Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Wyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dariusz Wyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 maja 2012

Sezon 11/12: Tydzień XXXIII w 24 sekundy

30.4-6.5.2012

1. Wbrew początkowym obawom pierwszy mecz półfinału w Gdyni był bardzo emocjonujący i chyba tylko raczej senna atmosfera na trybunach psula pozytywne wrażenie. Zastal potrafił się podnieść, a okres od początku drugiej kwarty do piątego przewinienia Waltera Hodge’a w czwartej części wygrał 64:48.

2. Piotr Stelmach mówił przed spotkaniem, że ma sposób na Donatasa Motiejunasa i... chyba faktycznie go ma. Litwin rzucił tylko 9 punktów, a w całym sezonie 2 z 3 najgorszych występów zaliczył właśnie przeciwko Zastalowi.

3. Mam szacunek dla będącego na kuracji antybiotykowej Kirka Archibeque’a i szczególnie Kamila Chanasa za to, co pokazali na parkiecie w Gdyni podczas pierwszego meczu w niedzielę. Tym bardziej, że “Hasan” jeszcze dwa dni wcześniej średnio mógł chodzić z powodu krwiaka na nodze, a w niedzielę kręcił piruety między obrońcami rywali. Jestem ciekaw, czy znajdzie się chociażby w szerokim składzie reprezentacji. Rozgrywa życiowy sezon, ale z drugiej konkurencja jest duża. I ma już 27 lat.

4. Nawiazanie do ostatniego meczu ćwierćfinału pomiędzy Zastalem a Czarnymi. Pisałem wcześniej, że Walter Hodge chcąc być Kobem Bryantem z Zielonej Góry musi przejąć ten mecz. Przejął, zdobył zwycięskie punkty. Czego chcieć więcej od swojego lidera? No dobra, może nie powinien faulować po raz piąty w połowie czwartej kwarty przeciwko Prokomowi, ale więcej winy w tej akcji należało do Stelmacha. Mówiąc potocznie: wpakował go na minę.

5. W ostatnim dziesięcioleciu tylko raz najlepszemu strzelcowi PLK udało się awansować do półfinału (a nawet finału i zdobyć mistrzostwo). To Qyntel Woods z Prokomu w sezonie 2008/2009. Teraz udało się Hodge’owi.

6. Tu miała być wzmianka o drugiej parze półfinałowej, ale czas okazał się nieubłagalny i Trefl z Turowem właśnie grają. Dlatego ograniczę się tylko do krótkiego typu - 3-2 dla Turowa. Pewnie nie uwierzycie, ale tak przewidywałem także godzinę temu.

7. Dariusz Wyka z Siarki Tarnobrzeg stał się bohaterem finału grupy C II ligi, bo dzięki współpracy z UMKS Kielce mógł zagrać w tym pierwszym klubie. I w ten sposób kielczanie zaskoczyli PWiK Piaseczno w pierwszym meczu.

8. Trzeba pochwalić PZKosz za rozmaite pomysły mające zwiększyć liczbę minut (i turniejów) rozgrywanych przez młodych zawodników, chociaż momentami wygląda to trochę dziwnie. Kacper Borowski (rocznik 1994) w mistrzostwach Polski do lat 20 grał w barwach Trefla Sopot, a później w mistrzostwach Polski do lat 18 wystąpił w barwach Czarnych Słupsk walcząc z kilkoma kolegami z poprzedniej drużyny. Czy to aby nie przesada?

9. Dotarła do mnie plotka, że Igor Griszczuk, były zawodnik i trener Anwilu Włocławek, ma w przyszłym sezonie poprowadzić SIDEn Toruń. To ten sam wróbelek, który ćwierkał o odejściu Tomasa Pacesasa z Prokomu.

10. Marcin Harasimowicz napisał tekst pod tytułem ”Łapy precz od Gortata”. Odpowiedzi pojawiły się na PolskiKosz.pl i na blogu Łukasza Ceglińskiego.

11. Cały czas mam wrażenie, że część osób komentujących nie rozgranicza dwóch rzeczy - Gortat-zawodnik i Gortat-człowiek. Większość krytyków łodzianina nie deprecjonuje jego osiągnięć na parkiecie, ale nie podoba im się jego postawa poza nim. I nie tylko “Ubezpieczenie-gate”, ale także takie zachowania jak wpisy na Twitterze z obraźliwymi słowami w stosunku do fanów. 

12. Gortat w ten sposób przegrywa część polskich kibiców i być może ma niewiele czasu, by to nadrobić. Za dwa-trzy lata sytuacja może wyglądać tak: Gortat bez będącego na emeryturze Nasha gra przeciętnie w slabiutkiej drużynie Suns, a Polska ma w NBA dwóch nieźle radzących sobie debiutantów, być może uczących się na błędach kolegi z Phoenix. Już nawet pomijam to, że możemy mieć wtedy w NBA także Macieja Lampego, bo nie zdziwię się, że po kolejnym znakomitym sezonie w silnej lidze dostanie kontrakt w USA. Oczywiście istnieje również inny scenariusz: Gortat zostaje All Starem, a nasze młode nadzieje kończą w pierwszej lidze w Łańcucie (z całym szacunkiem).

