dwóch Polaków.

Tabela minut koszykarzy z rocznika 1987 i młodsi (w sumie 6314:30 minut)

1. Polonia 2011 Warszawa 2233:25 minut (35,4%)
2. Kotwica Kołobrzeg 962:27 (11,27%)
3. Polonia Azbud Warszawa 746:02 (11,81%)
4. Stal Stalowa Wola 673:52 (10,67%)
5. Asseco Prokom Gdynia 491:39 (7,78%)
6. Polpharma Starogard Gdański 440:06 (6,97%)
7. PBG Basket Poznań 325:59 (5,16%)
8. PGE Turów Zgorzelec 184:46 (2,93%)
9. Znicz Jarosław 138:14 (2,19%)
10. Sportino Inowrocław 38:17 (0,60%)
11. Energa Czarni Słupsk 33:07 (0,52%)
12. Trefl Sopot 26:38 (0,42%)
13. AZS Koszalin 11:34 (0,18%)
14. Anwil Włocławek 8:24 (0,13%)

Tabela minut koszykarzy z rocznika 1986 i młodsi (w sumie 8543:39 minut)

1. Polonia 2011 Warszawa 2683:50 (31,41%)
2. Kotwica Kołobrzeg 962:27 (11,27%)
3. Polonia Azbud Warszawa 746:02 (8,73%)
4. Polpharma Starogard Gdański 678:24 (7,94%)
5. Stal Stalowa Wola 673:52 (7,89%)
6. PGE Turów Zgorzelec 578:55 (6,78%)
7. Asseco Prokom Gdynia 565:42 (6,62%)
8. PBG Basket Poznań 325:59 (3,82%)
9. Sportino Inowrocław 292:23 (3,42%)
10. Anwil Włocławek 289:45 (3,39%)
11. Trefl Sopot 257:12 (3,01%)
12. Energa Czarni Słupsk 217:44 (2,54%)
13. Znicz Jarosław 159:02 (1,86%)
14. AZS Koszalin 139:53 (1,64%)

niedziela, 1 listopada 2009

Symboliczny stołeczny antymecz

Narzekam ostatnio na polską ligę i to ostro. Ale są powody. "Świetnym" był chociażby piątkowy mecz w Warszawie. A raczej antymecz.

Polonia wygrała z Energą Czarnymi 65:61 po meczu na katastrofalnym poziomie. Nasuwają się porównania ze spotkaniem tych samych ekip w poprzednim sezonie. Polonia zwyciężyła 100:95. Niby i teraz i wtedy było sporo emocji, a losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich chwil. Wtedy były dwie dogrywki, teraz obyło się bez dodatkowych części, ale nie w tym rzecz. Po 40 minutach w poprzednim sezonie był wynik 73:73, czyli niewiele wyższy niż przedwczoraj.

Jaka jest największa różnica? Emocje w ostatni piątek brały się z tego, iż obie ekipy zafundowały festiwal błędów i nieudolnych zagrań. Niecałe dwanaście miesięcy temu zespoły prześcigały się nie w pomyłkach, ale udanych akcjach. Nie chodzi tylko i wyłącznie o procentową skuteczność. Można mieć niską, ale niech to będą pudła wynikające ze świetnej obrony rywala, a nie bezskuteczne próby trafienia sam na sam z obręczą w wykonaniu zawodnika X czy airballe zza łuku niepilnowanego zawodnika Y. Na ostatnim EuroBaskecie w meczu o 3. miejsce Grecja ograła Słowenię 57:56, ale nikt z widzów nie oceni tej konfrontacji jako pokaz nieudolności (nazywany w żargonie polskiego środowiska koszykarskiego "typowym meczem walki"). Nie wymagam od naszych ligowców takiego poziomu gry i defensywy, lecz nawet w PLK przykładowi Andrej Urlep czy Saso Filipovski pokazywali, że można rzucać mało, a grać fajnie...