1. W Żalgiris Arena zaprezentowano EuroBasket 2013 w Słowenii. Trochę gadania o tym jak to będzie fajnie itd. plus dwa filmy: jeden o MŚ 1970 w Jugosławii (w tym w Lublanie) i o rodzinie Daneu (dziadek Ivo, ojciec Jaka i dwóch małych chłopców), drugi o trzech kibickach, które opowiadają o tym dlaczego podróżują za reprezentację Słowenii. Drugi miał wstawki z ME 2005, 2007, MŚ 2010. Niestety nie było nic z EuroBasketu w Polsce.
2. Od uczestników EuroBasketu 2007 w Hiszpanii wiem, że polski EuroBasket nie zaprezentował się wtedy w żaden sposób. EB 2013 prezentował się teraz, EB 2011 w Polsce. To tak w ramach ciekawostki.
3. Nar Zanolin potwierdził system kwalifikacji do EuroBasketu 2013, o którym pisałem już wcześniej w ostatnim wpisie z Poniewieża.
4. W przyszłym roku Słowenia planuje zorganizować mistrzostwa Europy do lat 20, czeka jeszcze na potwierdzenie od FIBA Europe. Niestety nie będzie tam Polaków, kadra juniorów starszych ciągle w Dywizji B.
5. Miałem szczęście - po konferencji rozdawano zielone słoweńskie koszulki (tak, te same, które znacie z trybun) w liczbie sztuk około 15. Pierwszą zgarnął Rafał Juć, który "zaczaił" się przy stoisku. Ja dostałem ostatnią, pozostałe pojadą chyba w komplecie do Chin...
6. Ambasadorem EuroBasketu 2013 jest Rasho Nesterović, który niedawno zakończył karierę. Na konferencji był baaardzo śpiący.
7. Nie dziwię się Nesteroviciowi, bo można było go wczoraj zauważyć "na mieście", podobnie jak całą reprezentację Słowenii. Nie będę wdawał się w szczegóły, ten blog to nie "Życie na gorąco". Nie napiszę też o tym, że jeden z dziennikarzy z Izraela bardzo lubi się zabawić w stylu mojego kolegi redakcyjnego o inicjałach RT :)
8. Krótki raport imprezowy: disco Siena, pub Republika (z którego na kilometr było słychać "Makedonija!") i specyficzny klub DżemPub na 5. piętrze. Wszystkie na głównej ulicy Laisves.
9. W żadnym z wymienionych miejsc DJ nie miał Jonas Valanciunas Song. Niewybaczalne.
10. Gdybyście byli kiedyś na Litwie i chcieli dobrze zjeść, to polecamy(y) sieć restauracji Čili Pica. Sprawdzone w Poniewieżu, sprawdzone w Kownie.
11. W Kownie Čili Pica mieści się m.in. w centrum handlowym Akropolis w pasażu restauracyjnym dookoła... lodowiska. Z okazji EuroBasketu lodowisko obwieszono koszami, jeżdżąc na łyżwach można rzucać wielką piłkę. Ale i tak najzabawniejsze są sytuacje, gdy jesz pizzę i kątem oka widzisz, że w twoim kierunku pędzi łyżwiarz, co do którego masz wątpliwości, czy potrafi wyhamować. Niby szyba jest gruba...
12. Mały powrót do przeszłości. Wczoraj po meczu o 5. miejsce Litwini cieszyli się tak jakby wygrali mistrzostwo. Byliśmy zadziwieni, zresztą nie tylko my. W hallu obok mixed zone spotkaliśmy grupę wolontariuszy i kibiców owacyjnie witających przechodzących zawodników. Amazing.
13. Przemysław Karnowski odbiera nagrodę MVP meczu do lat 18. Wideo dzięki FIBA.
14. Czekaliśmy do przedostatniego dnia EuroBasketu na pierwszy otwarty objaw wrogości do Polaków. W trolejbusie jechała z nami grupa podpitych nastolatków wznoszących okrzyki "Lietuva". Mały człowieczek (dosłownie i w przenośni) nie miał odwagi, by odezwać się do nas w środku. Rzucił parę przekleństw dopiero, gdy wszyscy byliśmy już na przystanku. Mama byłaby z niego dumna.
15. Dzień finału i jednocześnie moja pierwsza okazja, żeby zobaczyć kompletnie pustą halę.
16. Bilety na finał można było kupić "z drugiej ręki" od dziesiątek osób na ulicach i dookoła hali. Cena? Około 200-250 litów. Mecz o 3. miejsce: 150 litów.
17. Nar Zanolin cieszył się dzisiaj, że z powodu wydłużenia turnieju mamy mniej kontuzji na EuroBaskecie, a tymczasem w przerwie meczu o 3. miejsce podczas numeru z trampoliną chyba źle się odbiła i została zniesiona z parkietu.
18. Poza Rosjanami chyba nie było osoby, która nie życzyła Macedonii wygranej w tym meczu. Przynajmniej na trybunie mediów.
19. 6 sekund do końca, Rosja prowadzi 70:68, Bo McCalebb wjeżdża pod kosz, ściąga na siebie dwóch obrońców i podaje do Damjana Stojanovskiego (brat bliźniak Vojdana, bohatera ćwierćfinału z Litwą), który pudłuje sam na sam z obręczą. Pudłuje to mało powiedziane. Przerzucił kosz. Pero Antić złapał się za głowę, Bo ukucnął z wrażenia. Inna sprawa: co Damjan Stojanovski robił na boisku w tym momencie? (Rosja wygrała 72:68).
20. Na finał hiszpańscy kibice znowu przygotowali rozmaite przebrania z różową świnką (!) i golasami na czele.
Ale dla mnie wygrał ten pan. Chyba Litwin.
21. Wiecie, że reprezentacji Polski wygrała jedną z drużynowych klasyfikacji na tym EuroBaskecie? Ze średnią 26.2 zajęliśmy pierwsze miejsce w faulach.
22. To nie był finał marzeń, jeśli chodzi o emocje. Hiszpania była wyraźnie lepsza (98:85), dominuje w europejskiej koszykówce niepodzielnie. Seniorzy, juniorzy starsi, juniorzy. W finale grało 10 zawodników z ubiegłego sezonu NBA, a tytuł MVP dostał Juan Carlos Navarro. Z Barcelony. W Europie. Najlepsza piątka: Navarro, Bo McCalebb, Tony Parker, Andriej Kirilenko, Pau Gasol
23. Koniec mistrzostw, wychodzimy!
24. Co dalej? Do zobaczenia w 2013 roku w Słowenii. Już sprawdzałem ceny biletów. Autobus Kraków - Lublana 320 zł. Esz...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bo McCalebb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bo McCalebb. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 września 2011
sobota, 17 września 2011
Litwa 2011: Dzień XVIII w 24 sekundy
1. Przemysław Karnowski i Piotr Niedźwiedzki zagrali w meczu najlepszych 18-latków z całej Europy. Wygrali Niebiescy (drużyna Karnowskiego) 81:80.
2. Karnowski był jednym z wyróżniających się zawodników tego spotkania. 22 minuty, 13 punktów (6/9 za 2, 1/1 za 1), 5 zbiórek, 2 przechwyty, 3 faule, 5 wymuszonych fauli. Najfajniejsze było to, że punktował na rozmaite sposoby: rzut z półdystansu, dobitka, wykończenie akcji pod obręczą, lewy hak. W przerwie późniejszego spotkania Litwa - Grecja wręczono statuetkę MVP. Dostał ją właśnie Przemek. Dwa lata temu w Katowicach MVP był Jonas Valanciunas. Czy to oznacza, że w 2013 roku Karnowski będzie już wybranym w drafcie NBA rezerwowym środkowym reprezentacji i będzie miał swoją piosenkę?
3. Karnowski po meczu: "Trenerzy powiedzieli nam, że to nie ma być taki All Star Game jak w NBA, czyli latanie nad koszami. Mieliśmy pokazać swoją normalną grę." i "Nie myślałem, że będzie tylu kibiców. Spodziewałem się, że przyjdą pojedyncze osoby. " Ile przyszło? 10 tysięcy. Wszyscy za darmo.