13. Rozmaite żródła - w tym zainteresowany - mówią i sugerują, że tego lata Gortat na 99,9% zagra w reprezentacji. Podobnie twierdziły też rok temu, ale tym razem jakoś bardziej im wierzę.

14. Akademickie Mistrzostwa Polski odbyły się w ten weekend w Warszawie i... nie mogłem nie zajrzeć na chociażby jeden mecz.

15. W finale Akademia Leona Kożmińskiego mająca w składzie m.in. Łukasza Wilczka, Patryka Pełkę i Michała Nowakowskiego z ekstraklasowej Politechniki rozgromiła Uniwersytet Szczeciński, w którym występowali głównie zawodnicy ze Spójni Stargard Szczeciński i Wilków Morskich Szczecin, a także np. niejaki Michał Trypuć, ponoć rozwijający obecnie... karierę sędziowską.

16. Podczas AMP funkcjonuje kilka różnych klasyfikacji m.in. uniwersytetów i szkół niepublicznych, więc dwie najlepsze drużyny odebrały... po dwa komplety medali. Dziwne natomiast, że nie zdecydowano się na wyróżnienie MVP i/lub najlepszej piątki.

17. Prestiż rozgrywek akademickich jest tak niski, że AMP nie dorobiła się porządnej strony internetowej, zespoly grają po dwa spotkania dziennie, na trybunach siedzą tylko krewni i znajomi, a media praktycznie o nich nie piszą. W składach drużyn nie brakowało zawodników z I i II ligi, pojawiło się także kilka wspomnianych nazwisk z ekstraklasy. Na pewno można tę imprezę odpowiednio wypromować. Pytanie brzmi - czy Akademickiemu Związkowi Sportowemu na tym zależy? Chyba niekoniecznie, więc zawody z boku bardziej niż poważny turniej przypominały coś w rodzaju mistrzostw Polski dziennikarzy. Na wyższym poziomie, ale z podobną, wesołą atmosferą.  

18. Drużyna Kożmińskiego zaprezentowała najfajniejszą koszykarską “cieszynkę”, jaką widziałem. Zawodnicy stworzyli koło, a Patryk Pełka stanął w środku i powalił ich... serią z wyimaginowanego karabinu. Świetne. Nie spodziewałem się tego, więc nie dysponuję wideo, ale widziałem kilka osób filmujących zdarzenie. Czekam na nagranie na youtube.

19. Maciej Adamkiewicz ze Szczecina skręcił kostkę - sytuacja, jakich na parkietach oglądamy mnóstwo. Ciekawsze było jednak to, że za moment jego koledzy wdali się w kłótnię z panią z obsługi medycznej dotyczącą pierwszej pomocy w takim wypadku. Pani uważała, że należy zdjąć but, gracze - że lepiej usztywnić nogę...

20. Hala Wydziału Zarządzania UW będzie mi się długo kojarzyła głównie z kontuzjami. Poprzednio gościłem tam na meczu żeńskiej I ligi, który jedna z zawodniczek opuściła w karetce.

21. Finał AMP, mecze czołówki II ligi, finał MP do lat 20 i i turniej streetballowy Madball Classic - cztery rozmaite koszykarskie światy. Który prezentuje najwyższy poziom? Sam sobie wymyśliłem takie pytanie i nie znam odpowiedzi. Teoretycznie odpowiedż powinna brzmieć: II liga. Ale “czarnym koniem” na tej liście może być warszawski streetball, gdzie występowali tacy zawodnicy jak Michael Ansley, Harding Nana czy Łukasz Koszarek. I - może poza tym ostatnim - grali na 110%.

22. Mladen Starcević nie będzie już pracował z polską kadrą, ale nie wyklucza, że wróci do naszego kraju w przyszłym sezonie, nawet do Warszawy.

23. Nie jestem przekonany, czy kolejna próba wskrzeszenia basketu w stolicy przez Jarosława Popiołka to dobry pomysł, bo skoro nie udało się znaleźć “mitycznych” pieniędzy przez cały sezon, to dlaczego miałoby się udać teraz? Ale proszę bardzo. Próbujcie panowie, próbujcie, tylko może najpierw posprzątajcie bałagan z obecnych rozgrywek. Czyli spłaćcie zaległości, bo - to powiedzonko Starcevicia - “jeść trzeba”. 

24. Dla mnie osobiście Mladen Starcević to jedna z bardziej wyrazistych postaci wśród trenerów w Polsce w ostatnich latach. Facet oddany sprawie (czytaj: drużynie i zawodnikom) jak mało kto w naszej koszykówce. Szkoda byłoby, gdyby Chorwat miał się z nami rozstać, bo zrobił naprawdę wiele dobrego, a efekty są widoczne w postaci zawodników, którzy przewinęli się przez jego ręce. Oby znalazł się nowy pracodawca. Już gdzieniegdzie mówiło się np. o Włocławku, ale to baaaardzo luuuuźne informacje, których nawet nie próbowałem potwierdzać/dementować.


sobota, 15 października 2011

Jak grała młodzież w poprzednich latach?


