Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miguel Miranda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miguel Miranda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 września 2011

Litwa 2011: Dzień IV w 24 sekundy


1. Nie będę ukrywał: odwiedziliśmy wczoraj w nocy klub zwany Tuborg Rezidencije. Niby zwykłe disco, a na scenie oferowało atrakcje, o których lepiej nie pisać wprost. Ujawnię tylko, że pojawiła się... bita śmietana.
2. Na "naszej" imprezie były także cheerleaderki. Koszykarzy zabrakło, co nie znaczy, że wszyscy spali. Oczywiście nasi nie balowali, ale np. Portugalczyków można było spotkać na party dla wolontariuszy. Miguel Miranda ponoć stwierdził wprost: jestem tak stary, że to dla mnie ostatni EuroBasket, więc mam w nosie trenera.
3. Nie tylko Portugalczycy już mają "w nosie" ten turniej. Na treningu Brytyjczyków pojawił się tylko Joel Freeland z asystentem trenerem i ćwiczył manewry podkoszowe.
4. Próbowaliśmy z red. Ceglińskim z Rzeczpospolitej dopaść Hiszpanów w hotelu. Niestety bez sukcesu. Taki Ricky Rubio według oficera prasowego miał rzekomo gdzieś się bardzo spieszyć, a po minucie wyszedł... na spacer.
5. Z Łukaszem Koszarkiem łatwiej było się dogadać, mimo że nasz oficer prasowy próbował zgrywać równie wielkiego ważniaka, co hiszpański.
6. Udało mi się kątem oka podejrzeć rozmiary pokojów w hotelu, w którym śpią reprezentacje. Obserwacje potwierdzają wcześniejsze informacje z drugiej ręki. Nie są to luksusy, wręcz przeciwnie.
7. Największą atrakcją dnia przerwy był festynojarmark zorganizowany z okazji Dni Poniewieża w parku ze stawem. Przypominał polskie odpowiedniki: stoiska głównie z bardzo ładnymi i nikomu niepotrzebnymi wyrobami, lokalnymi potrawami i tłustym jedzeniem takim jak to:


8. Nie zabrakło także występów artystycznych:



9. Na jarmarku można było spotkać przedstawicieli kilku ekip technicznych i oczywiście Ricky'ego Rubio na swoim niezwykle ważnym spacerze. No i Garego Kasparowa.