4. Karnowski udzielił kilku wywiadów, w tym Davidowi Heinowi (heinnews.com) i wysłannikowi PZKosz.
5. Niedźwiedzki zagrał tylko 10 minut, bo dzień wcześniej na treningu został uderzony w kolano przez MVP dywizji C Juliana Gualtieriego z San Marino. Statystyki Polaka: 3 punkty (1/2 za 2, 1/2 za 1), 4 zbiórki, 2 asysty, strata, blok, faul, faul wymuszony.
6. Wspomniany Gualtieri albo spalił się psychicznie albo po prostu zobaczył... swoje miejsce w szeregu. Byłem ciekaw jak gracz z takiego kraju jak San Marino zaprezentuje się na tle poważnych krajów i w zasadzie niczego lepszego nie powinniśmy oczekiwać. Jeszcze nie wszedł na boisko, a już wywołał zamieszanie, bo sędziowie kazali zdjąć mu koszulkę spod koszulki meczowej. W pierwszej akcji zrobił kroki, pobiegał kilka minut, oddał jeden rzut z dystansu i chyba więcej nie miał piłki w rękach. Nie sądzę, żebyśmy kiedyś jeszcze o nim usłyszeli.
7. W przerwie zorganizowano konkurs wsadów. Poziom, oględnie mówiąc, baaardzo przeciętny. Ale warto też pamiętać, co zauważył jeden ze znajomych dziennikarzy, że to juniorzy i na dodatek biali :-) Wygrał Rosjanin Siergiej Karasiew, który akurat może być z siebie zadowolony. Mógłby wystartować nawet w jakimś poważnym konkursie.
8. W jury siedzieli Ademola Okulaja, David Blatt, Jonas Maciulis i dwóch litewskich gości, których kompletnie nie znam.
9. Svetislav Pesić: "I'm big fan of Karnowski . I see great body, great attitude, great mind. He's ready to play at senior level." Powiedział też, że jego zdaniem za 2 lata na EuroBaskecie seniorskim może zagrać nawet 10 zawodników z tego spotkania 18-latków. Odważna teza, bo tym razem wystąpiło tylko trzech, których oglądaliśmy dwa lata temu w Katowicach: Słoweniec Edo Murić, Łotysz Martins Meiers i Valanciunas.
10. Może zainteresuje was sesja foto z szatni cheerleaderek?
11. Miałem sprytny plan, by pogadać z Bo McCalebbem po treningu Macedonii trwającym na małej sali równolegle z meczem Słowenia - Serbia. Macedończycy mnie przechytrzyli, skończyli trening wcześniej. Byliśmy rozczarowani. Ja i dziennikarz z Chin.
12. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, tylko zagadnąć dziennikarza z Chin, co robi na EuroBaskecie teraz, gdy w Wuhan w jego ojczyźnie trwają mistrzostwa Azji. Stwierdził, że azjatycka koszykówka jest tragiczna, a reprezentacja Chin nie zdobędzie mistrzostwa, bo jest słaba. Wygra Iran. Spojrzałem na plakietkę z nazwiskiem Chińczyka, a on przerażony zapytał: chcesz coś pisać o tym, chcesz mnie cytować?
13. Chińczyk chwalił "number 11 Poland", czyli Thomasa Kelatiego i zdziwił się, że gra w kadrze i dostał paszport tylko dzięki żonie z Polski. Wytlumaczyłem mu pokrótce przypadek Bo McCalebba i jemu podobnych.
14. Kto by przypuszczał, że mecz o 7. miejsce może być emocjonujący? Słowenia prowadziła 74:61 po trzech kwartach, ale zabawiła się z Serbią w kotka i myszkę. Zaczeła ostatnią kwartę od 0:13, pierwsze punkty zdobyła w 39. minucie, ale końcówkę wygrała pewnie 72:68.
15. To był zapewne ostatni (chociaż w sumie tak samo myślałem dwa lata temu) turniej o mistrzostwo Europy w karierze 37-letniego dobrze nam znanego Gorana Jagodnika. Szanuję Gorana za całą karierę i popisy w Polsce, ale ten EuroBasket miał fatalny: średnio 7,7 minuty, 2,9 punktu, 1,4 zbiórki, 35% za 2, 18% za 3. Nienajlepiej świadczy o pozycji niskiego skrzydłowego w słoweńskiej koszykówce konieczność zabierania Jagodnika na Litwę.
16. Trener Słowenii Bozidar Maljković: "Najważniejsze, że w tym spotkaniu nikt nie doznał kontuzji. (...) Powinniśmy zastanowić się, czy jest sens rozgrywać mecze o 7. miejsce, skoro już rozstrzygnęło się, kto ma szansę na awans do igrzysk w Londynie." 100% racji.
17. Goran Dragić (Houstok Rockets) w poniedziałek spotka się z agentem, żeby przedyskutować sprawę przyszłości klubowej w razie opóźnienia sezonu NBA z powodu lokautu. Jest otwarty na grę w Europie. A Prokom szuka rozgrywającego...
18. Dragić: "Patrząc na nasz skład tak naprawdę 7. miejsce nie jest wielkim rozczarowaniem."
19. Dziennikarze już mogą głosować na MVP i najlepszą piątkę turnieju. Moje typy: Bo McCalebb, Juan Carlos Navarro, Nicolas Batum, Andriej Kirilenko, Pau Gasol. MVP: Bo. Bo? Bo Bo to Bo. Ewentualna druga piątka: Tony Parker, Nikos Zisis, Rimantas Kaukenas, Marc Gasol, Chris Kaman. Trochę pomieszane pozycje, ale inaczej tego nie widzę. Tym bardziej, że z założenia wykluczyłem graczy, którzy nie awansowali do drugiej rundy (czytaj: Luola Denga).
20. Mam! Foto z wczorajszego All Star Game dziennikarzy.
21. Dzisiaj Litwa grała o miejsca 5-6 z Grecją, ale ten wpis musiałem wrzucić na bloga przed jego zakończeniem. Powód? Spieszyło nam się po meczu do hotelu, postanowiliśmy większą grupą wreszcie zwiedzić Kowno by night.
22. Prezydent litewskiej federacji Vladas Garastas stwierdził, że trener Kestutis Kemzura zrealizował cel postawiony przed EuroBasketem. A był to awans to turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich.
23. Litwa chce zorganizować ten turniej. Oferują 2 miliony euro. Wenezuela daje 1,5 miliona. FIBA chce 5, co stawia Rosję w pozycji faworyta.
24. W kasach są jeszcze do nabycia bilety na jutrzejsze mecze o brąz i złoto. Miejsca na balkonie. Cena: 690 litów. Dzisiejsze można było kupić za 98.
2. Karnowski był jednym z wyróżniających się zawodników tego spotkania. 22 minuty, 13 punktów (6/9 za 2, 1/1 za 1), 5 zbiórek, 2 przechwyty, 3 faule, 5 wymuszonych fauli. Najfajniejsze było to, że punktował na rozmaite sposoby: rzut z półdystansu, dobitka, wykończenie akcji pod obręczą, lewy hak. W przerwie późniejszego spotkania Litwa - Grecja wręczono statuetkę MVP. Dostał ją właśnie Przemek. Dwa lata temu w Katowicach MVP był Jonas Valanciunas. Czy to oznacza, że w 2013 roku Karnowski będzie już wybranym w drafcie NBA rezerwowym środkowym reprezentacji i będzie miał swoją piosenkę?
3. Karnowski po meczu: "Trenerzy powiedzieli nam, że to nie ma być taki All Star Game jak w NBA, czyli latanie nad koszami. Mieliśmy pokazać swoją normalną grę." i "Nie myślałem, że będzie tylu kibiców. Spodziewałem się, że przyjdą pojedyncze osoby. " Ile przyszło? 10 tysięcy. Wszyscy za darmo.
4. Karnowski udzielił kilku wywiadów, w tym Davidowi Heinowi (heinnews.com) i wysłannikowi PZKosz.
5. Niedźwiedzki zagrał tylko 10 minut, bo dzień wcześniej na treningu został uderzony w kolano przez MVP dywizji C Juliana Gualtieriego z San Marino. Statystyki Polaka: 3 punkty (1/2 za 2, 1/2 za 1), 4 zbiórki, 2 asysty, strata, blok, faul, faul wymuszony.