Napisałem do PS tekst o tym, że w tym sezonie PLK wyjątkowo często będziemy mogli na parkiecie oglądać nastolatków. Dlaczego wyjątkowo? Wystarczy spojrzeć na statystyki z występów 18-latków i młodszych w ostatnich sezonach. Podliczyłem dane dostępne na plk.pl, czyli od rozgrywek 2003/2004.

Co z nich wynika? M.in. to, że od 2003 roku tylko 11 zawodników w tym wieku dostało realną szansę w ekstraklasie rozgrywając więcej niż 100 minut w sezonie. Sześciu z nich występowało w zespołach Unii Tarnów lub Noteci Inowrocław, które w danych sezonach były biedne jak mysz kościelna i przegrywały mecz za meczem. Grali, bo ktoś musiał. Pozostała piątka? Kamil Łączyński, Hubert Wierzbicki (w dwóch sezonach), Michał Kwiatkowski, Dariusz Wyka i Kamil Michalski. Co z nich wyrosło? Wierzbicki nadspodziewanie dobry jako nastolatek w Inowrocławiu ciągle nie opuścił aktualnie pierwszoligowego Sportino, Michalski ostatnio jest gdzieś między I a II ligą, Wyka wrócił dopiero teraz do PLK po pobycie w II lidze, Łączyński "zbiera się" po serii kontuzji, a Kwiatkowski dostał tę szansę rok temu i na razie pozwoliła ona na kontrakt w Kołobrzegu.

Wnioski z całego zestawienia? Poza obecnym sezonem praktycznie nigdy nie stawiano na najlepszych w danym roczniku w kraju, mało kto próbował ściągnąć największe talenty do siebie inwestując w przyszłość ich i swoją. Nieważne czy to epizody w końcówkach rozstrzygniętych meczów czy to poważniejsza szansa w spotkaniach o stawkę - grali miejscowi juniorzy, którzy akurat byli pod ręką. O części nazwisk nigdy potem nie słyszeliśmy. Wyjątki od tych reguł? Adam Waczyński (ściągnięty z Torunia do Trójmiasta, ale w PLK tylko epizody), Michał Kwiatkowski (ściągnięty z Pruszkowa do Polonii) i Sebastian Szymański (co prawda wychowanek Turowa, ale - wtedy - postać numer 1 swojego rocznika).

To pokazuje jak (po raz kolejny) dobrze trafił rocznik 1993 - trzech najlepszych zawodników może w wieku 18 lat grać dużo i często w PLK, kilku kolejnych z czołówki walczy o minuty w ekstraklasie. Czy to dlatego, że ten rocznik jest najlepszy od dekady (albo i dwóch), czy to dzięki lidze kontraktowej, czy może "ktoś poszedł po rozum do glowy"? Najlepiej byłoby odpowiedzieć: trochę tego, tego i tamtego...

Jeszcze jedno - tak, wiem, że przyjęte poniżej i powyżej kryteria nie są doskonałe (ktośmógł grać w wieku 18 lat w I lidze, a rok póżniej dużo w PLK, dobrym przykładem jest Piotr Pamuła), ale jakieś trzeba było przyjąć. Wiek dojrzałości chyba nie jest złą granicą.

Statystyki zawodników 18-letnich* i młodszych

Sezon-liczba graczy-liczba minut-liczba graczy z więcej niż 50 minutami

2011/2012**-7-133-1
2010/2011-8-392-1
2009/2010-9-458-2
2008/2009-15-231-1
2007/2008-7-123-0
2006/2007- 8-1436-5 (3-438-1 bez Unii)
2005/2006-21-1335-3 (1-326-14 bez Noteci)
2004/2005-3-87-0
2003/2004-6-98-0

* - rocznikowo w roku rozpoczęcia sezonu
** - po 2 kolejkach

Sezon 2010/2011 – 8 graczy, 392 minuty, 1 gracz więcej niż 100 minut

1992: Kwiatkowski (364 minuty), Bojko (10 minut), Mortka (minuta), Pyszniak (6 minut)
1993: Gibaszek (2 minuty), Śpica (4 minuty)
1994: Szymkiewicz (3 minuty)
1995: Radomski (2 minuty)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: nikt
Grają za granicą: nikt
Grają w PLK: 5
Grają w I lidze: nikt
Grają w niższych ligach/bez klubu: 3

Sezon 2009/2010 – 9 graczy, 458 minuty, 2 graczy więcej niż 100 minut

1991: Złoty (9 minut), Chmielewski (minuta), R. Szymański (26 minut), Wierzbicki (112 minut), Stężewski (10 minut), Wyka (236 minut), Urban (6 minut), Moralewicz (46 minut), Gazarkiewicz (12 minut)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: nikt
Grają za granicą: 1
Grają w PLK: 2
Grają w I lidze: 1
Grają w niższych ligach/bez klubu: 5