10. Podpytałem miejscowych, co mówił Tomas Pacesas komentując mecz Polska - Litwa. Stwierdził m.in., że nie należy się za bardzo cieszyć, bo Litwa na razie grała z najsłabszymi drużynami. Ogólnie wypadł średnio, lepsze recenzje zebrał kontuzjowany Linas Kleiza, który komentował spotkanie Litwa - Turcja.
11. Reporterką z Poniewieża w litewskiej telewizji jest kobieta kompletnie nieznająca się na sporcie, która zadaje zawodnikom dziwne, oderwane od rzeczywistości pytania. Zawodnicy się denerwują i odpowiadają równie bezsensownie. Mantas Kalnietis na pytanie, jaki będzie pierwszy dzień EuroBasketu stwierdził: środa.
12. Saras Jasikevicius nie lubi z kolei pytań o atmosferę w drużynie. Mówi, że na każdych mistrzostwach w litewskiej kadrze jest dobra atmosfera i nie należy o tym gadać, tylko grać w koszykówkę.
13. Dwa lata temu Macedonia przegrała z Grecją 54:86. Teraz na Litwie wygrała z nią 72:58. Dwa lata temu Polska przegrała z Turcją 69:87. Teraz na Litwie...
14. Z Twittera kolegi z Litwy: "About 200 Macedonian fans chanting: 'MA-KE-DO-NIJA, MA-KE-DO-NIJA, MA-KE-DO-NIJA!' as Macedinia is leading by 17 points against Greece." Widziałem w telewizji, fajnie byłoby coś podobnego (po zmianie nazw państw) zobaczyć jutro.
15. Żeby nie było, że tylko wymagamy od zawodników, a sami nic nie dajemy: cały dzień próbujemy zaklinać rzeczywistość rozmawiając jakbyśmy we wtorek przenosili się do Wilna. Już zastanawiamy się, gdzie znaleźć tani nocleg, czy zrobić pranie w Poniewieżu czy w Wilnie, przenosimy termin zakupu pamiątek na póżniej... Moja konkubina skomentowała to wszystko: "Naiwniak z ciebie".
16. Oglądając Dontaye Drapera w reprezentacji Chorwacji czuję, że niedługo pęknie kolejna bariera i zobaczymy czarnego Serba lub czarnego Litwina. Może bwin (lub inny bukmacher) powinien wprowadzić takie zakłady? Który kraj się pierwszy złamie?
17. Był Yeah Seek A We Choose i Now It's Key, dzisiaj spotkałem plakat: Key Real And Co.
18. Mówią tu, że wczoraj odbył się mecz piłki nożnej Litwa - Liechtenstein. Wynik 0:0.
19. Tomas Van Den Spiegel na Twitterze stwierdził, że po wczorajszym zakończeniu kariery przez Rasho Nesterovicia zostało tylko dwóch środkowych grających sky hooki: on i Robertas Javtokas.
20. Porównałem sobie bilans grup eliminacyjnych z ubiegłego roku na tym turnieju po trzech kolejkach. Grupa A (Włochy, Izrael, Czarnogóra, Łotwa, Finlandia): 3-12. Grupa B (Wielka Brytania, Macedonia, Ukraina, Bośnia): 4-8. Grupa C (Polska, Gruzja, Belgia, Bułgaria, Portugalia): 3-12. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że w grupie B grały Węgry (które jako jedyne nie dostały się na EuroBasket), to i tak stoi ona najlepiej.
21. Po trzech dniach najwyżej z Polaków w jakimkolwiek rankingu statystycznym jest Thomas Kelati - 92% (12/13) z linii rzutów wolnych.
22. Złapałem się za głowę przy rankingach drużynowych: mamy 28% za 3, a Turcja jest drużyną, która pozwala rywalom na zaledwie 23% skuteczności.
23. Raport zdrowotny grupy A: Marijonas Petravicius najprawdopodobniej nie zagra już w tym turnieju. Kerem Tunceri nie trenował w dniu wolnym. Łukasz Wiśniewski będzie w składzie Polaków na kolejne spotkanie.
24. Wiśniewski szybko odzyskał formę. Na porannym treningu wygrał konkurs rzutów z połowy boiska zgarniając 500 złotych.