6. Wspomniany Gualtieri albo spalił się psychicznie albo po prostu zobaczył... swoje miejsce w szeregu. Byłem ciekaw jak gracz z takiego kraju jak San Marino zaprezentuje się na tle poważnych krajów i w zasadzie niczego lepszego nie powinniśmy oczekiwać. Jeszcze nie wszedł na boisko, a już wywołał zamieszanie, bo sędziowie kazali zdjąć mu koszulkę spod koszulki meczowej. W pierwszej akcji zrobił kroki, pobiegał kilka minut, oddał jeden rzut z dystansu i chyba więcej nie miał piłki w rękach. Nie sądzę, żebyśmy kiedyś jeszcze o nim usłyszeli.
7. W przerwie zorganizowano konkurs wsadów. Poziom, oględnie mówiąc, baaardzo przeciętny. Ale warto też pamiętać, co zauważył jeden ze znajomych dziennikarzy, że to juniorzy i na dodatek biali :-) Wygrał Rosjanin Siergiej Karasiew, który akurat może być z siebie zadowolony. Mógłby wystartować nawet w jakimś poważnym konkursie.
8. W jury siedzieli Ademola Okulaja, David Blatt, Jonas Maciulis i dwóch litewskich gości, których kompletnie nie znam.
9. Svetislav Pesić: "I'm big fan of Karnowski . I see great body, great attitude, great mind. He's ready to play at senior level." Powiedział też, że jego zdaniem za 2 lata na EuroBaskecie seniorskim może zagrać nawet 10 zawodników z tego spotkania 18-latków. Odważna teza, bo tym razem wystąpiło tylko trzech, których oglądaliśmy dwa lata temu w Katowicach: Słoweniec Edo Murić, Łotysz Martins Meiers i Valanciunas.
10. Może zainteresuje was sesja foto z szatni cheerleaderek?
11. Miałem sprytny plan, by pogadać z Bo McCalebbem po treningu Macedonii trwającym na małej sali równolegle z meczem Słowenia - Serbia. Macedończycy mnie przechytrzyli, skończyli trening wcześniej. Byliśmy rozczarowani. Ja i dziennikarz z Chin.
12. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, tylko zagadnąć dziennikarza z Chin, co robi na EuroBaskecie teraz, gdy w Wuhan w jego ojczyźnie trwają mistrzostwa Azji. Stwierdził, że azjatycka koszykówka jest tragiczna, a reprezentacja Chin nie zdobędzie mistrzostwa, bo jest słaba. Wygra Iran. Spojrzałem na plakietkę z nazwiskiem Chińczyka, a on przerażony zapytał: chcesz coś pisać o tym, chcesz mnie cytować?
13. Chińczyk chwalił "number 11 Poland", czyli Thomasa Kelatiego i zdziwił się, że gra w kadrze i dostał paszport tylko dzięki żonie z Polski. Wytlumaczyłem mu pokrótce przypadek Bo McCalebba i jemu podobnych.
14. Kto by przypuszczał, że mecz o 7. miejsce może być emocjonujący? Słowenia prowadziła 74:61 po trzech kwartach, ale zabawiła się z Serbią w kotka i myszkę. Zaczeła ostatnią kwartę od 0:13, pierwsze punkty zdobyła w 39. minucie, ale końcówkę wygrała pewnie 72:68.
15. To był zapewne ostatni (chociaż w sumie tak samo myślałem dwa lata temu) turniej o mistrzostwo Europy w karierze 37-letniego dobrze nam znanego Gorana Jagodnika. Szanuję Gorana za całą karierę i popisy w Polsce, ale ten EuroBasket miał fatalny: średnio 7,7 minuty, 2,9 punktu, 1,4 zbiórki, 35% za 2, 18% za 3. Nienajlepiej świadczy o pozycji niskiego skrzydłowego w słoweńskiej koszykówce konieczność zabierania Jagodnika na Litwę.
16. Trener Słowenii Bozidar Maljković: "Najważniejsze, że w tym spotkaniu nikt nie doznał kontuzji. (...) Powinniśmy zastanowić się, czy jest sens rozgrywać mecze o 7. miejsce, skoro już rozstrzygnęło się, kto ma szansę na awans do igrzysk w Londynie." 100% racji.
17. Goran Dragić (Houstok Rockets) w poniedziałek spotka się z agentem, żeby przedyskutować sprawę przyszłości klubowej w razie opóźnienia sezonu NBA z powodu lokautu. Jest otwarty na grę w Europie. A Prokom szuka rozgrywającego...
18. Dragić: "Patrząc na nasz skład tak naprawdę 7. miejsce nie jest wielkim rozczarowaniem."
19. Dziennikarze już mogą głosować na MVP i najlepszą piątkę turnieju. Moje typy: Bo McCalebb, Juan Carlos Navarro, Nicolas Batum, Andriej Kirilenko, Pau Gasol. MVP: Bo. Bo? Bo Bo to Bo. Ewentualna druga piątka: Tony Parker, Nikos Zisis, Rimantas Kaukenas, Marc Gasol, Chris Kaman. Trochę pomieszane pozycje, ale inaczej tego nie widzę. Tym bardziej, że z założenia wykluczyłem graczy, którzy nie awansowali do drugiej rundy (czytaj: Luola Denga).
20. Mam! Foto z wczorajszego All Star Game dziennikarzy.
21. Dzisiaj Litwa grała o miejsca 5-6 z Grecją, ale ten wpis musiałem wrzucić na bloga przed jego zakończeniem. Powód? Spieszyło nam się po meczu do hotelu, postanowiliśmy większą grupą wreszcie zwiedzić Kowno by night.
22. Prezydent litewskiej federacji Vladas Garastas stwierdził, że trener Kestutis Kemzura zrealizował cel postawiony przed EuroBasketem. A był to awans to turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich.
23. Litwa chce zorganizować ten turniej. Oferują 2 miliony euro. Wenezuela daje 1,5 miliona. FIBA chce 5, co stawia Rosję w pozycji faworyta.
24. W kasach są jeszcze do nabycia bilety na jutrzejsze mecze o brąz i złoto. Miejsca na balkonie. Cena: 690 litów. Dzisiejsze można było kupić za 98.
piątek, 16 września 2011
Litwa 2011: Dzień XVII w 24 sekundy
1. Uff. Po miesięcznej przerwie chwyciłem piłkę do kosza i zagrałem z dziennikarzami z całej Europy (i nie tylko) na treningowej hali w kompleksie Żalgiris Arena. Na parkiecie m.in. Simonas Baranauskas (Litbasket.com), David Hein (heinnews.com), Wendell Maxey (nba.com), Shai Levi (one.co.il), Mannus Etten (basketbalnieuws.nl) i... pracujący dla FIBA Nowozelandczyk, którego nie zapytałem o nazwisko. Niestety nie przyleciał z ojczyzny, mieszka na stałe w Rydze. Średnio zorientowany, pytał czy w Warszawie jest drużyna Euroligi.
2. Shai Levi po wyeliminowaniu Izraela w pierwszej rundzie został wezwany przez redakcję do domu, ale przed wyjazdem poznał Litwinów z Wilna, którzy zaproponowali mu pozostanie u nich za darmo do końca turnieju. No i został.
3. Mannus Etten jest z Groningen, był kiedyś w Zakopanem i wybiera się do Trójmiasta. Przy rozmowie o Sopocie wspomniał, że mają tam mistrza Polski. Wytłumaczyłem, że przeniósł się do Gdyni, zdziwił się. Mannus twierdzi też, że Bryan Davis (ostatnio Energa Czarni Słupsk) jest jego kumplem. Davis podpisał kontrakt na występy w GasTerra Flames Groningen w nowym sezonie.
4. Dziwię się, jak reprezentacje mogą trenować w sali, w której pół metra za koszem jest betonowa ściana. Być może to wyjaśnia dlaczego Milenko Tepić i Aleksandar Rasić doznali kontuzji na treningu...
5. Na naszym meczu (właściwie meczach) nikt w ścianę nie uderzył, ale jeden z Litwinów po kolizji z rywalem w powietrzu upadł z hukiem na parkiet. Spotkałem go później w korytarzu z ręką na prowizorycznym temblaku. Twierdzi, że to nic złego, tylko dwa miesiące bez koszykówki.
6. Powiększa się grupa polskich dziennikarzy. Dzisiaj przybyli Marcin Rutkowski (probasket.pl) i Wojciech Michałowicz (Canal+), jutro pojawią się Rafał Juć (polskikosz.pl), Adam Wall (Eurosport). W zasadzie już są w drodze. W niedzielę last but not least Rafał Tymiński (Przegląd Sportowy).