Sezon 2008/2009 – 15 graczy, 231 minut, 1 gracz więcej niż 100 minut

1990: Adamczewski (3 minuty), Glabas (8 minut), Drewa (17 minut)
1991: Złoty (2 minuty), S. Szymański (48 minut), Wyka (2 minuty), Gazarkiewicz (5 minut), Urban (3 minuty), Wierzbicki (113 minut), Stężewski (3 minuty), Adranowicz (5 minut), Wrona (6 minut), Ratajczak (12 minut)
1992: Młynarski (2 minuty)
1994: Murzacz (2 minuty)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: nikt
Grają za granicą: nikt
Grają w PLK: 3
Grają w I lidze: 2
Grają w niższych ligach/bez klubu: 10

Sezon 2007/2008 – 7 graczy, 123 minuty, 0 graczy więcej niż 100 minut

1989: Waczyński (32 minuty), Kostrzewski (25 minut), Przyborowski (minuta), Pabian (5 minut), Gruszecki (9 minut), Łączyński (46 minut), Pieloch (5 minut)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: 1
Grają za granicą: 1
Grają w PLK: 3
Grają w I lidze: 2
Grają w niższych ligach/bez klubu: 1

Sezon 2006/2007 – 8 graczy, 1436 minut, 5 graczy więcej niż 100 minut

1988: Kijanowski (8 minut), Uriasz (320 minut), Bacik (371 minut)
1989: Pabian (2 minuty), Łączyński (428 minut), Niemczura (48 minut), Koczwara (106 minut), Piska (153 minuty)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: nikt
Grają za granicą: nikt
Grają w PLK: 1
Grają w I lidze: 1
Grają w niższych ligach/bez klubu: 6

Sezon 2005/2006 – 21 graczy, 1335 minut, 3 graczy więcej niż 100 minut

1987: Gabiński (40 minut), Michalski (113 minut), Szopiński (3 minuty), Dłuski (11 minut), Laydych (9 minut), Poliwka (5 minut), Szydłowski (569 minut), Bogusz (70 minut), Strzeszewski (3 minut), Nieszwiec (2 minuty), Neumann (29 minut), Zych (6 minut), Grys (29 minut), Borowicz (87 minut), Konopa (9 minut), Korólczyk (93 minuty), Majer (192 minuty), Makowski (42 minuty), Radzikowski (17 minut),
1988: Podgalski (3 minuty)
1989: Chmielewski (3 minuty)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: 1
Grają za granicą: nikt
Grają w PLK: 3
Grają w I lidze: 1
Grają w niższych ligach/bez klubu: 17

Sezon 2004/2005 - 3 graczy, 87 minut, 0 graczy więcej niż 100 minut

1986: Dutkiewicz (52 minuty)
1987: Gabiński (30 minut),
1989: Waczyński (5 minut),

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: 2
Grają za granicą: nikt
Grają w PLK: 3
Grają w I lidze: nikt
Grają w niższych ligach/bez klubu: nikt

Sezon 2003/2004 - 6 graczy, 98 minut, 0 graczy więcej niż 100 minut

1985: Szagdaj (45 minut), Wieszczak (10 minut), Kłosiński (5 minut), Chanas (15 minut)
1986: Leończyk (17 minut)
1987: Kwiatkowski (6 minut)

Co się z nimi stało?
Grają/grali w kadrze: 2
Grają za granicą: nikt
Grają w PLK: 2
Grają w I lidze: nikt
Grają w niższych ligach/bez klubu: 4

Juniorzy w PLK 2011/2012 według roku urodzenia

1993: Michał Pietrzak (Anwil), Robert Gibaszek (AZS Koszalin), Mateusz Ponitka, Michał Michalak (obaj Politechnika), Przemysław Karnowski (Siarka), Piotr Niedźwiedzki, Jakub Koelner (Śląsk), Filip Matczak (Zastal), Witold Filarowski, Krzysztof Martuzalski, Szymon Milczyński, Filip Nowicki, Wojciech Pawełczyk, Fryderyk Szydłowski (wszyscy PBG)
1994: Daniel Szymkiewicz (Trefl), Damian Aniszewski (Siarka)
1995: Szymon Radomski (Polpharma), Rafał Walski (Siarka)

czwartek, 3 marca 2011

Kogo oglądać w półfinałach MP do lat 20?

W początkach blogowania starałem się jak najczęściej pisać o rozgrywkach młodzieżowych. W poprzednim sezonie ten temat "trochę" zaniedbałem, ale teraz obiecuję poprawę. Przed nami ogólnopolska faza mistrzostw Polski juniorów starszych (czyli do lat 20), więc dobry moment, by wspomnieć o naszych nadziejach na przyszłość.

W półfinałach weżmie udział 16 drużyn podzielonych na cztery grupy.