czwartek, 1 września 2011

Litwa 2011: Dzień II w 24 sekundy

1. Poniewież to on. Wypytaliśmy polskojęzycznych Litwinów i uświadomili nas, że w ich narzeczu Paneveżys ma formę męską. W związku z tym u nas powinno być podobnie. Czyli przyjechaliśmy do Poniewieża, a nie do Poniewieży.
2. Pierwszy mecz drugiego dnia (Hiszpania - Portugalia) w Cido Arena zapowiadał się tak kiepsko, że kosztem spóźnienia odwiedzieliśmy przylegające do hali centrum fitness "Impuls". Nawet tam można było znaleźć elementy świadczące o tym, że w mieście odbywa się EuroBasket. A propos - ciekawe, że wiele miejsc w Poniewieżu zamiast loga mistrzostw obklejono flagami uczestników.
3. Powinienem chyba wyznaczyć sobie późniejszy deadline przy finalizowaniu 24 sekund, bo wczoraj wrzuciłem tekst jeszcze na hali, a w drodze powrotnej trafiło się kilka ciekawostek. Np. grupa Iberyjczyków (z Filipin oczywiście), w tym jeden ubrany w... tradycyjny hiszpański żeński strój do flamenco. Potem okazało się, że śpią w naszym hotelu. Nie wiem co narozrabiali, ale przechodziłem koło ich pokoju, z którego akurat wychodził facet z obsługi. Wyglądał (pokój, nie ten facet) jakby przeszło tam tornado.
4. Przed hotelem o 1 w nocy stała taksówka z dziennikarzem chyba z Turcji. Taksówkarz nie umiał się z nim dogadać, prosił nas o pomoc, ale nie wiadomo o co chodziło, bo mówił tylko po litewsku. W końcu zobaczyliśmy obu zdenerwowanych panów przy recepcji (która jest na trzecim piętrze). Dziennikarz tłumaczył recepcjonistce, że "I need bill for company". Chyba się udało, chociaż z doświadczenia wiemy, że obsługa hotelu średnio mówi po angielsku. Zresztą znajomość tego języka ogólnie nie stoi w Poniewieżu na wysokim poziomie. Często powstaje problem z powodu prostego słowa jak chociażby "water". Bank recepcjonistka określiła jako "Big building with glass".
5. Hot-dogi na stacji benzynowej zdecydowanie droższe niż u nas - 7.99 lita! Nawet jeśli dali kiełbaskę, a nie parówkę, to i tak zdzierstwo.
6. Co kraj to obyczaj - do autobusu miejskiego można wsiadać tylko drzwiami przy kierowcy, a 1 września w całej Litwie jest ponoć zakaz sprzedaży alkoholu.
7. Litwini zapraszają na przejażdżkę zabytkowym pociągiem w dniu przerwy. Oferują atrakcje w postaci występów akordeonisty. Nie skorzystamy.
8. Wczoraj zastanawiałem się, co przedstawia maskotka. Już wiem - to bursztynek. Zwie się Amberis. W przedturniejowym głosowaniu na maskotkę trzecie miejsce zajął bóbr, a drugie wilk. Bursztynek wygrał bezapelacyjnie.
9. Nie tylko my robimy zdjęcia cheerleaderkom i nie my jesteśmy najbardziej ostentacyjni. Dziennikarz z Turcji podszedł z małym aparatem jakieś półtora metra od nich i ewidentnie robił "zoom" na tyłek jednej z dziewcząt. A pozostałe patrzyły z uśmiechem.
10. Zauważyłem przedstawicieli trzech klubów polskiej ligi - wspomniany wczoraj Tomas Pacesas z Prokomu, Mladen Starcević z Politechniki (w sztabie kadry, więc niby się nie liczy) oraz wysłannicy Trefla Sopot (w tym dyrektor sportowy). Ale podejrzewam, że każdy klub kogoś tu przysłał. Hala jest duża, po prostu przegapiłem... No.
11. Przepraszam, że nie było w środę żadnego punktu o oficerze prasowym kadry. Dzisiaj się poprawiam cytatem z relacji z meczu z Hiszpanią: "W ostatniej sekundzie meczu piąte przewinienie popełnił także Adam Łapeta i nasi czterej podkoszowi mieli na koncie optymalną ilość fauli – 20." Dodam też coś pozytywnego: po meczu przyprowadził na konferencję tego gracza, którego sobie życzyłem.
12. Po meczu Hiszpania - Portugalia można było dostrzec jaka jest różnica między tymi drużynami. Na konferencji Sergio Scariolo dostał cztery pytania, a potem w mixed zone dopadło go 500 dziennikarzy z kamerami, mikrofonami, dyktafonami i notatnikami. Mario Palma, trener Portugalii usłyszał jedno moje pytanie o plan na mecz z Polską. Odpowiedział, że nie może powiedzieć, bo jeszcze nie podał go zawodnikom. A po konferencji dorwało go... 2 z 3 portugalskich dziennikarzy obecnych w Poniewieżu. Gdy skończył, to podszedł i... przeprosił za taką odpowiedź wcześniej. Porozmawialiśmy 10 minut (do przeczytania tutaj), a gdy wychodziliśmy z sali konferencyjnej, to na korytarzu przy Scariolo nadal tłoczyli się dziennikarze.
13. Miguel Miranda, ten co rok temu ogrywał Marcina Gortata stwierdził: "10 punktów Hiszpanii w czwartej kwarcie to bardzo rzadkie wydarzenie. Cieszymy się z tego małego sukcesu". Wtedy się śmiałem pod nosem, teraz cieszę się, że wygraliśmy czwartą kwartę z Litwą.
14. Mecz Polska - Hiszpania w TVP2 oglądało w najlepszym momencie 600 tys. widzów. Biorąc pod uwagę godzinę (14.15 w Polsce), to chyba nie jest zły wynik. Próbowałem się dowiedzieć ile osób ogląda mecze EuroBasketu w Portugalii, ale oficer prasowy odpowiedział tylko: "Nie wiem, ale na pewno mniej niż byśmy chcieli".
15. Rozmawiałem z jednym z brytyjskich dziennikarzy, który był dwa lata temu w Warszawie. Stwierdził, że nie może porównać obu EuroBasketów, bo wtedy w grupie Wielkiej Brytanii nie grali gospodarze i brakowało miejscowych kibiców. Sprzedał nam też informację na temat cen noclegu jego znajomych kibiców. 100 euro za dobę za... wynajęty namiot. Dodał, że nie podoba mu się ta strefa czasowa, bo budzi się o 7 rano, nie może zasnąć, a potem przysypia na hali. Potwierdzam: drzemał sobie w drugim rzędzie. Słodko i bezczelnie.
16. Po rozmowach z zawodnikami i trenerami z Hiszpanii i Portugalii mogę zrobić ranking rozpoznawalności polskich koszykarzy: Koszarek, Szewczyk, Kelati. W tej kolejności. Dziwne, prawda?
17. Marek Cegliński z Rzeczpospolitej zadebiutował na Twitterze!
18. Bośniak Ermin Jazvin (w poprzednim sezonie Energa Czarni Słupsk) zagra do tej pory na EuroBaskecie tylko jedną minutę. Według Pawła Łakomskiego napisał na Facebooku, że ma w dupie EuroBasket.
19. Odwiedziłem główne miasteczko koszykarskie przed halą, jakieś 15 minut przed meczem Polska - Litwa. Było w nim jakieś 100 osób, pod sceną z pięć, a przygrywał rock'n'rollowy anglojęzyczny zespół, który przeplatał piosenki okrzykami "Lietuva". Wyglądało to tak:


Ale za chwil kilka miasteczko na pewno się zapełniło, bo idąc do hali czułem się jakbym jechał pod prąd ulicą jednokierunkową.
20. Porażkę 77:97 z Litwą potraktuję tylko ciekawostką statystyczną: Litwini mieli dzisiaj 9/12 (75%!) z półdystansu i dystansu przed przerwą, 18/26 (69%) po przerwie.
21. Thomas Kelati: "Nie graliśmy z sercem". Adam Hrycaniuk: "Byliśmy trochę zaspani". Brawo za samokrytykę, chociaż lepiej, żeby nie była nam potrzebna.
22. Dopadłem Mantasa Kalnietisa, zadałem mu trzy szybkie pytania, on dał mi trzy szybkie odpowiedzi. Z sekundy na sekundę otaczał nas wianuszek Litwinów (i nie tylko), ale po złości zakończyłem: "Thank you Mantas, you can go". I poszedł.
23. Konferencja prasowa. Litewski dziennikarz dostaje mikrofon: "Kestuti... Paulius Jankunas has knee problems...". Sakis Kontos przerywa: "Sorry, this is English conference". Dziennikarz: "I was speaking English". Sakis: "Oh, okay". Dziennikarz dokończył pytanie. Kestutis Kemzura: "Sorry, I don't understand".
24. Pierwsza sensacja w turnieju stała się faktem. Macedonia ograła Chorwację 78:76 po rzucie Vlado Ilievskiego 10 sekund przed końcem. Mecz odbywał się równocześnie z polskim, ale skończył trochę później. Oglądałem stream na komputerze. 20 sekund przed końcem Macedończycy rozpoczynali kluczową akcję, a ja musiałem... sprintem ruszyć do oddalonej o 5 metrów mixed zone'y, bo Polacy akurat schodzili do szatni. Jakby nie mogli poczekać pół minuty...