7. Zajrzałem na ulicę Laisves, centralny deptak Kowna. Jest tam ściana, na której można przyklejać karteczki z życzeniami. Zobaczcie jakie foto jest najbardziej obklejone.
8. Gablota w sklepie wielobranżowym.
9. Juniorów, którzy zagrają w sobotnim meczu podzielono na składy. Przemysław Karnowski w drużynie Niebieskich, Piotr Niedźwiedzki w Białych. Wszystkich przedstawiono w przerwie meczu Francja - Rosja. Alejandro Abrines, Nenad Miljenović, Vasilije Micić itd. itp. Tyle nazwisk znanych z ME do lat 18 we Wrocławiu. Był też Amedeo Della Valle w swoich białych okularach!
10. 34:8. To wynik pierwszej kwarty meczu o miejsca 5-8 (a dokładniej o udział w turnieju przedolimpijskim) Grecja - Serbia. Szczerze mówiąc nie przypominam sobie takiej pierwszej kwarty oglądanej przeze mnie na żywo w jakimkolwiek meczu. Nawet w 1/4 MP juniorów.
11. Podczas ćwierćfinału Macedończycy mieli jeden "młyn". Teraz już trzy, "nowi" wykupili m.in. cały balkon za trybuną dziennikarzy.
12. Juan Carlos Navarro w Kownie ma średnio 18 punktów na trzecią kwartę przy skuteczności 14/20.
13. Hiszpania wygrała 92:80, a bracia Gasol mieli 12/32 z gry. Chociaż sporo pudeł kończyło się własnymi dobitkami (w sumie 14 zbiórek w ataku tego duetu), to jednak mając za rywali tercet Pero Antić/Gjorgij Chekovski/Predrag Samardziski oczekiwałbym totalnej deklasacji. Albo chociażby dominacji.
14. Trener Sergio Scariolo zapytany o postawę Paua Gasola po tym jak szybko złapał dwa faule: "That was great answer from our leader." Naprawdę?
15. Scariolo o trzeciej kwarcie Navarro: "That was masterpiece, which should be shown at Louvre or Prado."
16. Serge Ibaka (który zagra w finale w dniu swoich urodzin) mówi po angielsku z akcentem, którego jeszcze nie słyszałem. Nie hiszpański, nie portugalski, może po prostu... kongijski? I nie zawsze wszystko rozumie, np. pytania o to, czy widział kiedyś Kevina Duranta robiącego coś podobnego do Navarro z trzeciej kwarty.
17. Marin Dokuzovski nie mówi po angielsku w ogóle. Jak się dogaduje z Bo McCalebbem? A może po prostu nie rozmawiają i w tym tkwi tajemnica sukcesu?
18. Chorwacja? Nie. Słowenia? Nie. Serbia? Nie. Może "nowa potęga" Czarnogóra? Nie. To Macedonia może być jedynym przedstawicielem byłej Jugosławii na igrzyskach w Londynie. Zupełnie przy okazji - Dusan Ivković ma kontrakt z serbską federacją obowiązujący do końca igrzysk.
19. W przerwie między półfinałami poszedłem na trening Litwinów z nadzieją, że będzie pusto i łatwo porozmawiam z kim tylko zechce. Chyba nie tylko ja tak myślałem. Przyszło około 50-60 dziennikarzy, nie wszyscy z Litwy.
20. Yannick Noah zauważono w młynie Francuzów. Poszedłem przekonać się na własne oczy. Potwierdzam.
21. Tony Parker zdobył 22 punkty oddając 20 rzutów z gry. Nicolas Batum zdobył 19 punktów oddając 8 rzutów z gry. Francja wygrała 79:71. Komentarz trenera Rosji Davida Blatta: "To Batum nas skrzywdził. Nie zrozumcie mnie źle, Parker zagrał dobre spotkanie. O każdym Europejczyku po takim meczu można powiedzieć, że był świetny. Dla Parkera to normalne."
22. Francja ma najlepszy system kontaktów z mediami po meczu. Zawodnicy nie zatrzymują się w mixed zone, ale idą do szatni i wracają. Po 3-4 minutach, nie po 38-39 (jak u Hiszpanów). Wszyscy, nie tylko wybrani (jak u Hiszpanów). Dzięki temu można z każdego gracza wydobyć więcej niż 2-3 zdawkowe zdania rzucone w emocjach w pośpiechu. A najlepsze jest to, że każdy czeka na pozwolenie na powrót do szatni wydawane przez oficera prasowego. Jak Andrew Albicy (który wystaje zza głowy pana w czapce na środku zdjęcia). Przy okazji foto obrazuje dlaczego Nicolas Batum gra w pierwszej piątce, a Charles Kahudi jest tylko rezerwowym ;-)
23. Info okołoturniejowe - Żalgiris w najbliższej przyszłości chce zaprosić do Kowna drużyny NBA. Jadę na pewno!
24. A propos NBA. Jeśli tęsknicie, to musicie zobaczyć finał EuroBasketu. 10 graczy klubów NBA z poprzedniego sezonu (Parker, Batum, Diaw, Seraphin, Noah, Calderon, Fernandez, Gasol, Gasol, Ibaka), 2 byłych (Gelabale, Navarro), 1 przyszły (Rubio), 4 prawdopodobnie przyszłych (Albicy, Llull, De Colo, Claver).
2. Shai Levi po wyeliminowaniu Izraela w pierwszej rundzie został wezwany przez redakcję do domu, ale przed wyjazdem poznał Litwinów z Wilna, którzy zaproponowali mu pozostanie u nich za darmo do końca turnieju. No i został.
3. Mannus Etten jest z Groningen, był kiedyś w Zakopanem i wybiera się do Trójmiasta. Przy rozmowie o Sopocie wspomniał, że mają tam mistrza Polski. Wytłumaczyłem, że przeniósł się do Gdyni, zdziwił się. Mannus twierdzi też, że Bryan Davis (ostatnio Energa Czarni Słupsk) jest jego kumplem. Davis podpisał kontrakt na występy w GasTerra Flames Groningen w nowym sezonie.
4. Dziwię się, jak reprezentacje mogą trenować w sali, w której pół metra za koszem jest betonowa ściana. Być może to wyjaśnia dlaczego Milenko Tepić i Aleksandar Rasić doznali kontuzji na treningu...
5. Na naszym meczu (właściwie meczach) nikt w ścianę nie uderzył, ale jeden z Litwinów po kolizji z rywalem w powietrzu upadł z hukiem na parkiet. Spotkałem go później w korytarzu z ręką na prowizorycznym temblaku. Twierdzi, że to nic złego, tylko dwa miesiące bez koszykówki.
6. Powiększa się grupa polskich dziennikarzy. Dzisiaj przybyli Marcin Rutkowski (probasket.pl) i Wojciech Michałowicz (Canal+), jutro pojawią się Rafał Juć (polskikosz.pl), Adam Wall (Eurosport). W zasadzie już są w drodze. W niedzielę last but not least Rafał Tymiński (Przegląd Sportowy).
7. Zajrzałem na ulicę Laisves, centralny deptak Kowna. Jest tam ściana, na której można przyklejać karteczki z życzeniami. Zobaczcie jakie foto jest najbardziej obklejone.
8. Gablota w sklepie wielobranżowym.
9. Juniorów, którzy zagrają w sobotnim meczu podzielono na składy. Przemysław Karnowski w drużynie Niebieskich, Piotr Niedźwiedzki w Białych. Wszystkich przedstawiono w przerwie meczu Francja - Rosja. Alejandro Abrines, Nenad Miljenović, Vasilije Micić itd. itp. Tyle nazwisk znanych z ME do lat 18 we Wrocławiu. Był też Amedeo Della Valle w swoich białych okularach!
10. 34:8. To wynik pierwszej kwarty meczu o miejsca 5-8 (a dokładniej o udział w turnieju przedolimpijskim) Grecja - Serbia. Szczerze mówiąc nie przypominam sobie takiej pierwszej kwarty oglądanej przeze mnie na żywo w jakimkolwiek meczu. Nawet w 1/4 MP juniorów.