Grupa I (Włocławek): Polonia Warszawa, TKM Włocławek, Spójnia Stargard Szczeciński, Smyk Prudnik

Grupa II (Lublin): Śląsk Wrocław, Trefl Sopot, Novum Lublin, Lafarge Kielce

Grupa III (Zielona Góra): Wilki Morskie Szczecin, Korona Kraków, Zastal Zielona Góra, Piotrcovia Piotrków Trybunalski

Grupa IV (Katowice): Znicz Jarosław, AZS AWF Katowice, MKS Pruszków, Czarni Słupsk

Największe zaskoczenie to brak obrońcy tytułu Polonii 2011 Warszawa. Zespół w ogóle nie przystąpił do rywalizacji na Mazowszu. Dlaczego? Z tego co udało mi się dowiedzieć na przeszkodzie stanęły względy proceduralne. W poprzednim sezonie Polonia 2011 grała w PLK, a powiązany z nią AZS Politechnika Warszawska w I lidze. Młodzi zawodnicy z obu ekip mogli występować w rozgrywkach juniorskich. Polonia 2011 spadła do I ligi, więc formalnie musiała rozwiązać swoją współpracę z Politechniką. Nie może już być dowolnego przepływu zawodników między drużynami seniorskimi w tej samej klasie rozgrywkowej. To niestety skutkowało brakiem możliwości wystawienia zespołu w rywalizacji młodzieżowej. Ani obecna Politechnika, ani obecna Polonia 2011 nie ma wystarczającej liczby graczy z roczników 1991-1994. A organizatorzy rozgrywek nie zgodzili się, by młodzi koszykarze z obu ekip występowali w rozgrywkach juniorskich wspólnie.

Z tego powodu w najbliższy weekend nie zobaczymy Mateusza Ponitki, Michała Michalaka czy Romana Szymańskiego. Ale w akcji będzie można obejrzeć wielu innych godnych uwagi graczy. Na kogo zwrócić uwagę? Oto dziesiątka postaci, na które warto zwrócić uwagę. Uprzedzam, że nie jest to moja lista 10 najlepszych graczy.

Radosław Bojko (rocznik 1991, 196 cm, Wilki Morskie Szczecin)

W zeszłym roku jedna z wybijających się postaci MP juniorów starszych. Świetny jako all-around gracz, miał kilka meczów w okolicach triple-double, potem był też na zgrupowaniu juniorskiej kadry. Dlaczego ciągle gra w Szczecinie?

Jakub Karolak (rocznik 1993, 194 cm, Novum Lublin, zdj. nr 1)

Syn byłego koszykarza Piotra, któremu jak sam mówi wiele zawdzięcza. Wysoka dwójka z dobrym rzutem z półdystansu i dystansu.W srebrnej kadrze do lat 17 Jerzego Szambelana był tym trzynastym, który do Hamburga nie pojechał. Ponoć z powodu kontuzji.

Norbert Kulon (rocznik 1992, 183 cm, Śląsk Wrocław)

Szybki, odważnie penetrujący rozgrywający z dobrym przeglądem pola i niezłym rzutem z dystansu. Pierwsze skojarzenie - młody Robert Skibniewski. Zaprzyjażniony blog 3 sekundy zamieścił kilkanaście dni temu kompilację akcji Kulona. Co się rzadko zdarza w takich mixach - także akcji nieudanych.

Alexander Machowski (rocznik 1991, 205 cm, Polonia Warszawa)

Rodzina byłego znakomitego niemieckiego koszykarza, a obecnie trenera Sebastiana Machowskiego. Przed tym sezonem był na testach w pierwszym zespole Polonii, ale stwierdzono, że na ekstraklasę jest za wcześnie i odesłano go do drużyny juniorskiej oraz drugoligowego WOSSM Warszawa. Leworęczny środkowy, który nie boi się walki o zbiórki i wykazuje lepsze rozumienie gry niż jego podkoszowi koledzy o lepszych statystykach w II lidze. Ale to tylko wrażenie z jednego występu. Skoro występuje w tych rozgrywkach, to znaczy, że ma polskie obywatelstwo, ale czy może grać w polskiej kadrze? Nie wiem. W internecie można natrafić na informację o jego ubiegłorocznym powołaniu do niemieckiej młodzieżówki.

Tomasz Madziar (rocznik 1992, 190 cm, Smyk Prudnik, zdj. nr 2)

Przyznaję bez bicia: nie widziałem człowieka na oczy, nie wiem jak gra, nie dokopałem się do żadnych scouting reports. Ale 15.3 punktu przy 54% z gry 19-latka w II lidze brzmi ciekawie. W Polsce oczywiście :-) Na zdjęciach wygląda na dobrze zbudowanego rzucającego obrońcę. Ciekawe, czy nie traci przez to dynamiki.

[edit] Już drugi sezon jest ważnym zawodnikiem Pogoni Prudnik. Gracz wciąż uniwersalny, w II lidze gra częściej jako trójka, a w ubiegłym roku w kadrze był testowany jako dwójka (przynajmniej w meczu, który obejrzałem - Polska-Szwecja). We Włocławku zapewne będzie grał głównie jako trójka, ale w razie potrzeby także pod koszem (Smyk ma tylko jednego centra). Gracz, który ciągle był w cieniu Kacpra Stalickiego, ale dzięki niemu jest teraz tak dobry. Gdy występowali wspólnie w jednym zespole znakomicie się uzupełniali. Odejście Stalickiego do Trefla Sopot pozwoliło tak naprawdę Madziarowi rozwinąć skrzydła. Na początku tego sezonu próbował kopiować styl gry Kacpra, lecz nie wychodziło mu to najlepiej. Z każdym kolejnym meczem jednak wyrabia swój własny styl, czego efektem jest wysoka skuteczność spod kosza. Nie boi się wchodzić pod obrecz, a gdy już tam się znajdzie za wszelką cenę trafiać punkty. Gdy trzeba potrafi rzucić za trzy - tak o Madziarze pisze Mateusz Birecki, opiekujący się częściowo II ligą na PolskiKosz.pl, a także założyciel strony o koszykówce w Prudniku.

