Odpowiedzi na tytułowe pytanie nigdy zapewne nie poznamy. Wiemy za to, co zdołał osiągnąć Svetislav Pesić z Power Electronics Walencja. Awansował z nią do najlepszej ósemki Euroligi.
Żeby pokazać skalę sukcesu warto zaznaczyć, że niegdysiejsza Pamesa jest od kilkunastu lat zaledwie w drugim hiszpańskim szeregu za Barceloną, Realem Madryt i Caja Laboral (niegdyś TAU) Vitoria. Brzmi to trochę śmiesznie, bo kibice tysiąca klubów z Europy chcieliby być w drugim szeregu ACB. Ale spójrzmy na dokonania walencjan. Dopiero drugi raz grają w Eurolidze (zresztą znowu dzięki zwycięstwie w rozgrywkach kontynentalnych niższej kategorii, a nie sukcesom krajowym), zaledwie raz w historii byli w półfinale ACB!
Ten wynik już pokazuje, że Pesić wcale nie nadaje się do wysyłania go na emeryturę. Wręcz przeciwnie. Nadal jest szkoleniowcem z europejskiego topu. Power Electronics zaczęło rundę zasadniczą Euroligi od bilansu 1-4. Potem przejął ich Serb i rzutem na taśmę awansowali do Top 16. W tej fazie koszykarze Pesicia nie dali rady potentatowi Olympiakosowi Pireus, ale za to dwukrotnie pokonali Żalgiris Kowno i okazali się w dwumeczu lepsi od Fenerbahce Ulkeru Stambuł. W międzyczasie Pesić wydobył też zespół z Walencji z dołka w lidze hiszpańskiej - od bilansu 1-7 doszedł do 14-8. A niedawno pokonał u siebie Real Madryt, który niedługo będzie rywalem Power Electronics w ćwierćfinale. Wszystko jest możliwe. Trzeba przy tej okazji pamiętać, że w składzie drużyny nie doszło do większych zmian - doszedł podkoszowy James Augustine i niedawno grający epizodycznie rozgrywający David Navarro. Ale za to kontuzjowany jest jeden z liderów Victor Claver.
Jesienią ubiegłego roku Pesić pytany przeze mnie o możliwość opieki nad polską kadrą (taką opcję przedstawiał Roman Ludwiczuk) odpowiedział, że woli pracować w klubie. Szkoda. A może jednak nie mamy czego żałować, bo z naszą kadrą na tegorocznym EuroBaskecie cudów i tak by nie było? A my potrzebujemy długotrwałego planu, nie jednorazowego wyskoku. Sam Pesić stwierdził we wrześniu tak: Trenerem nie tylko Polski, ale każdej drużyny narodowej powinien być ktoś, kto zna realia panujące w danym kraju i jest z nim emocjonalnie związany. Nie można przyjechać przed zgrupowaniem i zabrać się za pracę, bo to może nie dać efektów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Power Electronics Walencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Power Electronics Walencja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 3 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