11. Podczas ćwierćfinału Macedończycy mieli jeden "młyn". Teraz już trzy, "nowi" wykupili m.in. cały balkon za trybuną dziennikarzy.
12. Juan Carlos Navarro w Kownie ma średnio 18 punktów na trzecią kwartę przy skuteczności 14/20.
13. Hiszpania wygrała 92:80, a bracia Gasol mieli 12/32 z gry. Chociaż sporo pudeł kończyło się własnymi dobitkami (w sumie 14 zbiórek w ataku tego duetu), to jednak mając za rywali tercet Pero Antić/Gjorgij Chekovski/Predrag Samardziski oczekiwałbym totalnej deklasacji. Albo chociażby dominacji.
14. Trener Sergio Scariolo zapytany o postawę Paua Gasola po tym jak szybko złapał dwa faule: "That was great answer from our leader." Naprawdę?
15. Scariolo o trzeciej kwarcie Navarro: "That was masterpiece, which should be shown at Louvre or Prado."
16. Serge Ibaka (który zagra w finale w dniu swoich urodzin) mówi po angielsku z akcentem, którego jeszcze nie słyszałem. Nie hiszpański, nie portugalski, może po prostu... kongijski? I nie zawsze wszystko rozumie, np. pytania o to, czy widział kiedyś Kevina Duranta robiącego coś podobnego do Navarro z trzeciej kwarty.
17. Marin Dokuzovski nie mówi po angielsku w ogóle. Jak się dogaduje z Bo McCalebbem? A może po prostu nie rozmawiają i w tym tkwi tajemnica sukcesu?
18. Chorwacja? Nie. Słowenia? Nie. Serbia? Nie. Może "nowa potęga" Czarnogóra? Nie. To Macedonia może być jedynym przedstawicielem byłej Jugosławii na igrzyskach w Londynie. Zupełnie przy okazji - Dusan Ivković ma kontrakt z serbską federacją obowiązujący do końca igrzysk.
19. W przerwie między półfinałami poszedłem na trening Litwinów z nadzieją, że będzie pusto i łatwo porozmawiam z kim tylko zechce. Chyba nie tylko ja tak myślałem. Przyszło około 50-60 dziennikarzy, nie wszyscy z Litwy.
20. Yannick Noah zauważono w młynie Francuzów. Poszedłem przekonać się na własne oczy. Potwierdzam.
21. Tony Parker zdobył 22 punkty oddając 20 rzutów z gry. Nicolas Batum zdobył 19 punktów oddając 8 rzutów z gry. Francja wygrała 79:71. Komentarz trenera Rosji Davida Blatta: "To Batum nas skrzywdził. Nie zrozumcie mnie źle, Parker zagrał dobre spotkanie. O każdym Europejczyku po takim meczu można powiedzieć, że był świetny. Dla Parkera to normalne."
22. Francja ma najlepszy system kontaktów z mediami po meczu. Zawodnicy nie zatrzymują się w mixed zone, ale idą do szatni i wracają. Po 3-4 minutach, nie po 38-39 (jak u Hiszpanów). Wszyscy, nie tylko wybrani (jak u Hiszpanów). Dzięki temu można z każdego gracza wydobyć więcej niż 2-3 zdawkowe zdania rzucone w emocjach w pośpiechu. A najlepsze jest to, że każdy czeka na pozwolenie na powrót do szatni wydawane przez oficera prasowego. Jak Andrew Albicy (który wystaje zza głowy pana w czapce na środku zdjęcia). Przy okazji foto obrazuje dlaczego Nicolas Batum gra w pierwszej piątce, a Charles Kahudi jest tylko rezerwowym ;-)
23. Info okołoturniejowe - Żalgiris w najbliższej przyszłości chce zaprosić do Kowna drużyny NBA. Jadę na pewno!
24. A propos NBA. Jeśli tęsknicie, to musicie zobaczyć finał EuroBasketu. 10 graczy klubów NBA z poprzedniego sezonu (Parker, Batum, Diaw, Seraphin, Noah, Calderon, Fernandez, Gasol, Gasol, Ibaka), 2 byłych (Gelabale, Navarro), 1 przyszły (Rubio), 4 prawdopodobnie przyszłych (Albicy, Llull, De Colo, Claver).
środa, 14 września 2011
Litwa 2011: Dzień XV w 24 sekundy
1. Kibicowaliście Macedonii? Pero Antić jest wam wdzięczny.
2. (To miał być punkt numer 1 zanim Macedonia nie zrobiła tego, co zrobiła) Adam Łapeta o swojej "czapie" na Marku Gasolu w ostatniej akcji ćwierćfinału ME Polska - Hiszpania dającej awans biało-czerwonych do czwórki najlepszych drużyn Europy: "Nie takich kozaków się już blokowało...". W piątek gramy z Litwą, Łapeta szykuje się na Jonasa Valanciunasa. No dobra, a teraz poważnie. Polacy niestety odpadli ponad tydzień temu, ale EuroBasket na Litwie jeszcze się nie skończył. Druga runda w Wilnie mnie ominęła, ale teraz witam z Kowna, gdzie od dzisiaj do niedzieli odbywa się decydująca faza turnieju.
3. W Kownie, podobnie jak wcześniej w Poniewieżu, widać EuroBasket wszędzie. Obok mojej noclegowni w minicentrum handlowym wiszą np. kartonowe koszulki gwiazd litewskiej koszykówki. Nie wiem na jakiej zasadzie wybierano nazwiska, ale są m.in. Jasikevicius, Kleiza, Chomicius i Kurtinaitis.
4. Nie mam wielkiego porównania jeśli chodzi o hale w Europie (nie mówiąc o NBA, na której nigdy nie byłem), ale Żalgiris Arena robi taaaakie wrażenie. I z zewnątrz, i wewnątrz. Na mnie większe niż O2 World w Berlinie.
5. Wszyscy słoweńscy dziennikarze siedzieli w jednym rzędzie ubrani w charakterystyczne zielone koszulki. Zawiedli mnie słoweńscy kibice. Czekałem na tysiące fanów i znane z Katowic ogłuszające przyśpiewki "To my Słoweńcy" oraz "Kto nie skacze, nie Słoweniec". A tymczasem było ich nie więcej niż 100 osób.
6. Na parkiecie początkowo zaskoczenie zdecydowanie na plus. Chyba także dla Hiszpanów. Słoweńcy całą pierwszą kwartę grali konsekwentnie przez Mirzę Begicia, który schodząc po dziewięciu minutach na ławkę miał usage (więcej na temat tej statystyki znajdziecie tutaj) ponad 48%. Biorąc pod uwagę to, że jego drużyna zdobyła ponad połowę z 23 punktów z kontry, to można bez wielkiej przesady napisać, że każda akcja w ataku pozycyjnym przechodziła przez niego. Efekt niby średni - 2/7 z gry, 2/2 z wolnych, ale za to 2 faule Marka Gasola w połowie 1. kwarty, które usadziły go na ławce.
7. Na koniec pierwszej kwarty Samo Udrih trafił z dystansu. Na tablicy 26:16. Sędziowie naradzili się i jednak nie uznali punktów. Przy okazji rzucili chyba klątwę na drużynę Słowenii, bo minęło prawie 8 minut gry, zanim ta znowu miała 26 punktów. Co się stało? Okazało się, że gdy nie ma Begicia (wszedł na chwilę, popisał się dobitką wsadem i zaraz popełnił trzeci faul), gdy Juan Carlos Navarro nie wyrzuca piłki w aut i nie podaje rywalom na kontrę, to Słowenia nie ma pomysłu na rywala.
8. Jeszcze a propos Begicia - jadąc do Kowna w autobusie miałem sen, w którym Hiszpania wygrała 93:91. Trochę nierealny, bo zwycięskie punkty zdobył niezidentyfikowany czarnoskóry (!) rozgrywający Hiszpanów rzutem przez całe boisko. 2 sekundy wcześniej Mirza Begić dobił wsadem niecelny wolny. W drugiej kwarcie realnego meczu zdębiałem. Begić wykonał dokładnie taką samą dobitkę!
9. Lokaut w NBA szybko się nie skończy, więc nawet maskotki szukają pracy w Europie. W przerwie meczu Słowenia - Hiszpania pokazała się przedstawicielka Portland Trail Blazers, która zaprezentowała ciekawe poczucie humoru. Jednym z "numerów" było zdjęcie spodenek i udawanie załatwiania swojej potrzeby zadkiem na stojącego tyłem do parkietu ochroniarza. I w USA dzieci się przy tym bawią?