Michał Sokołowski (rocznik 1992, 195 cm, MKS Pruszków)

By mógł wystąpić w turnieju półfinałowym pierwszoligowy Znicz Basket Pruszków rozegrał spotkanie najbliższej kolejki awansem. Dynamiczna dwójko-trójka z ciągiem na kosz. W zasadzie nie ma sensu, bym rozpisywał się na jego temat, skoro Łukasz Cegliński niedawno to zrobił.

Kacper Stalicki (rocznik 1992, 195 cm, Trefl Sopot)

Jeszcze w poprzednim sezonie w Prudniku, gdzie w drugiej lidze potrafił rzucić w jednym meczu 42 punkty przy 18/22 z gry! Nie zdziwię się, jeśli statystycy trochę "podkręcili" skuteczność, ale to i tak duży wyczyn. Wróbelki ćwierkają, że ma duży ciąg na kosz, ale gorzej gra na dystansie.

Daniel Szymkiewicz (rocznik 1994, 192 cm, Trefl Sopot)

Pierwszy z kadry wicemistrzów świata do lat 16, który zadebiutował już w ekstraklasie, choć trzeba pamiętać, że to tylko symboliczny epizod. W kadrze Szambelana był rezerwową wysoką jedynką, dobrze czuje się też jako rzucający obrońca. Niepokorny, zadziorny, mówi się, że ma zadatki na lidera, go-to-guya.



Dariusz Wyka (rocznik 1991, 207 cm, Znicz Jarosław)

Tego pana to świetnie znamy z poprzedniego sezonu PLK i aż żal, że teraz wraz ze Zniczem wylądował w II lidze. Bardziej szkoda jego niż Znicza, ale to temat na inną dyskusję. Wracając do Wyki - z seniorskich, ekstraklasowych parkietów pamiętamy go dzięki niezłemu zmysłowi do bloków i ... rzutów z dystansu. Czy dwa szczeble niżej potrafi być podkoszowym dominatorem? Wątpię, bo 107 oddanych rzutów zza łuku i 156 za 2 w 24 meczach nie wskazuje na taki styl gry. Ale warto się przekonać na własne oczy w ten weekend w Katowicach.

Radosław Ziółkowski (rocznik 1991, 208 cm, TKM Włocławek)

W ciągu ostatnich dwóch sezonów był w czterech różnych klubach. Z Włocławka miał trafić w poprzednich rozgrywkach do Ostrowa, ale po zamieszaniu w Stali (o którym nie ma co się rozpisywać, bo mógłby powstać osobny wpis...) trafił do Pleszewa. Jesienią 2010 także w drugiej lidze, w Księżaku Łowicz, a teraz znowu we Włocławku. Najważniejsze pytanie - czy z Ziółkowskiego coś jeszcze może być czy też skończy poza koszykówką jak jeszcze większy kujawski gigant Bartosz Lewandowski (swoją drogą - co się z nim dzieje?), który poza wzrostem nie miał atutów? A przecież Katarzyna Dydek mówiła: Z pewnością przed nim oraz Tomaszem Kęsickim i Bartoszem Lewandowskim cały koszkarski świat stoi otworem, jeśli będą dalej rozwijać się w odpowiednim tempie i kierunku.

Ta lista oczywiście mogłaby być dłuższa: Filip Matczak, Jarosław Zyskowski junior, Łukasz Bonarek, Dawid Adamczewski, Robert Sobczyński itede itepe... Być może będzie o nich okazja wspomnieć przed turniejem finałowym.

poniedziałek, 22 lutego 2010

U-20 przed półfinałami - kogo oglądać?

Wracają rozgrywki młodzieżowe na szczeblu ogólnopolskim Na pierwszy ogień idą tradycyjnie juniorzy starsi (czyli kategoria do 20 lat lub też z angielska - U-20). Półfinały zaplanowano na 5-7 marca, finał na 17-21 marca. Przyjrzyjmy się jak przebiegała rywalizacja w poszczególnych strefach i na kogo warto zwrócić uwagę. "Suche" wyniki tutaj.