10. Jeśli zastanawialiście się czy kibice poza Hiszpanią lubią Juana Carlosa Navarro, to burza oklasków całej wielonarodowej publiczności (z pominięciem Hiszpanów) po wyczytanym przez spikera przewinieniu technicznym wszystko wyjaśnia.
11. Hiszpania wygrała drugą i trzecią kwartę w sumie 55:22. Navarro tylko w trzeciej zdobył 17 punktów przy skuteczności 7/9. Cała drużyna trafiła w tej ćwiartce 7 z 10 trójek. Właściwie nawet, gdy Słowenia prowadziła na początku 8-10 punktami nie miałem wątpliwości, kto ten mecz wygra. Ale taki nokaut?
12. Konferencja prasowa z udziałem m.in. Juana Carlosa Navarro i trener Bozidara Maljkovicia. Navarro mówi po hiszpańsku jakąś minutę, oficer prasowy Hiszpanów (pomijam chwilowe problemy z niedziałającym mikrofonem) tłumaczy dwa zdania. Maljković opowiada jakieś 10 minut. Po hiszpańsku, po słoweńsku i po angielsku. Tłumaczy sam siebie na wszystkie języki. Mówi m.in. "I met Juan Carlos before the game. He said: Hello coach! And then he scored 26 points."
13. Sergio Scariolo o kontuzji Jose Manuela Calderona: "He twisted ankle. It doesn't look bad, but if you have game in 48 hours every small injury can matter." Czyli w skrócie - niby nic groźnego, ale do półfinału jest bardzo mało czasu i może nie zagrać.
14. Bozidar Maljković o perspektywie grania meczu o udziału w turnieju przedolimpijskim kilkanaście godzin po ćwierćfinale: "Jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, ale musimy bronić przez 40 minut, a nie przez 25." Wtedy jeszcze nie wiedział, że zmierzy się z Litwą.
15. Przy mixed zone wisi wielki plakat z autografami uczestników mistrzostw. Od zawodników przez cheerleaderki po maskotkę. Niestety podpisów Polaków nie zauważyłem, ale nic dziwnego, bo plakat najwyraźniej pojawił się dopiero w Wilnie.
16. Bo McCalebb a.k.a. Boshko Mekelebovski może i gra świetnie, ale gryzmoli jak kura pazurem.
17. Przed drugim meczem macedońscy kibice próbowali rozłożyć wielką flagę swojego kraju. Problem w tym, że na planowanym obszarze jej powiewania znalazło się kilkunastu Litwinów niezbyt chętnych do współpracy. Trochę kłótni, interwencja ochrony i sytuacja zostala załagodzona. Na korzyść Litwinów. Flagę zwinięto. Nie na długo. W przerwie przepychanki z ochroną zakończyły się wyprowadzeniem jednego z kibiców. Wokół sektora Macedończyków uformowano kordon w pomarańczowych kamizelkach, a flagę skonfiskowano. Tymczasowo, miejmy nadzieję.
18. Poluję na koszulkę "Macedonia I'm lovin' it" stylizowaną na McDonald's. Szanse zdobycia oceniam na 1%.
19. Chwila refleksji z końcówki drugiej kwarty. Pero Antić ma swoje zalety, fajnie wygląda, ale tak naprawdę w normalnym zespole na poziomie półfinału mistrzostw Europy powinien siedzieć na ławce rezerwowych albo nie dotykać piłki w ataku. Problemem Macedonii jest to, że nie ma go kto zastąpić, bo jego zmiennik Giorgij Chekovski gra tak samo (czyli dzięki posturze powinien być podkoszowym zabijaką, ale gdy tylko dać mu piłkę dalej niż 5 metrów od kosza, to od razu rzuca) i różni się od Pero jedynie aparycją.
20. W przerwie odbył się konkurs rzutów za 3 punkty dla kibiców. Spiker ogłosił, że nagroda to lodówka BEKO z dostawą na koszt producenta. Może być problem, bo w konkursie wziął udział jeden z macedońskich fanów i trafił. Dostarczą mu do domu czy do hotelu w Kownie?
21. Mecze w litewskiej telewizji nadal komentuje Tomas Pacesas. Jak sobie radzi? Erildas Budraitis, Litwin z Realgm.com i SLAM Online na Twitterze: "Tomas Pacesas, head coach of Euroleague team, Asseco Prokom is commentating Lithuanian NT games. One of the best analyst I've heard" i "To make it perfect, they should hire one more analyst (not a play-by-play commentator), who could argue with Pacesas."
22. Vojdan Stojanovski, 24 lata, cała kariera w Macedonii, pozycja SG/SF. 5/5 za 3 w ćwierćfinale mistrzostw Europy, kluczowy przechwyt na 15 sekund do końca i asysta do Vlado Ilievskiego. Macedonia w półfinale. A Vojdan? Może ktoś powinien spróbować ściągnąć go do PLK?
23. Predrag Samardziski: "To wielka chwila nie tylko dla nas, ale dla kibiców. Będą mówić o tym dniu przez 20 lat." Przypomniał też, że w 2009 roku w Polsce Macedonia była o krok od ćwierćfinału.
24. Pół godziny po meczu cała drużyna Macedonii wróciła na parkiet pod trybunę, gdzie stali otoczeni ochroną kibice. I bawiła się razem z nimi.
2. (To miał być punkt numer 1 zanim Macedonia nie zrobiła tego, co zrobiła) Adam Łapeta o swojej "czapie" na Marku Gasolu w ostatniej akcji ćwierćfinału ME Polska - Hiszpania dającej awans biało-czerwonych do czwórki najlepszych drużyn Europy: "Nie takich kozaków się już blokowało...". W piątek gramy z Litwą, Łapeta szykuje się na Jonasa Valanciunasa. No dobra, a teraz poważnie. Polacy niestety odpadli ponad tydzień temu, ale EuroBasket na Litwie jeszcze się nie skończył. Druga runda w Wilnie mnie ominęła, ale teraz witam z Kowna, gdzie od dzisiaj do niedzieli odbywa się decydująca faza turnieju.
3. W Kownie, podobnie jak wcześniej w Poniewieżu, widać EuroBasket wszędzie. Obok mojej noclegowni w minicentrum handlowym wiszą np. kartonowe koszulki gwiazd litewskiej koszykówki. Nie wiem na jakiej zasadzie wybierano nazwiska, ale są m.in. Jasikevicius, Kleiza, Chomicius i Kurtinaitis.
4. Nie mam wielkiego porównania jeśli chodzi o hale w Europie (nie mówiąc o NBA, na której nigdy nie byłem), ale Żalgiris Arena robi taaaakie wrażenie. I z zewnątrz, i wewnątrz. Na mnie większe niż O2 World w Berlinie.
5. Wszyscy słoweńscy dziennikarze siedzieli w jednym rzędzie ubrani w charakterystyczne zielone koszulki. Zawiedli mnie słoweńscy kibice. Czekałem na tysiące fanów i znane z Katowic ogłuszające przyśpiewki "To my Słoweńcy" oraz "Kto nie skacze, nie Słoweniec". A tymczasem było ich nie więcej niż 100 osób.
6. Na parkiecie początkowo zaskoczenie zdecydowanie na plus. Chyba także dla Hiszpanów. Słoweńcy całą pierwszą kwartę grali konsekwentnie przez Mirzę Begicia, który schodząc po dziewięciu minutach na ławkę miał usage (więcej na temat tej statystyki znajdziecie tutaj) ponad 48%. Biorąc pod uwagę to, że jego drużyna zdobyła ponad połowę z 23 punktów z kontry, to można bez wielkiej przesady napisać, że każda akcja w ataku pozycyjnym przechodziła przez niego. Efekt niby średni - 2/7 z gry, 2/2 z wolnych, ale za to 2 faule Marka Gasola w połowie 1. kwarty, które usadziły go na ławce.
7. Na koniec pierwszej kwarty Samo Udrih trafił z dystansu. Na tablicy 26:16. Sędziowie naradzili się i jednak nie uznali punktów. Przy okazji rzucili chyba klątwę na drużynę Słowenii, bo minęło prawie 8 minut gry, zanim ta znowu miała 26 punktów. Co się stało? Okazało się, że gdy nie ma Begicia (wszedł na chwilę, popisał się dobitką wsadem i zaraz popełnił trzeci faul), gdy Juan Carlos Navarro nie wyrzuca piłki w aut i nie podaje rywalom na kontrę, to Słowenia nie ma pomysłu na rywala.
8. Jeszcze a propos Begicia - jadąc do Kowna w autobusie miałem sen, w którym Hiszpania wygrała 93:91. Trochę nierealny, bo zwycięskie punkty zdobył niezidentyfikowany czarnoskóry (!) rozgrywający Hiszpanów rzutem przez całe boisko. 2 sekundy wcześniej Mirza Begić dobił wsadem niecelny wolny. W drugiej kwarcie realnego meczu zdębiałem. Begić wykonał dokładnie taką samą dobitkę!
9. Lokaut w NBA szybko się nie skończy, więc nawet maskotki szukają pracy w Europie. W przerwie meczu Słowenia - Hiszpania pokazała się przedstawicielka Portland Trail Blazers, która zaprezentowała ciekawe poczucie humoru. Jednym z "numerów" było zdjęcie spodenek i udawanie załatwiania swojej potrzeby zadkiem na stojącego tyłem do parkietu ochroniarza. I w USA dzieci się przy tym bawią?
10. Jeśli zastanawialiście się czy kibice poza Hiszpanią lubią Juana Carlosa Navarro, to burza oklasków całej wielonarodowej publiczności (z pominięciem Hiszpanów) po wyczytanym przez spikera przewinieniu technicznym wszystko wyjaśnia.
11. Hiszpania wygrała drugą i trzecią kwartę w sumie 55:22. Navarro tylko w trzeciej zdobył 17 punktów przy skuteczności 7/9. Cała drużyna trafiła w tej ćwiartce 7 z 10 trójek. Właściwie nawet, gdy Słowenia prowadziła na początku 8-10 punktami nie miałem wątpliwości, kto ten mecz wygra. Ale taki nokaut?
12. Konferencja prasowa z udziałem m.in. Juana Carlosa Navarro i trener Bozidara Maljkovicia. Navarro mówi po hiszpańsku jakąś minutę, oficer prasowy Hiszpanów (pomijam chwilowe problemy z niedziałającym mikrofonem) tłumaczy dwa zdania. Maljković opowiada jakieś 10 minut. Po hiszpańsku, po słoweńsku i po angielsku. Tłumaczy sam siebie na wszystkie języki. Mówi m.in. "I met Juan Carlos before the game. He said: Hello coach! And then he scored 26 points."
13. Sergio Scariolo o kontuzji Jose Manuela Calderona: "He twisted ankle. It doesn't look bad, but if you have game in 48 hours every small injury can matter." Czyli w skrócie - niby nic groźnego, ale do półfinału jest bardzo mało czasu i może nie zagrać.
14. Bozidar Maljković o perspektywie grania meczu o udziału w turnieju przedolimpijskim kilkanaście godzin po ćwierćfinale: "Jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie, ale musimy bronić przez 40 minut, a nie przez 25." Wtedy jeszcze nie wiedział, że zmierzy się z Litwą.
15. Przy mixed zone wisi wielki plakat z autografami uczestników mistrzostw. Od zawodników przez cheerleaderki po maskotkę. Niestety podpisów Polaków nie zauważyłem, ale nic dziwnego, bo plakat najwyraźniej pojawił się dopiero w Wilnie.
16. Bo McCalebb a.k.a. Boshko Mekelebovski może i gra świetnie, ale gryzmoli jak kura pazurem.
17. Przed drugim meczem macedońscy kibice próbowali rozłożyć wielką flagę swojego kraju. Problem w tym, że na planowanym obszarze jej powiewania znalazło się kilkunastu Litwinów niezbyt chętnych do współpracy. Trochę kłótni, interwencja ochrony i sytuacja zostala załagodzona. Na korzyść Litwinów. Flagę zwinięto. Nie na długo. W przerwie przepychanki z ochroną zakończyły się wyprowadzeniem jednego z kibiców. Wokół sektora Macedończyków uformowano kordon w pomarańczowych kamizelkach, a flagę skonfiskowano. Tymczasowo, miejmy nadzieję.
18. Poluję na koszulkę "Macedonia I'm lovin' it" stylizowaną na McDonald's. Szanse zdobycia oceniam na 1%.
19. Chwila refleksji z końcówki drugiej kwarty. Pero Antić ma swoje zalety, fajnie wygląda, ale tak naprawdę w normalnym zespole na poziomie półfinału mistrzostw Europy powinien siedzieć na ławce rezerwowych albo nie dotykać piłki w ataku. Problemem Macedonii jest to, że nie ma go kto zastąpić, bo jego zmiennik Giorgij Chekovski gra tak samo (czyli dzięki posturze powinien być podkoszowym zabijaką, ale gdy tylko dać mu piłkę dalej niż 5 metrów od kosza, to od razu rzuca) i różni się od Pero jedynie aparycją.
20. W przerwie odbył się konkurs rzutów za 3 punkty dla kibiców. Spiker ogłosił, że nagroda to lodówka BEKO z dostawą na koszt producenta. Może być problem, bo w konkursie wziął udział jeden z macedońskich fanów i trafił. Dostarczą mu do domu czy do hotelu w Kownie?
21. Mecze w litewskiej telewizji nadal komentuje Tomas Pacesas. Jak sobie radzi? Erildas Budraitis, Litwin z Realgm.com i SLAM Online na Twitterze: "Tomas Pacesas, head coach of Euroleague team, Asseco Prokom is commentating Lithuanian NT games. One of the best analyst I've heard" i "To make it perfect, they should hire one more analyst (not a play-by-play commentator), who could argue with Pacesas."
22. Vojdan Stojanovski, 24 lata, cała kariera w Macedonii, pozycja SG/SF. 5/5 za 3 w ćwierćfinale mistrzostw Europy, kluczowy przechwyt na 15 sekund do końca i asysta do Vlado Ilievskiego. Macedonia w półfinale. A Vojdan? Może ktoś powinien spróbować ściągnąć go do PLK?
23. Predrag Samardziski: "To wielka chwila nie tylko dla nas, ale dla kibiców. Będą mówić o tym dniu przez 20 lat." Przypomniał też, że w 2009 roku w Polsce Macedonia była o krok od ćwierćfinału.
24. Pół godziny po meczu cała drużyna Macedonii wróciła na parkiet pod trybunę, gdzie stali otoczeni ochroną kibice. I bawiła się razem z nimi.
niedziela, 28 sierpnia 2011
Litwa 2011: Co się stanie w grupie C?
Trzy gwiazdy grupy C
Nikola Peković (Czarnogóra)
Ostatnie wieści z Montenegro brzmią niepokojąco - Peković nie wystąpił w dwóch sparingach z Turcją z powodu niegroźnego urazu. Oby się wykurował, bo to jeden z lepiej upychających się pod koszem wielkich misiów. I co z tego, że gra tylko w Minnesocie? :)
Mirza Teletović (Bośnia i Hercegowina)
Dirk Nowitzki z Bośni. To określenie jest oczywiście przesadzone, bo Teletović nie mierzy aż tyle centymetrów co Niemiec, a i jego obecny styl gry nie bardzo przypomina obecnego Dirka. Teletović ma jednak jedną z pięciu najbardziej miękkich kiści w Europie obok m.in. zapewne Andrzeja Pluty, co już sprawia, że warto go oglądać.
Bo McCalebb (Macedonia)
Nawet nie chcę wiedzieć, skąd u tego znakomitego Amerykanina macedoński paszport. Faktem jest jednak, że lider Montepaschi Siena przyjedzie na EuroBasket z kolegami z Bałkanów. I na pewno zrobi show. Dodam, że ma tylko 178 cm.
Pięciu graczy, na których warto zwrócić uwagę w grupie C
Bojan Bogdanović (Chorwacja)
To powinien być jego przełomowy turniej. Już ma silną pozycję w europejskiej koszykówce (średnio 18 punktów w ostatnim sezonie i transfer do Fenerbahce Stambuł), już trafił w drafcie NBA do New Jersey Nets, ale te mistrzostwa mogą zrobić z niego gwiazdę (no, na razie gwiazdeczkę). Bo przecież ostatnio błyszczał w Cibonie Zagrzeb, która w Eurolidze była słabiutka.