Strefa mazowiecko-podlaska

Właściwie to tylko Mazowsze, bo z Podlasia nikogo nie zauważyłem, a strona tamtejszego OZKosz nie informuje w ogóle o rozgrywkach w U-20. Jeszcze kilka spotkań do rozegrania, ale pierwsze dwa miejsca już rozdzielone. Niepokonana jest Polonia 2011 Warszawa, druga lokata przypadnie Polonii Warszawa. W tej pierwszej ekipie są dwaj ekstraklasowcy Piotr Pamuła i Jarosław Mokros, którzy grali tylko w kilku meczach, ale podejrzewam, że w fazie ogólnopolskiej ich nie zabraknie. Chociaż tu warto zauważyć, że turniej półfinałowy koliduje z meczem PLK przeciwko AZS-owi Koszalin. A w przypadku graczy z I-ligowej drużyny Tempcoldu AZS PW (Krzysztof Sulima, Michał Michalak, Roman Szymański, Mateusz Ponitka) nie bardzo pasuje termin finału, bo mają wtedy zaplanowane spotkanie z Sokołem Łańcut. To stawia trochę znak zapytania przy szansach P2011 na obronę mistrzostwa. Jeśli będą w pełnym składzie, to mają duże szanse, ale czy będą? Z kolei w Polonii jest przede wszystkim Alan Czujkowski (o którym na blogu już wieeele pisałem), który miał epizody w PLK, a w juniorach starszych rzuca średnio ponad 27 punktów. Nieźle. Poza tym Michał Kuśmierz, ławkowicz z ekstraklasy i grupa zawodników z drugoligowego OSSM PZKosz Warszawa.

Strefa lubelsko-podkarpacka

Tu zgłosiły się tylko cztery drużyny (czyli najmniej). Zdecydowanie najlepszy był Znicz Jarosław, którego składu nie udało mi się nigdzie znaleźć, ale podejrzewam, że będą w składzie wszyscy gracze U-20 z pierwszego zespołu: Mateusz Gazarkiewicz, Andrzej Urban, pozyskany niedawno Michał Moralewicz, a przede wszystkim wysoki Dariusz Wyka. Ten ostatni miał już kilka udanych występów w PLK i nawet jest w czołówce klasyfikacji bloków, ale większość punktów zdobywa ... rzutami z dystansu. Ciekawe, czy wśród rówieśników gra podobnie. Drugi zespół z tego regionu to Start Lublin, który w ostatnim meczu ograł Novum 69:67. W Starcie są gracze z pierwszoligowej drużyny, a przede wszystkim Adam Myśliwiec (miał na zapleczu ekstraklasy już występ z 20 punktami). On - z tego co wyczytałem na lubelskikosz.pl - uratował swój zespół przed porażką z Novum.

Strefa łódzko-kujawsko-pomorska

Jedyna strefa, która organizuje turniej z udziałem czterech drużyn - po dwóch z każdego województwa. Tym razem kujawsko-pomorskie górą, bo awansowały TKM Włocławek oraz Katarzynka Toruń. W składzie włocławian jest Wojciech Glabas - na co dzień na ławce w Anwilu w PLK i na boisku (ponoć dobrze sobie tam radzi) w Harmattanie Gniewkowo w II lidze. Jest też pochodzący (chyba) z Trójmiasta Przemysław Szczechowicz oraz Dawid Adamczewski, kolega Glabasa z ławki Anwilu. W Katarzynce spodziewać się można przede wszystkim Przemysława Karnowskiego, w końcu to klub jego ojca. Nie jestem przekonany, że trzymanie tego utalentowanego 17-latka w polskich MP U-20 i drugoligowym SIDEnie Toruń to dobry pomysł, ale przynajmniej jest szansa na obejrzenie go na żywo. Jeśli kogoś interesuje wideo z meczu TKM - Katarzynka, to pomorska.pl wrzuciła go tutaj.

Strefa małopolsko-kielecka

Cztery drużyny z Krakowa, jedna spod Krakowa, Unia Tarnów i MKK MDK Kielce. Awansowały Korona Kraków i Unia Tarnów. Ta pierwsza ekipa nie zmieniła praktycznie składu od poprzedniego sezonu. W skrócie ma większość składu II-ligowej Cracovii plus Wojciecha Frasia, który na co dzień gra w I lidze w Zniczu Pruszków. Najciekawszą postacią obok Frasia wydaje się leworęczny rozgrywający Marek Szumełda-Krzycki, który miał w ubiegłym sezonie epizod w Polonii 2011 Warszawa, ale miał też problemy zdrowotne i znowu jest w Krakowie. Unia Tarnów to dla mnie czarna magia. Oprócz tradycyjnych domysłów, że będą tam młodzi gracze z seniorskiego zespołu, w tym wypadku drugoligowego, nie wiem kogo się spodziewać. Kolega z Tarnowa podał mi nazwiska, ale oprócz Jakuba Wojciechowskiego (to rzecz jasna nie ten 19-latek z Włoch) pozostałe to czarna magia.

Strefa pomorsko-warmińsko-mazurska

Z grona pięciu drużyn awansowali Czarni Słupsk i Trefl Sopot. Prokomu w stawce uczestników nie zauważono. Czarni to te same znajome twarze (a raczej nazwiska) z poprzednich lat - Robertowie Sobczyński (może w końcu uda mi się zobaczyć go w akcji?) i Magnuszewski, Patryk Przyborowski, Sebastian Ścigała. Z Wrocławia wrócił Mateusz Bieg, ale za to zestarzał się lider z ostatniego sezonu Hubert Pabian. W Treflu w rozgrywkach strefowych najskuteczniejszy był rozgrywający Adam Wensierski, ale skład jest szeroki i prawie taki sam jak OSSM PZKosz Sopot. Wojciech Zeidler zachwala środkowych Cezarego Majtykę i Daniela Literskiego.