Nick Calathes (Grecja)
Kolejny zawodnik, który może na tej imprezie się “przełamać”. Do tej pory w kadrze i w klubie w cieniu starszych gwiazd greckiej koszykówki. Ale na Litwie nie będzie Theo Papaloukasa, Vassilisa Spanoulisa, Dimitrisa Diamantidisa. Calathes musi wziąć ten zespół na swoje barki.
Hanno Mottola (Finlandia)
Ma już 35 lat, gra tylko w ojczyźnie i mogliście zapomnieć to nazwisko, ale teraz wraca do świadomości europejskiego kibica. Mottola na początku XXI wieku występował w Atlanta Hawks, potem spadał po szczeblach koszykarskiej drabiny wolno, lecz systematycznie.
Sasu Salin (Finlandia)
Drugi biegun fińskiej koszykówki. 20 lat i ponoć wielki talent. W każdym bądź razie na tyle duży, że rok temu zaoferowano mu kontrakt w Olimpiji Lublana.
Nikola Vucević (Czarnogóra)
21 lat, 213 cm, urodzony w Szwajcarii, długo mieszkający w Belgii, koszykówki uczył się w Południowej Kalifornii. Nr 16 tegorocznego draftu NBA, w przyszłości w Philadelphia 76ers, ale na razie czeka go debiut na poważnych europejskich parkietach.
Mecz, który trzeba zobaczyć w grupie C
Czarnogóra – Chorwacja (3 września, godz. 20.00)
Poza spotkaniami z Finlandią tutaj praktycznie każde spotkanie będzie miało swój podtekst. Ze sportowego punktu widzenia najciekawszy wydaje mi się mecz Czarnogóry z Chorwacją, tym bardziej, że zwycięstwo tych pierwszych może im dać poważną szansę o wygranie grupy. Marko Popović kontra Bo McCalebb, Ante Tomić i Stanko Barac kontra Nikola Peković i Nikola Vucević.
Polskie akcenty w grupie C
Mujo Tuljković (kilka klubów w PLK, ostatnio PBG Basket Poznań) ma duże szanse załapać do dwunastki Bośni, podobnie jak Aleksiej Nesović (kiedyś krótko Prokom).
Kto awansuje z grupy C
Bałkański kocioł, w którym właściwie można sobie wyobrazić każdy scenariusz. Najmniej realny wydaje się taki, w którym za burtą znajduje się Grecja, mimo że jej skład został poważnie odmłodzony, a jak poradzi sobie na takiej imprezie trener Ilias Zouros to kolejna zagadka. Osobiście do roli czarnego konia przewiduję Czarnogórę, ze zdrowym Pekoviciem widzę w niej nawet potencjał na wygranie grupy, a na pewno na awans wraz z Grecją i Chorwacją. Postawa Bośni w sparingach (seria wysokich porażek, nawet z Polską i Belgią) każe zastanawiać się nad ich szansami przeciwko Finom. Macedonia? Dwa lata temu była w pewnym sensie rewelacją i w zasadzie znalazła się o jeden rzut od ćwierćfinału. Teraz będzie trudniej, bo nie wystarczy przecież skoncentrować się na jednym meczu, by awansować do drugiej rundy. A taka drużyna jak Macedonia na pewno będzie miała problem ze stabilizacją formy.
Nikola Peković (Czarnogóra)
Ostatnie wieści z Montenegro brzmią niepokojąco - Peković nie wystąpił w dwóch sparingach z Turcją z powodu niegroźnego urazu. Oby się wykurował, bo to jeden z lepiej upychających się pod koszem wielkich misiów. I co z tego, że gra tylko w Minnesocie? :)
Mirza Teletović (Bośnia i Hercegowina)
Dirk Nowitzki z Bośni. To określenie jest oczywiście przesadzone, bo Teletović nie mierzy aż tyle centymetrów co Niemiec, a i jego obecny styl gry nie bardzo przypomina obecnego Dirka. Teletović ma jednak jedną z pięciu najbardziej miękkich kiści w Europie obok m.in. zapewne Andrzeja Pluty, co już sprawia, że warto go oglądać.
Bo McCalebb (Macedonia)
Nawet nie chcę wiedzieć, skąd u tego znakomitego Amerykanina macedoński paszport. Faktem jest jednak, że lider Montepaschi Siena przyjedzie na EuroBasket z kolegami z Bałkanów. I na pewno zrobi show. Dodam, że ma tylko 178 cm.
Pięciu graczy, na których warto zwrócić uwagę w grupie C
Bojan Bogdanović (Chorwacja)
To powinien być jego przełomowy turniej. Już ma silną pozycję w europejskiej koszykówce (średnio 18 punktów w ostatnim sezonie i transfer do Fenerbahce Stambuł), już trafił w drafcie NBA do New Jersey Nets, ale te mistrzostwa mogą zrobić z niego gwiazdę (no, na razie gwiazdeczkę). Bo przecież ostatnio błyszczał w Cibonie Zagrzeb, która w Eurolidze była słabiutka.
Nick Calathes (Grecja)
Kolejny zawodnik, który może na tej imprezie się “przełamać”. Do tej pory w kadrze i w klubie w cieniu starszych gwiazd greckiej koszykówki. Ale na Litwie nie będzie Theo Papaloukasa, Vassilisa Spanoulisa, Dimitrisa Diamantidisa. Calathes musi wziąć ten zespół na swoje barki.
Hanno Mottola (Finlandia)
Ma już 35 lat, gra tylko w ojczyźnie i mogliście zapomnieć to nazwisko, ale teraz wraca do świadomości europejskiego kibica. Mottola na początku XXI wieku występował w Atlanta Hawks, potem spadał po szczeblach koszykarskiej drabiny wolno, lecz systematycznie.
Sasu Salin (Finlandia)
Drugi biegun fińskiej koszykówki. 20 lat i ponoć wielki talent. W każdym bądź razie na tyle duży, że rok temu zaoferowano mu kontrakt w Olimpiji Lublana.
Nikola Vucević (Czarnogóra)
21 lat, 213 cm, urodzony w Szwajcarii, długo mieszkający w Belgii, koszykówki uczył się w Południowej Kalifornii. Nr 16 tegorocznego draftu NBA, w przyszłości w Philadelphia 76ers, ale na razie czeka go debiut na poważnych europejskich parkietach.
Mecz, który trzeba zobaczyć w grupie C
Czarnogóra – Chorwacja (3 września, godz. 20.00)
Poza spotkaniami z Finlandią tutaj praktycznie każde spotkanie będzie miało swój podtekst. Ze sportowego punktu widzenia najciekawszy wydaje mi się mecz Czarnogóry z Chorwacją, tym bardziej, że zwycięstwo tych pierwszych może im dać poważną szansę o wygranie grupy. Marko Popović kontra Bo McCalebb, Ante Tomić i Stanko Barac kontra Nikola Peković i Nikola Vucević.
Polskie akcenty w grupie C
Mujo Tuljković (kilka klubów w PLK, ostatnio PBG Basket Poznań) ma duże szanse załapać do dwunastki Bośni, podobnie jak Aleksiej Nesović (kiedyś krótko Prokom).
Kto awansuje z grupy C
Bałkański kocioł, w którym właściwie można sobie wyobrazić każdy scenariusz. Najmniej realny wydaje się taki, w którym za burtą znajduje się Grecja, mimo że jej skład został poważnie odmłodzony, a jak poradzi sobie na takiej imprezie trener Ilias Zouros to kolejna zagadka. Osobiście do roli czarnego konia przewiduję Czarnogórę, ze zdrowym Pekoviciem widzę w niej nawet potencjał na wygranie grupy, a na pewno na awans wraz z Grecją i Chorwacją. Postawa Bośni w sparingach (seria wysokich porażek, nawet z Polską i Belgią) każe zastanawiać się nad ich szansami przeciwko Finom. Macedonia? Dwa lata temu była w pewnym sensie rewelacją i w zasadzie znalazła się o jeden rzut od ćwierćfinału. Teraz będzie trudniej, bo nie wystarczy przecież skoncentrować się na jednym meczu, by awansować do drugiej rundy. A taka drużyna jak Macedonia na pewno będzie miała problem ze stabilizacją formy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