Strefa śląsko-opolska

W tej strefie mam zagwostkę, bo strona Śląskiego OZKosz oraz skm.polskikosz.pl podają, że dwa zespoły z Katowic awansowały do półfinału, ale co z drużynami z województwa opolskiego, które też mają swoje rozgrywki U-20? W każdym bądź razie ufam śląskim źródło, więc mamy w fayie ogólnopolskiej AZS Katowice i Mickiewicz Katowice. Ta pierwsza ekipa ma fajnego leworęcznego Przemysława Gworka rodem z Oświęcimia (fajnie, że się stamtąd wyrwał), który ma taki problem, że mierzy 195 cm, a gra pod koszem (a przynajmniej kiedyś grał). Są w składzie też epizodyczni koszykarze MCKiS Jaworzno (II liga) - Wacław Adamczyk i Paweł Kurzawa. Dziwne są te układy, w których zawodnik w jednym klubie gra w lidze, a w innym w rozgrywkach młodzieżowych, ale cóż - im więcej meczów, tym dal nich lepiej. W Mickiewiczu pochodzący z Pabianic, a szkolony w Stalowej Woli Adam Jurga oraz Marcin Olczyk. Obydwaj w składzie drugoligowego Mickiewicza. Bogaty wybór wideo z udziałem śląskich drużyn proponuje niezawodny zbyszekfryna.

Strefa wielkopolsko-zachodniopomorska

Niespodzianka, bo do ostatniej chwili wydawało się, że awansuje Stal Ostrów Wlkp., ale przed dwoma ostatnimi meczami kontuzji doznał Marcin Dymała i Stal przegrała u siebie i z Wilkami Morskim Szczecin i ze Spójnią Stargard Szczeciński, które zajęły miejsca 1. i 2. W Spójnii najlepszym strzelcem był Łukasz Ulchurski, znany z zamiłowania do rzutów z dystansu i 18-latek Bartłomiej Wróblewski, którego nazwisko na razie jest mi obce. Podejrzewam, że w fazie ogólnopolskiej dołączy do drużyny podkoszowy Łukasz Bodych, mający pewne miejsce w I-ligowej Spójni, a ostatnio przeziębiony. W Wilkach Morskich są prawie wszyscy istotni gracze z poprzedniego sezonu z Karolem Nowackim i Radosławem Bojko, a także kolejny reprezentant Polski kadetów Tomasz Gielo.

Strefa dolnośląsko-lubuska

Tutaj zaledwie sześć zespołów, w tym dwie ekipy Śląska Wrocław, który zajął pierwsze miejsce. Najlepsi w Śląsku są Jakub Parzeński, syn wielokrotnego mistrza Polski Dariusza i Kacper Sęk. Obaj - podobnie jak kilku innych zawodników - grają w ważnych rolach w II lidze. Z tej strefy awansował też Zastal Zielona Góra, gdzie godny uwagi jest przede wszystkim 17-latek Filip Matczak, członek kadry kadetów, która zajęła czwarte miejsce w Europie. Występują tam też skrzydłowy Adam Chodkiewicz (do tej pory nie wiem czy to rodzina trenera Grzegorza i koszykarza Marcina, ale mniemam, że tak) oraz Adam Stefanowicz, który kiedyś zapowiadał się na niezłego strzelca, ale chyba nie robi spodziewanych postępów.

Gospodarzy półfinałów jeszcze nie znamy, ale wiemy jak będą wyglądały grupy:

GRUPA - I GRUPA - II GRUPA - III GRUPA - IV
Łódź 1 Gdańsk 1 Katowice 1 Kraków 1
Poznań 1 Warszawa 1 Wrocław 1 Rzeszów 1
Katowice 2 Kraków 2 Gdańsk 2 Łódź 2
Rzeszów 2 Wrocław 2 Poznań 2 Warszawa 2

I
TKM Włocławek
Wilki Morskie Szczecin
AZS Katowice
Start Lublin

II
Czarni Słupsk
Polonia 2011 Warszawa
Unia Tarnów
Zastal Zielona Góra

III
Mickiewicz Katowice
Śląsk Wrocław
Trefl Sopot
Spójnia Stargard Szczeciński

IV
Korona Kraków
Znicz Jarosław
Katarzynka Toruń
Polonia Warszawa

Typowanie?

I: TKM, Wilki Morskie, Start, AZS
II: Polonia 2011, Czarni, Zastal, Unia
III: Śląsk, Trefl, Spójnia, Mickiewicz
IV: Korona, Polonia, Znicz, Katarzynka
Po edycji:
Errata od Wojtka Zeidlera: Szczechowicz nie jest z Trójmiasta tylko tam grał tymczasowo. Bieg ponownie opuścił Czarnych. A Tempcold AZS PW przełoży mecz w I lidze.